Sięgnęli szczytu Europy. Mieszkańcy Jaworzna Andrzej Witkowski, Mateusz Dolega i Dawid Siwek weszli na Mont Blanc, czyli najwyższy szczyt Alp i jeden z najbardziej wymagających celów dla miłośników gór. Jak sami podkreślają, było to ich największe wyzwanie w życiu. Po powrocie do miasta czekało na nich wyjątkowe powitanie, które zorganizował pod kopalnią Sobieski w Jaworznie.
Na pewno bardzo przyjemne. No nie spodziewaliśmy się czegoś takiego, aczkolwiek no jest bardzo, bardzo, bardzo ciepło na serduchu - mówi Dawid Siwek.
Wyprawa na Mont Blanc nie była łatwa. Choć cała trójka przygotowywała się do niej fizycznie, na miejscu nie zabrakło trudnych momentów, zmęczenia i walki z własnymi słabościami. Jak mówią uczestnicy wyprawy, mimo wszystkiego było warto.
Przeszliśmy przez piekło, mimo że mieliśmy zapewnione picie, jedzenie i wszystko, co było potrzebne. Dużą, naprawdę dużą część zrobiła tutaj nasza kochana Solidarność, o czym nie mogę nie wspomnieć. Wchodząc na tę górę, byliśmy odwodnieni i głodni. Mieliśmy jedzenie, picie, elektrolity, wszystko, co było nam potrzebne, ale zabrakło nam tego, bo złapała nas burza. Musieliśmy przeczekać w schronie na wysokości 4300 metrów. Było nas trzech. Mateusz Dolega wyszedł z tego obronnie, natomiast mnie i Dawida złapała choroba wysokościowa. Pierwszy raz przeżyłem coś takiego w życiu i nie życzę tego nikomu - mówi Andrzej Witkowski.
Reklama
Na pewno jest ogromna satysfakcja. To jest cel, który człowiek sobie obiera, a potem go spełnia. To coś niesamowitego takie przeżycie - mówi Dawid Siwek.
Dla mnie jest to niesamowite uczucie. Naprawdę przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie zdawałem sobie sprawy, że ta wyprawa będzie aż tak wymagająca kondycyjnie i że będzie nas kosztować tyle zdrowia i zaangażowania - mówi Mateusz Dolega.
Do Jaworzna wrócili w piątek, 26 czerwca. Pod kopalnią Sobieski powitała ich grupa osób związanych z Południowym Koncernem Węglowym. Nie zabrakło gratulacji oraz słów uznania.
Uczestnicy wyprawy dziękują każdemu, kto wspierał ich w realizacji tego celu.
Bardzo chciałem podziękować, jeżeli mam taką możliwość, Solidarności z naszej PKW, bliskim, rodzinie oraz siłowni Xtreme Jaworzno za wsparcie. Chciałem też bardzo podziękować Urzędowi Miasta Jaworzna i Spółce Usług Górniczych. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem, bo każda pomoc była dla nas ważna. Każdy złoty i każdy grosz przyczynił się do tego, żeby ta podróż mogła się udać - mówi Andrzej Witkowski.
Dla Andrzeja Witkowskiego, Mateusza Dolegi i Dawida Siwka wejście na Mont Blanc było ogromnym sukcesem, ale jak zapowiadają, nie ostatnim takim wyzwaniem. Mają już obrany kolejny cel na przyszły rok. Nie zamierzają rezygnować z górskich planów.
No ja może podam tylko tylko wysokość, a resztę może ci co się interesują to będą wiedzieć. 5600 m. n.p.m. - mówi Mateusz Dolega.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Duluś BRAWO widać że nic ci nie dolega :)
Nie rozumiem tych zachwytów. Cóż takiego zrobili co zmieniło życie ludzkości? Pomogli komuś? Ilu tych pseudo śmiałków zginęło.
Jakże się cieszę,że to fake newsy, że jawor solidarnie został przeniesiony na Mount Blanc, bo na rynku w Jaworznie go nie ma, ale są chomiki.Również zaserwuję fake news.Czekam na czarną koszulę.
Dziwny jest świat,w którym wartości prezentuje się na najwyższych górach świata.Ludzie solidarni oraz pomagający, zwłaszcza ludziom z niepełnosprawnościami, wolą wejść na koronę gór, niż pokonać schody do PFRON-u lub na pocztę na Podwalu (Schodwalu) w Jaworznie. Wstyd byłoby reklamować na ruinach stopni schodów solidarność,pomoc,empatię,szacunek,tolerancję,pracę,równość.Bliżej na Mont Blanc.Dalej do rzeczywistości ludzi z niepełnosprawnością, szukających pracy, biednych.
Czytałam,że na jednej z gór gwiazda odkryła (z oburzeniem) śmieci.W ramach swojej misji, tolerancji , empatii chyba nigdy nie odkryła,że w firmie, w której pracowała notorycznie nie było papieru toaletowego (nawet szarego).Może jej to nie oburzyło, nie zaskoczyło, nie zszokowało.Cóż, byle dalej.
Duluś BRAWO widać że nic ci nie dolega :)
Nie rozumiem tych zachwytów. Cóż takiego zrobili co zmieniło życie ludzkości? Pomogli komuś? Ilu tych pseudo śmiałków zginęło.
Jakże się cieszę,że to fake newsy, że jawor solidarnie został przeniesiony na Mount Blanc, bo na rynku w Jaworznie go nie ma, ale są chomiki.Również zaserwuję fake news.Czekam na czarną koszulę.