Rośnie liczba zamykanych aptek. Z czego to wynika? Problem może być znacznie poważniejszy, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.
Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, twierdzi, że jednym z głównych
powodów zamykania aptek jest brak możliwości zatrudnienia farmaceutów na w pełni
korzystnych dla nich warunkach.
W farmacji źle się dzieje
Dane opublikowane przez „Dziennik Gazetę Prawną” wskazują na niekorzystne zmiany na
polskim rynku farmaceutycznym. W pierwszym kwartale tego roku zamknięto prawie 100
aptek, podczas gdy w analogicznym okresie rok wcześniej – 60.
Od początku pandemii z Polski zniknęło prawie 1300 aptek. Dzisiaj na rynku działa ich około 12,5 tys. Jak twierdzi GUS, w końcówce ubiegłego roku w aptekach i punktach aptecznych pracowało 57,8 tys. magistrów farmacji i techników farmaceutycznych.
Młodzi nie chcą pracować w aptece?
Choć liczba aptek spada, to zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów, jakimi są
farmaceuci, wzrasta. Analiza przeprowadzona przez gazetę wykazała, że głównymi
przyczynami tego zjawiska są malejące zainteresowanie młodych ludzi zawodem farmaceuty oraz migracja specjalistów za granicę.
Polscy farmaceuci regularnie są przyciągani za granicę lepszymi warunkami finansowymi, możliwością dynamicznego rozwoju zawodowego oraz ogólnie lepszymi warunkami pracy, przez co w naszym kraju w tej branży rośnie deficyt kadrowy.
Z wyników badania „Plany kariery zawodowej studentów farmacji” udostępnionego przez Gedeon Richter, zrealizowanego w 2022 roku, wynika, że zaledwie 6 proc. studentów farmacji chce po studiach pracować w aptece (jednak aż 61 proc. zamierza pracować w firmie farmaceutycznej).
Zarabiają za mało
Jak wynika z raportu pt. „Rynek pracy w branży farmaceutycznej. Perspektywa 2024”, ponad połowa magistrów farmacji zarabia powyżej 5700 zł na rękę, podczas gdy prawie 60 proc. techników farmaceutycznych otrzymuje pensję przekraczającą 3600 zł.
To niewiele, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że wskazane wynagrodzenia są zbliżone do tych oferowanych na stanowiskach, na których nie jest wymagane takie samo wykształcenie i doświadczenie jak w pracy w aptece. Przez to wielu farmaceutów czuje się niedocenionych i gdy tylko ma taką możliwość wyjeżdża tam, gdzie po prostu lepiej płacą. To tylko pogłębia problem kadrowy.
Jeśli nic z tym nie zrobimy, liczba zamykanych aptek będzie nadal rosła, przez co dostęp do
leków i porad farmaceutycznych stanie się bardziej utrudniony.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze