Porównywanie się, presja social mediów, hejt, lęk. Znasz to? Projekt „Razem dla lepszego siebie” powstał po to, by młodzi ludzie poczuli się zrozumiani i zaakceptowani. Uczennice I LO w Jaworznie mówią o tym głośno i pokazują, że proszenie o pomoc to siła, a nie wstyd.
Chcą, aby młodzież akceptowała siebie takimi, jakimi są. Chcą głośno mówić o problemach psychicznych u młodych ludzi. Chcą, aby nikt nie wstydził się skorzystać z pomocy pedagoga, czy też psychologa. Pójście do terapeuty, poproszenie innej osoby o pomoc, to nie powód do wstydu, to nie oznaka słabości, ale odwagi. Uczennice I LO w Jaworznie, Marysia Brańka, Ola Kłosowska, Gosia Zelek z klasy 3e oraz Dominika Wesołowska z klasy 3d stworzyły projekt „Razem dla lepszego siebie”. Ich opiekunem jest Dorota Mocek.
Jak same mówią, wiele młodych osób czuje presję, porównuje się z innymi i ma trudność z zaakceptowaniem siebie oraz swoich emocji. Właśnie dlatego w projekcie „Razem dla lepszego siebie” w ramach olimpiady „Zwolnieni z teorii” zdecydowały się poruszać temat zaburzeń psychicznych i samoakceptacji.
-To problemy, z którymi coraz częściej mierzy się młodzież, a mimo to wciąż mówi się o nich za mało – wyjaśnia Marysia Brańka.

Zależy im na stworzeniu przestrzeni, w której młodzi ludzie poczują się zrozumiani i zobaczą, że dbanie o zdrowie psychiczne jest bardzo ważne.
- Wiele młodych osób czuje presję, porównuje się z innymi i ma trudność z zaakceptowaniem siebie oraz swoich emocji – dodaje Gosia Zelek.
Zdają sobie sprawę z tego, że na młodzież najmocniej wpływa dziś presja społeczna i potrzeba akceptacji wśród rówieśników. Dużą rolę odgrywają w tym także media społecznościowe.
- Z jednej strony mogą negatywnie wpływać, bo promują wyidealizowany świat. Nierealne standardy wyglądu i życia, sprzyjają porównywaniu się z innymi i uzależnianiu swojej wartości od opinii w internecie. Z drugiej strony mają też pozytywny wpływ, dając młodym ludziom poczucie, że nie są sami, umożliwiają znalezienie wsparcia, edukują na temat zdrowia psychicznego i pozwalają otwarcie mówić o emocjach – mówi Marysia Brańka.
Dlatego ważne jest, aby uczyć młodzież świadomego korzystania z mediów społecznościowych i budowania samoakceptacji, niezależnie od tego, co widzą online.
Ola wyjaśnia, że na samopoczucie młodych ogromny wpływ mają także relacje w rodzinie i wśród rówieśników.
- Prawidłowa relacja rodzinna czy z rówieśnikami pomaga w prawidłowym rozwoju młodego człowieka. Wszystkie jej negatywne przejawy rujnują zdrowie młodych ludzi. Może to doprowadzić na przykład do wzmożonej agresji, czy też lęku, jaki pojawia się w młodych ludzi przy powrocie do domu, czy podczas wychodzenia do szkoły – mówi Ola i podkreśla, że może to doprowadzić do depresji a także myśli samobójczych. Wspomina też, że porównywanie się do innych, gdzie przecież każdy może mieć inne zainteresowania, też ma ogromny wpływ, a największy, gdy takie porównywanie dziecka z innymi wychodzi od najbliższych, od rodziny.
Uczennice I LO nie ukrywają, że bardzo groźny jest hejt, który istnieje w środowisku nastolatków i jest jednym z powodów depresji, odczuwania różnych lęków, a może się skończyć myślami samobójczymi. Często to wyśmiewanie wyglądu, sposobu ubierania się, a także wyśmiewanie hobby.
- Hejt powoduje to, że tracimy wiarę w siebie – wyjaśnia Ola i porównuje go do mgły, która otacza tę osobę hejtowaną.
Zapytałam uczennice I LO, jaka według nich jest recepta na to, aby akceptować siebie. Dominika wspomina, że ważna jest rozmowa z bliskimi o emocjach i nie zamykanie się w sobie na swoje problemy.
– Pewność siebie można zbudować podczas wizyt u psychologa. To on pomoże zrozumieć nam siebie i zaakceptować – wymienia Dominika i dodaje, że najważniejsze jest własne zdrowie psychiczne, a nie opinia innych ludzi.
Jak reagować i jakie są pierwsze objawy zaburzeń psychicznych u młodych?
–Pierwsze objawy to może przewlekły smutek, stres, czy zaburzenia snu – mówi Dominika. Dodaje również, że często młodzież ma też zaburzenia odżywiania, dlatego poruszają ten tematy w materiałach udostępnianych w mediach społecznościowych. Korzystają z tych kanałów, aby dotrzeć do swoich rówieśników.
Dodaje również, że nie można lekceważyć tego typu sygnałów, tylko porozmawiać z dzieckiem, rówieśnikiem. Czasami może to tylko świadczyć o jakimś chwilowym gorszym nastroju, ale nie zawsze, a wtedy już trzeba zaproponować wizytę u psychologa, wesprzeć podczas pierwszej wizyty. – Nie można też mówić, że twój problem nie jest ważny, inni mają gorzej, bo to nie pomoże młodej osobie, tylko jeszcze bardziej będzie potęgować jej problemy – mówi Dominika.
Gosia podkreśla, że młodzi ludzie potrzebują przede wszystkim wsparcia, zrozumienia i rozmów z rodzicami, a także łatwego dostępu do pomocy psychologicznej.
Dziewczyny, w ramach projektu, poszerzają także swoją wiedzę. Korzystają ze wsparcia specjalistów, którzy pomagają im w przygotowywaniu materiałów.
Dzięki ich pomocy chcą też zorganizować spotkania z uczniami ostatnich klas szkół podstawowych i warsztaty z młodzieżą. Ma to być spotkanie, na którym będą chciały, aby nastolatkowie otworzyli się i opowiedzieli o tym, z czym się mierzą. Planują zorganizować je w lutym w siedzibie Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa, która także wspiera ich w trakcie realizacji projektu i przy organizowaniu spotkań. – Chcemy zbudować społeczność, która będzie się opierać na rozumieniu siebie i nie ukrywaniu swoich emocji – podsumowuje ich pomysł Marysia.
„Zwolnieni z Teorii” to ogólnopolska praktyczna olimpiada dla szkół ponadpodstawowych, w ramach której uczniowie i uczennice realizują prawdziwe projekty społeczne. Dzięki temu zdobywają umiejętności potrzebne na rynku pracy, uczą się zarządzania, pracy zespołowej, komunikacji i rozwiązywania problemów oraz zdobywają międzynarodowe certyfikaty pomocne przy szukaniu pracy lub rekrutacji na studia.
Dane z raportu przygotowanego przez Stowarzyszenie Polski Komitet Narodowy UNICEF, Prawa dziecka w Polsce 2024, Warszawa 2025, potwierdzają to, co skłoniło uczennice I LO w Jaworznie do wybrania takiego tematu projektu.
Czytamy w nim, że „czynnikiem, który często pojawia się w odpowiedziach uczniów na pytanie, kiedy czują się nieszczęśliwi, są trudne relacje z rówieśnikami: obgadywanie, wyśmiewanie i brak akceptacji. Wszystko to prowadzi do poczucia wykluczenia i powstawania kompleksów. Jednocześnie badani uczniowie wskazują na alienację oraz poczucie samotności. Relacje z dorosłymi także były częstym źródłem poczucia nieszczęścia wśród badanych. Najczęściej wskazywano na nadmierne oczekiwania rodziców, brak zrozumienia i brak wsparcia emocjonalnego w trudnych chwilach. Jednocześnie badani wymieniali zachowania nauczycieli takie jak krytyka, niesprawiedliwe traktowanie oraz krzyki jako źródło swojego nieszczęścia. (…) Podobnie jak w 2019 roku, jedynie co czwarte dziecko nie doświadczyło przemocy słownej. Jednocześnie wrósł odsetek badanych, którzy są obrażani lub wyśmiewani kilka razy w miesiącu (z 5 proc. na 13 proc.). Ponadto tylko 28 proc. dzieci nie odczuło wykluczenia ze strony rówieśników, a różnice pomiędzy dwoma pomiarami są minimalne”.
116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - bezpłatny i całodobowy, 7 dni w tygodniu
800 12 12 12 – dziecięcy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka. Mogą dzwonić również osoby dorosłe, aby zgłosić problemy dzieci
800 12 00 02 – ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia"
112 - numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te dzieciaki niestety żyją w świecie gdzie króluje materializm, prymitywizm w mediach i kult róbta co chceta. Nikt im nie mówi o ich przyrodzonej godności ,nikt im nie mówi iż są dziećmi Boga samego . Nikt im nie mówi że człowiek został ukształtowany na obraz i podobieństwo Boga samego i stąd wypływa jego wartość i godność . Przeciwnie wszędzie sączą im do głowy iż liczy się tylko kasa ,przyjemność i chamstwo i cwaniactwo . Takie wartości im się wpaja a potem zdziwienie że dzieci mają problemy z samooceną .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dokładnie tak jest. Zaczyna się od niby "niewinnych" żartów dla beki a później może się to skończyć na obozach koncentracyjnych. Przez takie wymyślanie sobie wrogów dochodzi później do masowego zabijania. To wydaje się nic takiego a to tak naprawdę to jest kilka kroków do wojny czy tragedii.
Ciekawe co piszesz i łączysz hejterów z Hitlerem. Jakoś nie przyszło ci do głowy nazwisko Lenina Stalina czy Berii przecież to oni niszczyli mnajpierw mentalnie kułaków ,obszarników burżuazje itd. Powołujesz się na nazistów którzy przy komunistach byli amatorami zarówno co do ilości ofiar jak i metod. Twoje skojarzenie wynikają z wielopokoleniowej tresury gdzie złym jest wyłącznie Hitler a nie np Stalin .dlatego Polakom nie przeszkadza Marszałek Sejmu Komunista
Chyba masz rację z tą tresurą antyfaszystowską gdyż nawet pan prezydent dr Karol Nawrocki ma nazistów wśród swoich bliskich znajomych . Gdyby to było coś nagannego to nie ściskał by się z nimi w gabinecie, na stadionie, na Jasnej górze i innych publicznych miejscach .Módlmy się za uniewinnienie przez pana Prezydenta jego przyjaciół bo tak jak pisałem powyżej zostali ukształtowani na obraz i podobieństwo Boga samego i jak my wszyscy są Jego dziećmi .
Powiem tak. Każdy totalitaryzm to syf. Stalin to nawet swoich mordował jak mu nie pasowało. Po prostu zwróciłem na to uwagę, że się zaczyna na niby niewinnych żartach dla beki a później wymyślanie sobie wrogów i na końcu ludobójstwo. Zdaję sobie sprawę, że każdy totalitaryzm ma fatalne skutki i dlatego wszystkie te symbole totalitarne mam przekreślone. Faszyzm, Rasizm, Komunizm i inne uprzedzenia należy zwalczać a ci co to promują to powinno się ich wyleczyć.
Mam świadomość ,iż przywołując Hitlera nie miałeś złych intencji. Chodzi mi o to że w świadomości społecznej istnieje paradygmat wg którego nazizm to największe zło a komunizm to tylko błędy i wypaczenia. To nie odpowiada rzeczywistości bowiem nie ma i nie było większego zła w historii ludzkości jak komunizm /wg tzw Czarnej księgi komunizmu autorstwa S Courtois było niemal 100 mln ofiar tego totalitaryzmu . Jednakże w odczuciu społecznym ludzie związani z tą ideologią są powszechnie akceptowani np prominentni politycy lewicy Kwaśniewski ,Cimoszewicz Miller Czarzasty itd .Wyobraź sobie że piewcy ideologii faszystowskiej lub ich ideologiczni kontynuatorzy są na wysokich stanowiskach np w Niemczech . Taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia a w Polsce towarzysze z PZPRu i ich dzieci są grupą trzymającą władzę i nikogo to nie oburza że są lub byli piewcami zbrodniczej komunistycznej ideologii . Reasumując nie zarzucam ci niczego niewłaściwego ale zwracam ci uwagę że twoje skojarzenie wynika tylko i wyłącznie z tego jak ukształtowały twoje myślenie szkoła i lewicowe media.
Nazistowska szmata próbuje tu werbować głupszych od siebie.
Akurat mediów lewicowych nie oglądam ani prawicowych. Bo jedni nakręcają drugich. U mnie jest tak "Nie na lewo - Nie na prawo - Prosto Antyfaszystowsko. I tyle w temacie.
Właśnie o tym pisałem że tak cię ukształtowali że jesteś antyfaszystowski a jakoś nie jesteś antykomunistyczny i nie przeszkadzają ci wyznawcy zbrodniczej komuszej ideologii. To nie jest twoja wina bo ty jesteś tylko produktem zabiegów manipulacyjnych prowadzonych przez lewicowe ideologie/w tym tzw przekaz podkorowy/ . Nawet nie przyjdzie ci do głowy że komunizm bardziej odrażający od faszyzmu i że pochłonął wielokrotnie więcej ofiar. Z automatu jesteś jedynie antyfaszystowski ,choć jak pisałem faszyści przy komunistach byli amatorami.
Każdy totalitaryzm mi przeszkadza i forma ucisku. Nawet fanatyzmy religijne też. Sierp i młot mam tak samo przekreślone jak swastykę czy inne totalitarne dziadostwa. Doinformuj się lepiej. Skoro antyfaszysta to i antykomunista z automatu też. Poza tym jestem anarcho-pacyfistą i anarcho-nihilistą. Nie głosuję, nie chodzę do kościoła. I szczerze bez tego można być dobrym człowiekiem.
Te dzieciaki niestety żyją w świecie gdzie króluje materializm, prymitywizm w mediach i kult róbta co chceta. Nikt im nie mówi o ich przyrodzonej godności ,nikt im nie mówi iż są dziećmi Boga samego . Nikt im nie mówi że człowiek został ukształtowany na obraz i podobieństwo Boga samego i stąd wypływa jego wartość i godność . Przeciwnie wszędzie sączą im do głowy iż liczy się tylko kasa ,przyjemność i chamstwo i cwaniactwo . Takie wartości im się wpaja a potem zdziwienie że dzieci mają problemy z samooceną .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dokładnie tak jest. Zaczyna się od niby "niewinnych" żartów dla beki a później może się to skończyć na obozach koncentracyjnych. Przez takie wymyślanie sobie wrogów dochodzi później do masowego zabijania. To wydaje się nic takiego a to tak naprawdę to jest kilka kroków do wojny czy tragedii.