Boże Ciało zwane inaczej Świętem Ciała i Krwi Chrystusa jest świętem ruchomym, przypada na jedenasty dzień po Zielonych Świątkach. Świętuje się sam dzień Bożego Ciała, jak i następne osiem dni (oktawa).
Święto ustanowił w XIII wieku papież Urban IV. Miało opowiadać wiernym o rożnych aspektach obecności Chrystusa w eucharystii. W Polsce celebrację tego święta rozpoczęto w XIV wieku w diecezji krakowskiej. Wiek później obchodzono je już w całym kraju. Barwne procesje liczyły po kilka tysięcy osób (np. w Wilnie ok. 10.000 osób).
W święto Bożego Ciała buduje się – ustawione pod gołym niebem – cztery ołtarze, strojone zielonymi drzewkami, najczęściej brzózkami i kwiatami. Podobnie dekoruje się domy i ulice. Od ołtarza do ołtarza kapłani i wierni prowadzą procesje. Ksiądz niesie pod baldachimem monstrancję, drogę posypuje się płatkami kwiatów. Przy każdym ołtarzu śpiewna jest wyznaczona ewangelia i odmawiane są modlitwy.
Przez całą oktawę odbywają się procesje, ale już tylko wokół kościoła.
Dawniej przy każdym z ołtarzy odgrywano sceny z biblii, śpiewano pieśni adoracyjne i wygłaszano stosowne wiersze. Na kształt odprawianych procesji wpływ miały pochody lub wjazdy królów i magnatów z okazji rozmaitych wydarzeń państwowych. W świątecznych procesjach brały udział wszystkie stany, bractwa, cechy i wojsko, w Warszawie sam król i dostojnicy – w szatach uroczystych, z muszkietami, szablami, chorągwiami, bębnami i trębaczami.
Często treściom religijnym towarzyszyły akcenty polityczne. W 1661 roku, po zwycięstwie nad Rosjanami pod Połonką, w procesji hetman Stanisław Potocki prowadził więźniów i chorągwie moskiewskie.
W okresie rozbiorów procesje stały się okazją do prezentowania postaw patriotycznych. Pojawiano się na nich w strojach narodowych przy karabelach.
Uznawano, że zdobiące ołtarze kwiaty i gałązki mają magiczną moc. Tego też dnia święcono wianki z ziół, w tym z bylicy, której nadawano szczególną moc leczniczą. Świecono również 4 zwinięte w rulon kartki z fragmentami ewangelii. Zakopywano je w 4 rogach gruntu dla ochrony przed gradem.
Wykorzystywano również czarodziejską moc wianków. Wianuszek macierzanki dekorował ubiór dziecięcy do chrztu, suknię ślubną zdobił rozmaryn – symbol miłości i wierności, z różowych i białych kwiatków zakochana dziewczyna wiła wianek swojemu wybrankowi i zakładała go na jego lewą rękę. Jeżeli chłopak był wierny, wracał z wiankiem na Sobótki.
Małe wianuszki, nie większe od dłoni, związane czerwoną wstążeczką, po poświęceniu wisiały przez oktawę w kościele dla nabrania mocy, po czym każdy zabierał swój do domu. Zioła z wianków stosowano później jako lekarstwo przeciwko wszystkim dolegliwościom, a dym ze spalonych wianków chronił przed gradem.
Poświęcone gałązki leszczyny zawieszano nad oknami, drzwiami do stodół i stajen, miały chronić przed burzami i piorunami. Wkładano je dla szczęścia pod fundamenty nowo budowanych domów. Gałązki z ołtarzy, kładzione pod strzechy, miały chronić od pożarów.
e.bigas
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!