Jak podaje "Dziennik Zachodni", impreza antycovidowców miała miejsce 2 stycznia. Blisko 100 osób spotkało się na terenie Trójkąta Trzech Cesarzy, żeby razem przy ognisku zjeść kiełbasę i wypić żurek.
Biesiadnicy nie zachowywali odpowiedniego dystansu społecznego, nie mieli też założonych maseczek. Mieli za to transparenty z hasłami takimi jak "Pandemia psychozy, koronapanika" czy "To nie pandemia, to ściema".
O imprezie powiadomił policję jeden z przechodniów. Interwencja funkcjonariuszy była uczestnikom imprezy bardzo nie w smak. Po zdarzeniu, już internecie przekonywali, że policjanci przybyli „już przyszykowani do pacyfikowania rodzin z dziećmi” oraz że "co poniektórzy funkcjonariusze byli wyrywni do przemocy”.
Dziennikarze "Dziennika Zachodniego", którzy dotarli do nagrania z imprezy twierdzą jednak, że dowódca plutonu policyjnego spokojnie rozmawia z imprezowiczami, informując, że zostaną wylegitymowani. Ponadto podkom. Sonia Kepper, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu poinformowała, że broń, którą dysponowali policjanci, jest ich stałym wyposażeniem w akcjach, gdzie jest duża ilość ludzi, a mała policjantów. - Policjanci muszą też chronić swoje bezpieczeństwo, ale nade wszystko zadbać, by interwencja była przeprowadzona w sposób bezpieczny - także w stosunku do osób znajdujących się w tej grupie, wobec której jest podejmowana. Kwestię wyposażenia, jakie powinien posiadać policjant w konkretnych przypadkach, szczegółowo regulują przepisy - mówi rzecznik sosnowieckiej policji. Ponadto w trakcie interwencji nie doszło do użycia środków przymusu bezpośredniego.
Obecnie nie wiadomo, jakie konsekwencje poniosą antycovidowcy - policjanci zebrany materiał dowodowy przekazali do sądu, który zdecyduje, czy biesiadnicy zostaną ukarani za nieprzestrzeganie obostrzeń.
[vc_facebook]
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze