Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sory za błędy... Słownik
"awersję"
Nie chodzę do kościoła.....A Twoje uwagi są nie na miejscu....pytanie do posta było konkretne....nie umiesz odpowiedzieć to nie zabieraj głosu......zacznie Ci przeszkadzać jak będzie dotyczyć to Twojej osoby..... Pozatym nie napisałam że mam agresję do takich ludzi.... Tylko że to nie jest miejsce do mieszkania...... Zawsze mi przykro jak widzę takich ludzi...Bo kiedyś mieli rodziny....dwoje miejsce na ziemi.... I nie zawsze taki los to ich wybór...... Więc po co zabierasz głos jak gówno rozumiesz..... Miłego wieczoru
To mu kup mieszkanie z tymi co maja do niego problem albo zamilcz i idź sobie lepiej z tymi idiota mi do koscolka przywitać się z reszta was ehhh żałosne to jest
Temu komu przeszkadza ten bezdomny powinien dostać wpier..... na ogarniecie sie
Tak jest!!!
Mój sąsiad (menel zameldowany w mieszkaniu w tej samej klatce, nie bezdomny) też pije, pali, kopuluje i defekuje się pod moimi drzwiami. Tak przeszkadza mi i to bardzo. A jak chodzi o tego pana z artykułu...wszystko jest względne.
Idealnie napisane Dominiko. Brawo.
Strażnik blokowiska 24 h ;)
Przeszkadzaloby! Ze wzglede ze mam dziecko i w klatce mamy chyba z 4 dzieci !
I ważne ,że dba o tego pieska.
W Betlejem, nie pije się alkoholu. Wielu osobom to przeszkadza, że muszą się dostosować i poddać leczeniu.
Jeżeli w żaden sposób nie uprzykrza życia mieszkańcom mieszkań znajdujących się w tej klatce, nie śmierdzi i nie stwarza problemów to nie przeszkadzałoby mi to co się dzieje za drzwiami mojego mieszkania, nawet jeżeli pije alkohol a przy tym nie hałasuje i nie zostawia pustych butelek to jego sprawa nie moja... wszystko w zależności od jego zachowania. Zgadzam się ze takim ludziom należy pomagać dla stworzenia lepszego komfortu życia o ile można to nazwać jakimkolwiek komfortem. Współczuję takim ludziom ????
Bardzo mnie cieszy ,że są młodzi ludzie tak mądrze myślący .Rozumiem ,że może przeszkadzać takie sąsiedztwo ,ale żeby pomóc nie trzeba biadolić tylko rozmawiać z takim człowiekiem .
Z tego co piszecie w artykule, to były sąsiad mieszkańców tego bloku. Nazywajcie więc rzeczy po imieniu. To człowiek, który zamieszkał na klatce schodowej domu, który kiedyś był jego domem. Oczywiście, że tak nie powinno być. Tzw "eksmisje na bruk" w Polsce to zwykle smutne i dramatyczne historie. Może warto by napisać artykul o tym jak wyglada taka procedura w naszym mieście i zastanowić się jak można takim osobom doraźnie pomóc (by daleko nie szukać, jest przecież Betlejem) a nie szczuć na siebie ludzi dziwnym artykułem. Cieszę się, że niektórzy mieszkancy opisywanego bloku, mimo oczywistych niewygód (to przecieź jasne, że klatka to nie miejsce do stalego koczowania) wykazuja więcej ludzkiej empatii niż autor tego materiału.
Przykro ze jest bezdomny....Ale klatka to nie jest miejsce do mieszkania
Tak
Sory za błędy... Słownik
"awersję"
Nie chodzę do kościoła.....A Twoje uwagi są nie na miejscu....pytanie do posta było konkretne....nie umiesz odpowiedzieć to nie zabieraj głosu......zacznie Ci przeszkadzać jak będzie dotyczyć to Twojej osoby..... Pozatym nie napisałam że mam agresję do takich ludzi.... Tylko że to nie jest miejsce do mieszkania...... Zawsze mi przykro jak widzę takich ludzi...Bo kiedyś mieli rodziny....dwoje miejsce na ziemi.... I nie zawsze taki los to ich wybór...... Więc po co zabierasz głos jak gówno rozumiesz..... Miłego wieczoru