Tragiczny piątkowy wieczór w jednym z domów przy ulicy Olszewskiego w Jaworznie. W wyniku pożaru budynku mieszkalnego życie stracił 42-letni mieszkaniec miasta, a dach nad głową oraz dobytek życia jego rodzina. W internecie ruszyła zbiórka na pomoc córką – Wiktorii oraz Róży - a także ich mamie. Biegli pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Jaworznie wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.
Do zdarzenia doszło w piątek, 30 stycznia około godziny 22:40. Na miejsce skierowane zostały wszystkie służby – straż pożarna, ochotnicze jednostki, pogotowie ratunkowe oraz patrole policji.
W pierwszej fazie zostały zadysponowane cztery zastępy z JRG Jaworzno, 11 ratowników. Dowódca po przejściu na miejsca zdarzenia został rozwinięty pożar jednego z mieszkań, gdyż ten budynek był podzielony na trzy oddzielne mieszkania - jeden pustostan, jedno zamieszkanie, gdzie była osoba, która się ewakuowała przed naszym przyjazdem, plus mieszkanie, w którym się paliło. Dodatkowo zadysponowano dwa zastępy OSP - mówi mł. bryg. Marcin Ziemiańki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie.
Reklama

Do pożaru doszło w mieszkaniu, które zamieszkiwała czteroosobowa rodzina.
Pożarem było objęte pomieszczenie kuchenne - to była taka kuchnia przechodnia plus dach. Ze względu na to, że pożar był rozwinięty, płomienie swoim zasięgiem zaczęły obejmować poddasze i dach tego budynku. Z tego względu strażacy musieli podać dwa prądy gaśnicze wody, z których jeden był wprowadzony do wnętrza pomieszczenia, drugi z drabiny mechanicznej był podawany na dach - mówi mł. bryg. Marcin Ziemiańki z KM PSP w Jaworznie.
Reklama
Akcja gaśnicza trwała 3,5 godziny, a w jej trakcie w budynku znaleziono nieprzytomnego 42-letniego mieszkańca Jaworzna.
W trakcie prowadzonych działań ratowniczo-gaśniczych strażacy natknęli się na nieprzytomnego mężczyznę w jednym z pomieszczeń. Przystąpili do akcji ratowania życia tego człowieka. Niestety, pomimo prowadzonych prób, łącznie z pogotowiem ratunkowym, nie udało się uratować życia tego mężczyzny - mówi mł. bryg. Marcin Ziemiańki z KM PSP w Jaworznie.
Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez służby, a na drugi dzień rano na miejscu pracowali śledczy.
W trakcie trwania akcji gaśniczej, która uniemożliwiała wejście na pogorzelisko, policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia i dopiero następnego dnia rano śledczy wykonali oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego specjalisty z zakresu pożarnictwa. Teraz pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Jaworzniebędą prowadzone dalsze czynności, które szczegółowo i dokładnie wyjaśnią przyczyny i okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia. W wyniku pożaru nikt inny nie odniósł obrażeń - mówi mł. asp. Justyna Wiszowaty z KMP Jaworzno.

Na tę chwile przyczyny oraz okoliczności pożaru nie są znane.Odpowiedz na to pytania ma dać opinia biegłego z zakresu pożarnictwa, na która czekać śledczy mogą czekać nawet kilka tygodni.
W wyniku pożaru dom nad głową oraz dobytek straciła rodzina mężczyzny. W internecie została założona zbiórka na pomoc dla jego córek – 9-letniej Wiktorii oraz 4-letniej Róży. Jej celem jest uzbieranie 20 tysięcy złotych, które mają pomóc stanąć im na nogi oraz ich mamie. W ciągu zaledwie kilku dni udało się uzbierać ponad 13 tysięcy złotych.
Link do zbiórki.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze