W piątek rano dwóch mężczyzn udało nam się zastać na miejscu. Od jednego z nich było czuć woń alkoholu. Na pytanie czemu nie udadzą się do noclegowni usłyszeliśmy, że „tam nie wolno pić”. Okazuje się, że głównym „lokatorem” namiotu jest mężczyzna, który wcześniej mieszkał w pobliskim bloku. Do noclegowni zamierza iść dopiero, gdy nadejdą mrozy.Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze