Tym najbiedniejszym, tym, którzy potrzebują pomocy, często brakuje nawet tak podstawowego jedzenia, jakim jest pieczywo. Dlatego Stanisław Bigaj postanowił pomagać, rozdając biednym chleb i bułki ze swojej piekarni. Do jego samochodu ustawia się zawsze kolejka osób potrzebujących. Raz w tygodniu pan Stanisław przywozi pieczywo oraz inne produkty spożywcze. Jak mówi, pomaga, bo każdy z nas może znaleźć się w trudnym momencie swojego życia, a sam poznał smak głodu. Często chleb od pana Bigaja jest jedyny posiłkiem dla osób, które raz w tygodniu czekają na jego samochód i pachnące pieczywo.
Komentarze