Reklama

„...ja sobie radzę...”, czyli z wizytą u jaworznickich emerytów

AWAP
25/10/2016 10:45

Wreszcie święty spokój – tak zapewne pomyślał niejeden emeryt w pierwszy dniu na emeryturze. Zaraz potem, że się nareszcie wyśpi. Pozostały czas spędza zapewne na zajęciach ciekawych i wprawiających w wyśmienity nastrój. Tak też postanowili jaworzniccy seniorzy spędzić sobotni wieczór 22 października.


Spotkali się więc w sali na Piłsudskim. Seniorzy członkowie jaworznickiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów koła Os.Stałe bawili się w dobrym nastroju. Przewodnicząca koła nr 3 Os. Stałe – Anna Knapik - objaśniała cel tego spotkania.

Dzisiaj senior aktywny to już żaden dziwoląg, dzisiaj taki senior to człowiek zadowolony z siebie i z życia. Spotkania w doborowym gronie seniorów dodają pozytywnej energii. Mówi o nich Bronisława Sołtysik skarbnik Zarządu Rejonowego Związku w Jaworznie.

Z pewnością każdy senior w kolorowych barwach sobie swój czas na emeryturze wyobrażał. Coś sobie zamierzył i uparcie to realizuje.

Nic tak wyśmienicie nie działa na dobry nastrój jak nieprzejmowanie się metryką przekonywali seniorzy. Sposobów na to jest wiele.

Pan Kazimierz zaprezentował się na spotkaniu w oryginalnym stroju górali słowackich, który przywiózł z ostatniej eskapady po Słowacji. Wśród odległych planów emerytalnych panie wymieniły też spotkanie z Antonio Banderasem.

Nie myśli się o wieku – podsumowała Władysława Stańko - jak najwięcej wycieczek, spotkań, żeby człowiek nie myślał, że czas upływa. W kole bardzo dobrze się czuję, kiedy możemy się razem spotkać, wtedy mamy sobie wiele do powiedzenia, jesteśmy w swoim żywiole.

Oto i sedno całej sprawy.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości