Reklama

Jak Jaworzno walczy ze smogiem

Jaka jest jakość powietrza w Jaworznie? Tego nie wiadomo - od prawie 2 lat. Gazeta.pl przyjrzała się, jak miasta "walczą" ze smogiem, gdzie "walka" polega na usuwaniu lub przenoszeniu czujników powietrza. Za jeden z przykładów posłużyło nasze miasto.
[caption id="attachment_239395" align="aligncenter" width="1207"] Mapa czujników Airly w okolicach Jaworzna[/caption]

Przypomnijmy jednak, że mieszkańcy Jaworzna nie mogą samodzielnie sprawdzić stanu jakości powietrza w mieście. Nie ma u nas stacji pomiarowej Państwowego Monitoringu Środowisk. Co prawda przez pewien czas w mieście zainstalowane były czujniki Airly, z których jednak miasto zrezygnowało od stycznia 2020 roku, po publikacji rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, gdzie Jaworzno zajęło jedno z czołowych miejsc. Nie ma czujników, nie ma problemu.

Jak wytłumaczono usunięcie czujników?

- Raporty, z racji specyfiki działania i nieoptymalnej liczny urządzeń, dotyczyły niereprezentatywnego wycinka jaworznickiego powietrza. Pomiary sprawiały wrażenie globalnych, a obejmowały dosłownie kilka dachów. W dodatku pewna dowolność w algorytmie publikowanych rankingów skutkowała nieuzasadnionym negatywnym oddźwiękiem społecznym. Ponadto w oparciu o wspomniane powyżej kryteria - operator systemu zamieszczał niereprezentatywne i niepełne (w porównaniu z innymi miastami i gminami) dane w różnych rankingach - co skutkowało nieprawdziwym, naszym zdaniem, pozycjonowaniem Jaworzna - tak miasto tłumaczyło demontaż czujników w odpowiedzi na interpelacje radnej Barbary Ziętek.

Gazeta.pl zapytała jaworznickiego Urzędu Miejskiego, co znaczy „dosłownie kilka dachów" oraz „niereprezentatywne i niepełne dane w różnych rankingach". Chciano się również dowiedzieć, w jaki sposób można sprawdzić w Jaworznie pomiary jakości powietrza. Niestety, portal nie uzyskał na te pytania odpowiedzi.

Co ciekawe, firma Airly podaje, że to miasto samo wybrało miejsca, w których znalazły się czujniki.

- Umowa z Jaworznem dotyczyła 20 czujników, a listę lokalizacji sensorów gmina wybrała sobie sama, dlatego dziwi nas, że piszą o kilku przypadkowych dachach. Potem te miejsca zostały jeszcze przez urzędników potwierdzone. Patrząc na lokalizację czujników Airly w całości umieszczone zostały one na obiektach użyteczności publicznej, z czego 80 proc. stanowiły placówki szkolne. Wskazuje to na fakt, że w Jaworznie istniała wola dostarczenia społeczeństwu rzetelnej informacji o jakości powietrza - twierdzi Marcin Gnat z Airly.

Skąd więc informacja o przypadkowych dachach i niereprezentatywnym wycinku powietrza?

Portal przywołuje również sytuację z 2019 roku, kiedy to prezydent Paweł Silbert miał uznać pomiary czujników za odbiegające od rzeczywistości, gdyż jadąc do Katowic miał  czuć narastający smród . Prezydent przekonywał, że w Katowicach na pewno smog jest większy niż w Jaworznie (w rankingu Katowice wypadły lepiej), porównywalny do tego panującego w Pekinie, który w tamtym czasie odwiedził.

Ranking "odpowiedzialny" za zniknięcie czujników:

https://jaw.pl/2019/12/ranking-najbardziej-zanieczyszczonych-miast-jaworzno-w-europejskiej-czolowce/

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama