
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To są jakieś żarty, prawda? To nazywacie jarmarkiem? TO?! Jarmark miał trwać do 21 grudnia. Przyjechałam z radością na Rynek, żeby zobaczyć tak hucznie reklamowaną zabawę, zachęcona zdjęciami. Dzisiaj rano było może z 10 stoisk, w tym jakieś kleje i noże, owoce, biżuteria i tandetne ozdóbki. No i beczka z grzańcem, ale nie widziałam żadnego stoliczka w pobliżu. Tak wygląda ten wspaniały, jaworznicki jarmark? Znajomi właśnie wrócili z popołudniowej wizyty - żadnych zmian, ludzi zaledwie garstka, mimo faktu, że jest sobota, ostatnia przed świętami. I co? Gdzie stoiska z prawdziwymi, pięknymi ozdobami z drewna? Gdzie zapach pierników, ciasteczek i grillowanych oscypków z żurawiną? Gdzie muzykanci, jak na prawdziwym jarmarku? Gdzie radość i gwar? Gdzie zabawki i ozdoby rodem z naszego regionu? Na tym rynku zmieściłoby się wiele stoisk, tak jak w pierwszy dzień mogłoby byc codziennie! A tutaj jedna, wielka porażka... Gdyby zareklamować, że będzie to jarmark dwudniowy to uczucie niedosytu i rozczarowanie byłyby znacznie mniejsze. A tak to pozostaje niesmak, bo mogło być pięknie, w końcu mamy ładny rynek, bardzo ładnie ozdobiony, a wyszło jak zazwyczaj...
Kiermasz trwa do niedzieli. Myślę, że warto odwiedzić szczególnie po zmroku, chociaż po to by skosztować grzańca ;)
To są jakieś żarty, prawda? To nazywacie jarmarkiem? TO?! Jarmark miał trwać do 21 grudnia. Przyjechałam z radością na Rynek, żeby zobaczyć tak hucznie reklamowaną zabawę, zachęcona zdjęciami. Dzisiaj rano było może z 10 stoisk, w tym jakieś kleje i noże, owoce, biżuteria i tandetne ozdóbki. No i beczka z grzańcem, ale nie widziałam żadnego stoliczka w pobliżu. Tak wygląda ten wspaniały, jaworznicki jarmark? Znajomi właśnie wrócili z popołudniowej wizyty - żadnych zmian, ludzi zaledwie garstka, mimo faktu, że jest sobota, ostatnia przed świętami. I co? Gdzie stoiska z prawdziwymi, pięknymi ozdobami z drewna? Gdzie zapach pierników, ciasteczek i grillowanych oscypków z żurawiną? Gdzie muzykanci, jak na prawdziwym jarmarku? Gdzie radość i gwar? Gdzie zabawki i ozdoby rodem z naszego regionu? Na tym rynku zmieściłoby się wiele stoisk, tak jak w pierwszy dzień mogłoby byc codziennie! A tutaj jedna, wielka porażka... Gdyby zareklamować, że będzie to jarmark dwudniowy to uczucie niedosytu i rozczarowanie byłyby znacznie mniejsze. A tak to pozostaje niesmak, bo mogło być pięknie, w końcu mamy ładny rynek, bardzo ładnie ozdobiony, a wyszło jak zazwyczaj...
Kiermasz trwa do niedzieli. Myślę, że warto odwiedzić szczególnie po zmroku, chociaż po to by skosztować grzańca ;)