Otrzymaliśmy ostatnio list od pani B. (imię i nazwisko znane redakcji). Opisuje w nim nieprzyjemne wydarzenie, którego była uczestniczką.
W tym liście czytamy: „parę dni temu około 9 rano berneński pies pasterski został wypuszczony na spacer bez właściciela. Ja będąc koło swojej klatki z kotkiem o mało nie dostałam zawału. Na szczęście w porę otworzyłam drzwi domofonem na klatkę, bo nie wiem jak ta historia by się skończyła. Czy byłabym w ogóle w stanie obronić swoją kotkę?
Zwracamy się z prośbą do właścicieli psów o zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo innych mieszkańców osiedla. Pies ma zostawać pod opieką właściciela, ma mieć smycz, ewentualnie duże psy kaganiec. Prosimy o dbanie o czystość po swoich pupilach. Prosimy również o zrozumienie tematu, ponieważ na osiedlu są również wyprowadzane na smyczy koty, których właściciele martwią się o ich bezpieczeństwo”.
Wydaje się, że każdy właściciel psa doskonale rozumie, dlaczego powinien wyprowadzać psa na smyczy, bez względu na wielkość pupila. Pies to pies, jego reakcje mogą być nieprzewidywalne. Czując zagrożenie może zaatakować. Psy reagują błyskawicznie, trudno w takiej sytuacji zareagować, gdy pies jest bez smyczy.
Rzecz też idzie o bezpieczeństwo samego zwierzaka. Jak chronić go przed potrąceniem przez auto, jeśli będzie biegał samopas? A co jeśli zamarzą się takiemu psiakowi bez smyczy wyprawy w nieznane? Poszukiwania zagubionego psa to wyjątkowo nieprzyjemne wydarzenia. Pies na smyczy sam jest bezpieczny i nie zagraża otoczeniu.

Opinie właścicieli kotów co do wyprowadzania lub wypuszczania zwierzaków na zewnątrz są podzielone. Zdaje się, że dominuje przekonanie, że koty powinny całe swoje kocie życie spędzać w domu. Wydaje się, że to dla kotów mało komfortowa sytuacja. Jak długo można poznawać swoje mieszkanko? Po jakimś czasie to już tylko nuda i monotonia.
Są też tacy właściciele, którzy wypuszczają swoje zwierzaki. Ci niestety narażają koty na różnorodne nieszczęścia, potrącenie przez auto, zaatakowanie przez obce zwierzaki, zagubienie. Wprawdzie koty wychodzące zwane „łownymi” mają żywot szczęśliwszy, ale z ww kłopotami muszą się zmierzyć.
Może więc dobrym rozwiązaniem jest wyprowadzanie kotów na smyczy. Auto takiego kociego delikwenta nie potrąci, pupil nie ucieknie i się nie zgubi, a taki spacer przerwie monotonię żywota w mieszkaniu. Jakie jest zdanie właścicieli kotów?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze