W niedzielny poranek, 5 kwietnia, w sąsiadującej z Jaworznem Trzebini doszło do powstania kolejnego zapadliska na terenach pogórniczych. Tym razem deformacja gruntu pojawiła się w zalesionym obszarze w rejonie ul. Jana Pawła II, w pobliżu nasypu kolejowego prowadzącego do elektrowni Siersza.
Zapadlisko powstało w sąsiedztwie nieczynnej linii kolejowej. Według wstępnych ustaleń ma ono około 5 metrów długości, szerokości i głębokości. Ze względów bezpieczeństwa teren został natychmiast zabezpieczony, a dostęp dla osób postronnych ograniczony.
Na miejscu pracowały służby ratunkowe, w tym straż pożarna i policja, a także przedstawiciele kolei. Ich działania koncentrowały się na wyznaczeniu strefy niebezpiecznej oraz monitorowaniu sytuacji. Jak przekazują strażacy, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
O sprawie poinformowano również Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, której przedstawiciele mają przejąć dalsze działania związane z likwidacją zapadliska i zabezpieczeniem terenu.
To kolejne tego typu zdarzenie w Trzebini. Problem zapadlisk w tym rejonie wiąże się z działalnością dawnej kopalni węgla kamiennego Siersza, która przez dziesięciolecia eksploatowała złoża pod miastem. Po zakończeniu wydobycia i zalaniu wyrobisk wodą dochodzi do procesów osłabiających strukturę gruntu, co w efekcie prowadzi do jego zapadania się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze