Ktoś w serwisie społecznościowym napisał, że wzdłuż ulicy Bukowskiej przy Zlaewie Sosina poukładano drewniane kłody, co miałoby uniemożliwić zaparkowanie w dostępnym miejscu. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja. Czekamy też na odpowiedzi z MCKiS oraz MZDiM. W pytaniach poruszyliśmy między innymi temat bezpieczeństwa takiego rozwiązania.
Kilka dni temu na jednej z lokalnych grup dyskusyjnych pojawił się ostrzegawczy wpis: „Uwaga. Na Sosinie wzdłuż drogi głównej i na wjeździe na parking darmowy położono drzewa. Uniemożliwia to zaparkowanie w dostępnym miejscu. Więc trzeba liczyć się z tym, że zmuszeni zostaniemy do opłaty za parking, jeżeli nie będzie miejsca na darmowym”.
Pojechaliśmy na miejsce i przyjrzeliśmy się nowej „barierze”. Kłody rzeczywiście się pojawiły, jednak ich lokalizacja zmienia kontekst całej sprawy. Pierwszy, około 100-metrowy odcinek zabezpieczony drewnem znajduje się kilka metrów od wjazdu na teren Sosiny w kierunku Bukowna. W tym miejscu i tak obowiązuje zakaz zatrzymywania się. Poukładane pnie nie likwidują więc legalnych miejsc postojowych, a jedynie fizycznie uniemożliwiają łamanie przepisów.
Drugie miejsce, w którym pojawiło się drewno, to rejon jezdni prowadzącej w dół, ku bezpłatnemu parkingowi przy placu zabaw i boisku do koszykówki. Kłody ułożono tam za krawężnikiem, po lewej stronie drogi zjazdowej.

Oznacza to, że na darmowy parking nadal można wjechać. Kłody pojawiły się w miejscu, gdzie do tej pory i tak postawiony był znak zakazujący zatrzymywania się. Wcześniej kierowcy często parkowali także przy drodze zjazdowej na bezpłatny parking, co utrudniało wymijanie się samochodów. Rodzi się jednak pytanie, które zadał też komentujący ten wpis, czy to bezpieczne rozwiązanie?
Do Miejskiego Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie, zarządcy Zalewu Sosina, przesłaliśmy kilka pytań:
Kto podjął decyzję o ułożeniu kłód drewna wzdłuż odcinka ulicy Bukowskiej przy Zalewie Sosina (odcinek pomiędzy znakami zakazu zatrzymywania się) oraz za krawężnikiem drogi prowadzącej na darmowy parking?
Kiedy to nastąpiło?
Jaki jest cel tego działania?
Czy tego typu elementy przy drodze nie stwarzają zagrożenia w bezpieczeństwie?
Czy to ostateczna opcja, czy też chwilowa, wymuszona parkowaniem w miejscu niedozwolonym (ul. Bukowska) i na zjeździe w stronę darmowego parkingu przy placu zabaw/boisku sportowym? Jeśli chwilowa, to jakie rozwiązanie zostanie tam zastosowane?
Wysłaliśmy także pytanie do MZDiM, czy ułożenie ciężkich, nieprzymocowanych na stałe pni drzew w pasie drogowym (lub tuż przy nim) jest zgodne z zatwierdzoną organizacją ruchu? Co się stanie, jeśli w nocy kierowca uderzy w taką kłodę?
Czy kłody leżą w pasie drogowym?
Czy pnie drzew to rozwiązanie stałe, czy jedynie tymczasowa blokada, dopóki miasto nie postawi tam innych elementów blokujących parkowanie, pasujących do zrewitalizowanego otoczenia zalewu?
Gdy otrzymamy na nie odpowiedzi, przekażemy je Państwu w oddzielnym artykule.

Ulica Bukowska - zrzut z Google Maps.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać że celowe aby nie było darmowego parkowania, a i mała uwaga ten parking płatny jest gorszy od tego co są kłody , bo nie dość że drogi to niemal zawsze są obite samochody , radzę sprawdzać samochody
A wystarczyłoby, aby straż miejska lub policja zaczęły wystawiać mandaty i blokady na koła, gdy kierowcy łamią przepisy parkując swoje auta w miejscach niedozwolonych, niejednokrotnie powodując niebezpieczeństwo w tym rejonie. Jakoś w innych miastach da się, a u nas jak zwykle nie...
Trzeba zgłosić zagrożenie na Policję. Może komuś się wysypały. Takie kłody na poboczu stwarzają przecież poważne zagrożenie bo ktoś się może w nie wpierniczyć.
Jak kierowca umie jeździć zgodnie z przepisami to nie wyjeżdża poza jezdnię. Jak ktoś jeździ drogą to jak ma wpaść na te belki? Chyba jedynie specjalnie. Jest tam zakaz zatrzymywania się, są parkingi to ludzie nauczcie się stawiać auta tam gdzie można a nie byle gdzie byle postawić i na parkingu zaoszczędzić. A jeśli nie ma miejsc na parkingu albo komuś szkoda płacić za parking - polecam spacer, rower, motor albo PKM. A jeśli nadal komuś wszystko nie pasuje to niech zostanie w domu.
Parking był bezpłatny i nie było problemów. Teraz w sezonie jest płatny i jest problem. Może zróbmy bezpłatny parking dla mieszkańców. Albo lepiej dla aut na tablicach SJ. Ale zaraz byłby ból dupy że przecież nie trzeba tablic zmieniać bo płatne (do urzędu miasta) albo auto w leasingu (jak cię stać to płać). Wiem wiem z kartą jaworznicka godzina chyba gratis. Ale miasto chce dzis zarabiać na wszystkim. A mieszkańcy mają płacić. A auta jak stoły bilardowe jak to powiedział Pan Tosza, przywilej bogatych.
Widać że celowe aby nie było darmowego parkowania, a i mała uwaga ten parking płatny jest gorszy od tego co są kłody , bo nie dość że drogi to niemal zawsze są obite samochody , radzę sprawdzać samochody
A wystarczyłoby, aby straż miejska lub policja zaczęły wystawiać mandaty i blokady na koła, gdy kierowcy łamią przepisy parkując swoje auta w miejscach niedozwolonych, niejednokrotnie powodując niebezpieczeństwo w tym rejonie. Jakoś w innych miastach da się, a u nas jak zwykle nie...
Trzeba zgłosić zagrożenie na Policję. Może komuś się wysypały. Takie kłody na poboczu stwarzają przecież poważne zagrożenie bo ktoś się może w nie wpierniczyć.