Poniżej list od zdenerwowanego czytelnika:
Dzień dobry, proszę o wyjaśnienie, jaki był zamysł i cel pana Tomasza Toszy, oddając ten pomnik na ulicy Księdza Andrzeja Mroczka?
Moim skromnym zdaniem ciężko nazwać to chodnikiem skoro znaki informacyjne zainstalowane na postumencie, przypominającym chodnik, nie pozwalają na korzystanie z nich . Dlaczego ten pan nie odpowiada za swoje pomysły fundowane nam na siłę? Dlaczego nie instaluje ich na swoim podwórku, tylko na siłę udowadnia swoją głupotę .
W końcu niech zejdzie już z tego drzewa, na które wszedł w dolinie Rospudy.
Takimi pomysłami pokazuje, że nie ma pojęcia o ochronie środowiska i życia .
Szkoda czasu na inne dywagacje, ale to już przekracza wszelkie granice.
Jak można zwężać drogę przed łukiem drogi, który jest zasłonięty domem lub potem itp. Skoro coś wybudował to, dlaczego o to nie dba.
Pseudo chodniki może z nazwy są, ale gdy są zaśnieżone to chodzimy po jezdni, komplikując sobie nawzajem życie !!!! Gdzie sens i logika ?
Niech wytłumaczy się w końcu z rozwiązań na ulicy Jaworznickiej, Nowo Budowlanej, Sobieskiego, Podwale i wielu innych bubli .
Chore pomysły realizowane w imię bezpieczeństwa, bezpieczeństwa, że nie spadną ze stołków przez najbliższe 3 lata. Chore pomysły, żeby gonić króliczka, a nie złapać go.
Tylko czemu za moją kasę i kosztem mojego zdrowia i życia?
Dane do wiadomości redakcji
[vc_facebook]





Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze