Reklama

Miłość i śmierć. Odszedł od nas Janusz Wójcik

We wtorek 17 lutego zadzwoniła do mnie Ewa Wójcik. Powiedziala: „W poniedziałek umarł Janusz”. Słowa bolesne. Szokujące ostatecznością. Nic nic się tu nie zaradzi. W tym tragicznym dla niej czasie myślałam o niej: jak ona będzie dalej żyć bez Janusza? Odkąd ich pamiętam szli przez życie razem. Tak prawdziwie wytrwale w miłości i przyjaźni. Teraz pozostanie pamięć przeżytych chwil. Przecież mimo wszystko: „Miłość żyć będzie dalej”. Nie umiera.

Ceremonia pożegnalna odbyła się w piątek na szczakowskim cmentarzu. Dużo nas było: rodzina, przyjaciele, koleżanki i koledzy ze szkolnych ławek. Znajomi, ci co spotkali się z Januszem na drodze wszechstronnej działalności: zawodowej, politycznej.

Słuchaliśmy wspomnień o Nim. Słowa od najbliższych: żony Ewy, rodziny, przyjaciół. Obok fotografii Janusza bieliły się okazałe kwiaty z szarfą. Na niej napis: DROGI PRYJACIELU SPOCZYWAJ W SPOKOJU RODZINA TEATRU STU.

W cmentarnej ciszy, wzruszeniem dawnego czasu, brzmiały skrzypce. Janusz dawnej słuchał jazzu, miał bogatą kolekcje płyt. Nie raz siedzieliśmy u nich w salonie, były to lata osiemdziesiąte, podziwiałam jego bogate zbiory i oczywiście księgozbiór. To były czasy, kiedy książki się zdobywało. A wykreślone przez cenzurę fragmenty ukazywały się w drugim obiegu. Było o czym rozmawiać. Podczas ceremonii pożegnalnej wróciło wspomnienie.

Reklama

***

Wybory parlamentarne w 1985.

Podziemna „Solidarność” nawołuje do bojkotu. Pojechaliśmy we trójkę: Ewa, Janusz i ja pociągiem do Opola odebrać ulotki i drugoobiegowe wydawnictwa. Pamiętam, że spałam na łóżku będącym eksponatem w jakimś muzeum czy skansenie. Wolałam nic nie wiedzieć. Dźwigaliśmy walizki. Nikt z nas nie miał samochodu, pewnie takich brali za turystów. Nie za konspiratorów. Wróciliśmy szczęśliwie.

Inny obraz: Późnym wieczorem, z drukarni w Sosnowcu, najpierw tramwajem (byliśmy jedynymi pasażerami) następnie prawie pustym autobusem 301 wieźliśmy w torbach stosy ulotek i samoprzylepne hasła: np. „Zostań w domu i tak Gorbaczow głosuje za ciebie”. Nikt nas nie zatrzymał.

Reklama

Materiały antywyborcze należało rozkolportować w całym Jaworznie. Każdy miał swój rejon. Ja Podłęże. Wracaliśmy do domu przy wyciu milicyjnych suk, mijaliśmy je. Szukali tych nawołujących do bojkotu. A my już siedzieliśmy bezpiecznie przy obiedzie, u mojej mamy. Wielu w 1986 miało wyroki za takie bojkotujące wybory akcje.

W niedziele wyborczą staliśmy przed lokalami należało liczyć wychodzących. Oczywiście wybory były sfałszowane. Zmarzliśmy to był zimny październik.

Pamiętam taką sytuacje: wracaliśmy z jakiejś akcji, weszliśmy w uliczkę, a przy ich domu (Ewy i Janusza) stoi milicja. Janusz „siła spokoju”, wchodzimy do domu i czekamy, pewnie zaraz będzie rewizja. Milicja postała i odjechała.

Reklama

Kiedyś Janusz przywiózł do mnie zapakowane w szary papier jakieś materiały. Kilka paczek. „Nie otwieraj tego. Ukryj” – powiedział. Nigdy do paczek nie zajrzałam. Lepiej nie wiedzieć. Około roku 1989 zabrał. Dzisiaj myślę, że pewnie była tam dokumentacja „Solidarności” z elektrowni. Już go nie zapytam. Po zwycięstwie „Solidarności” oddałam wszystkie książki drugoobiegowe, tajnie wypożyczane, stanowiące poza cenzuralną bibliotekę.

15 września 1990 roku Janusz jako wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” w elektrowni zorganizował spotkanie dla działaczy podziemnej „Solidarności” usłyszeliśmy dobre i wdzięczne słowo.

Reklama

****

Takie wspomnienie towarzyszyło mi w ostatniej drodze pożegnania się z Januszem. I smutek Ewy: wciąż ją widzę jak idzie za urną z fotografią Janusza. Rozstanie: miłość i śmierć.

Ten ból będzie nosić w sobie i to zdziwienie, że wokół dalej się dzieje, że księżyc jest jak od wieków niemy. Jakby się nic nie wydarzyło. Życie się toczy. Jakże inne.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama

Najnowsze