Reklama

Nagranie Audytu Obywatelskiego z Jaworzna wywołało burzę. Jest decyzja wobec policjantów

Są pierwsze rozstrzygnięcia w sprawie policyjnej interwencji w rejonie Elektrowni Jaworzno, której nagranie opublikował w maju kanał Audyt Obywatelski. Jeden z jaworznickich funkcjonariuszy początkowo otrzymał naganę, następnie odwołał się, a sprawa finalnie trafiła do sądu. Z drugim policjantem przeprowadzono natomiast rozmowa instruktażową. 

Mowa o interwencji z 27 maja na ul. Dobrej Energii w Jaworznie. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie zostali wezwani przez ochronę elektrowni do mężczyzny, który nagrywał teren obiektu zza ogrodzenia. 

Przebieg interwencji, która została nagrana przez Audyt Obywatelski, a następnie opublikowana w serwisie YouTube, wzbudził później kontrowersje. W tej sprawie Komendant Miejski Policji w Jaworznie wszczął postępowanie wyjaśniające. 

Kary dla policjantów

Po kilku miesiącach zapytaliśmy jaworznicką policję, na jakim etapie znajduje się sprawa. Jeden z policjantów otrzymał już karę, a wobec drugiego sprawa wciąż trwa. 

Reklama

To postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Sprawa jednego z policjantów jest obecnie w toku przed sądem administracyjnym, ponieważ funkcjonariusz zaskarżył decyzję komendanta o ukaraniu. Wobec drugiego policjanta przeprowadzono rozmowę instruktażową – informuje mł. asp. Justyna Wiszowaty, oficer prasowy KMP w Jaworznie – informuje mł. asp. Justyna Wiszowaty, oficer prasowy KMP Jaworzno. 

Kajdanki po odmowie wylegitymowania

Cała sprawa rozpoczęła się pod koniec marca w pobliżu Elektrowni Jaworzno. Mężczyzna nagrywał materiał dotyczący obiektu i umieszczonych na jego ogrodzeniu znaków zakazujących fotografowania oraz filmowania. Jego zachowanie zwróciło uwagę ochrony, która następnie wezwała policję.

Reklama

Po przyjeździe patrolu funkcjonariusze pytali nagrywającego o cel jego obecności i chcieli ustalić jego tożsamość. Mężczyzna odmówił okazania dokumentu, domagając się wskazania podstawy prawnej do legitymowania.

W trakcie wymiany zdań jeden z policjantów poinformował go, że może zostać zatrzymany w celu ustalenia tożsamości. Mężczyźnie założono kajdanki i pojawiła się możliwość przewiezienia go do komendy. Ostatecznie jednak nie został zabrany do jednostki.

Nagranie trafiło do internetu, a policja wszczęła postępowanie

Film z interwencji został opublikowany 13 maja na kanale Audyt Obywatelski i wywołał gorącą dyskusję dotyczącą działań funkcjonariuszy. Autor nagrania kwestionował m.in. zasadność legitymowania oraz sposób przeprowadzenia interwencji.

Reklama

Po publikacji materiału Komendant Miejski Policji w Jaworznie wszczął czynności wyjaśniające na podstawie przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów. Sprawdzano, czy podczas interwencji nie doszło do naruszenia dyscypliny służbowej, zasad etyki zawodowej albo przekroczenia uprawnień.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/08/2026 09:41
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zaniav - niezalogowany 2026-08-27 07:11:59

    A czy ten głupek obywatelki został ukarany za odmowę okazania dokumentów funkcjonariuszowi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Vectoreast - niezalogowany 2026-08-27 07:44:51

    Nie popełniał przestępstwa ani wykroczenia więc nie miał obowiązku wylegitymowania się. Widać, że niektórym marzy się powrót do PRL-owskiego zamordyzmu służb. Policja ma działać zgodnie z prawem i w granicach prawa. Podstawą Państwa są jego obywatele z prawami, wolnościami i obowiązkami wynikającymi z Konstytucji RP. Jest to umowa społeczna, która w szczegółowo opisanych sytuacjach (warunkowo) daje nieco większe prawa innym obywatelom (jako trójpodział władzy). Jeśli władza będzie te prawa i wolności łamać to może się zdarzyć że taka umowa zostanie wypowiedziana. Dlatego to sama władza powinna dbać o to aby nie łamać praw i wolności obywatelskich. Policjanci mają w Rocie ślubowania: "... służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją RP porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuje pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom RP,...". Także jeśli obywatelom podnosi się mandaty, bezprawnie ogranicza możliwość przemieszczania a w przypadku naruszenia konstytucyjnych wolności tylko grozi sprawcy "paluszkiem" to coś jest nie tak. Gdyby w takim temacie funkcjonował zachodni porządek prawny (niekoniecznie ten amerykański) to oprócz nagany i zablokowania ścieżki kariery policjanta ofiarą jego działań otrzymałaby odszkodowanie. Nawet bez rozprawy sądowej.

    • Zgłoś wpis
  • ja - niezalogowany 2026-08-27 08:20:26

    Wystarczy że policjant powie że mieli doniesienia o podpalaczach w tym terenie , który w dodatku jest szczególnie ważny dla obronności państwa - wszystko jest prawdą. I to że się nasłuchałeś w internecie że możesz sobie odmówić legitymowania to dziecinne banialuki, oczywiście możesz nie mieć dokumentów i odmówić podania danych , wtedy policja może cię zabrać na komisariat. Ten chłopak powinien nie przyjmować nawet żadnego upomnienia - bo nie był w niczym winny.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości