Reklama

Zespół Zadyrygowani w koncercie nie tylko dla seniorów

Zespół wokalno-instrumentalny Zadyrygowani zaprezentował się w dwudniowym wydarzeniu pt. „Weekend Seniora z Kulturą”. Była to 13. edycja tego ogólnopolskiego projektu. Złożyło się na niego ponad 800 różnorodnych wydarzeń kulturalnych.

Koncert Zadyrygowanych odbył się 4 października na scenie ATElier Kultury przy ul. Mickiewicza. Wbrew tytułowi nie był to koncert jedynie dla seniorów, zespół ma wszak szerokie grono sympatyków.

- Koncert „MOC – Młynarski, Osiecka i Cygan” wykonujemy po raz trzeci. Pierwszy raz wykonywaliśmy moc podczas spotkań teatralnych w marcu 2025 roku. Następnie we wrześniu otwieraliśmy Tydzień Seniora w naszym mieście w hali MCKiS – mówi prowadząca zespół Natalia Smagacz. - Teraz 2026 rok, 4 października, z racji Weekendu Seniora z Kulturą zaproponowano, abyśmy wzięli udział w tym wydarzeniu. Zaproszenie otrzymaliśmy od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dodaliśmy dwa utwory. Troszeczkę pokombinowaliśmy z aranżacjami, żeby były inne niż dotychczas, ponieważ jak można zauważyć, zespół pięknie się rozwija z każdym rokiem, z każdym miesiącem. Nasi instrumentaliści i wokaliści prezentują coraz wyższy poziom wykonawczy, co za tym idzie, proste aranżacje już nie są dla nich wyzwaniem i nie grają ich chętnie. Tworzymy aranżacje troszkę trudniejsze, aby nasi muzycy mieli wyzwanie, któremu należy sprostać i mieli satysfakcję z grania trudniejszych utworów, albo właściwie trudniejszych aranżacji. 
Kluczem koncertu są tekściarze, Młynarski, Osiecka, Cygan. Nie tyle sama treść każdego utworu łączyła się z kolejnym utworem. Słowo wyjścia, czyli Młynarski, utwory, do których on napisał teksty i takie, w których widzieliśmy właśnie naszych instrumentalistów, naszych wokalistów, którzy pięknie zinterpretują te utwory. Następnie Osiecka, oczywiście Cygan. Pięknie się nałożyło w tytuł „MOC - Młynarski, Osiecka, Cygan”, czyli piosenki z tekstem.
Zaczynamy delikatnie, ponieważ zaczynamy „Luną srebrnooką”, a kończymy utworem „Trafił swój na swego” i oczywiście na bis, jeśli takowy będzie, „Stan pogody” w aranżacji naszego wspaniałego przyjaciela, niestety już nie żyjącego, Wojtka Zielińskiego, któremu chcemy oddać hołd.

Reklama

Od zawsze prezentują się w Zadyrygowanych wyłącznie artyści, dla których śpiew i muzykowanie wynika z najprawdziwszej pasji. Przychodzą na próby, grają koncerty niezmiennie z takim samym zaangażowaniem i radością. To właśnie składa się na sukcesy zespołu.

Mateusz Siewniak podkreśla, że ceni zespół za świetną współpracę. - Przede wszystkim dlatego cenię zespół, ponieważ wszyscy jesteśmy zgranym zespołem, wszyscy wspólnie łączymy się z tą muzyką, współpracujemy, przez co wychodzi naprawdę świetny kawał dobrej roboty - uzasadnia.

Reklama

- Cenię ten zespół najbardziej za atmosferę, za to, że wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną i muzyka to jest nasza pasja, która łączy nas od wielu, wielu lat – dodaje Zuzanna Hezner.

Ola Skoczeń z przekonaniem mówi, że spotykają się na próbach i koncertach „jako paczka znajomych, grupa znajomych, których połączyła wspólna pasja, wspólne zainteresowania”. - Każda z osób może w jakiś sposób pokazać siebie - mówi. - Gramy różną muzykę. Tutaj nie ma jednego konkretnego repertuaru, nie ma konkretnej jakiejś formy, ani typu muzyki, tylko po prostu jest to raczej muzyka wszechstronna, wszechstronny repertuar, więc każdy może odnajdzie coś dla siebie.

Reklama

- Cenię na pewno Zadrygowanych za tą rodzinną atmosferę, za to, że jesteśmy tą rodziną, każdy każdego zna, każdego szanuje, z każdym się dogaduje i po prostu tworzymy razem ten zespół, to się potem cudownie przekłada na odbiór zarówno na scenie, jak i w życiu codziennym, też jesteśmy bardzo zgrani – mówi Patrycja Baran. - Ważna jest wszechstronność i to, że cały czas robimy różne rzeczy, jesteśmy w różnych repertuarach. Więc za to sobie cenię zespół, mamy możliwość rozwoju na różnych płaszczyznach.

Reklama

Bilety na koncert Zadyrygowanych, jak zwykle, wyprzedano do ostatniego, były też dostawki. Publika żywo reagowała na te udane muzyczne popisy, brawa były gromkie i autentyczne. Był to dobry koncert, stawiający tych artystów w bardzo dobrym świetle. 
Tak niemal idealnemu zespołowi wokalno-instrumentalnemu wypada życzyć kolejnych sukcesów i niech nomen omen „Moc” będzie z nimi.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/10/2026 11:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości