Bywają nietypowe święta. Do takich należy Dzień Bohaterów Bajkowych. Młodzież licealna naszego miasta, podczas wykładu pani dr Alicji Zdziechiewicz, mogła się dowiedzieć, jakie bajeczki na dobranoc czytano dzieciom w minionych epokach.
Licealiści poznali popularny, anonimowy tekst zamieszczony przez I. Krasickiego w powieści Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki zatytułowany: Kolęda dla małych dzieci. Oto fragment:
Różdżką Duch Święty złe dziatki bić radzi, Różdżka bynajmniej zdrowi nie zawadzi. Różdżka popędza rozumu do głowy […] Różdżka dziateczki posłusznymi czyni […] Różdżka i ze złych dziatek dobre czyni.
Każdy dorosły odbiorca w odzie na cześć rózgi na pewno znajdzie swoistą opozycję wobec współczesnej dydaktyki. A jednak takich utworów, jak przekonywała nas autorka książki O czym nie mówią nam poloniści, w minionych wiekach było wiele. Surowa mieszczańska moralność preferowała bowiem ludzi pracowitych, skromnych, uczciwych, znających swoje miejsce w hierarchii społecznej. Stąd bajki z przeszłości miały charakter umoralniający.
Chociaż powszechnie wiadomo, że uczą tylko dobre wzory, to niegrzeczne dzieci stawały się bohaterami bajek powstałych w poprzednich stuleciach. Maluchy bezmyślnie biegające, psujące wszystko wkoło, znęcające się nad owadami za swoje przewinienia ponosiły karę niewspółmierną do czynów. Potwierdza to wiersz Stanisława Jachowicza zatytułowany Tadeuszek:
Raz swawolny Tadeuszek Nawsadzał w flaszeczkę muszek; A nie chcąc ich morzyć głodem, Ponawrzucał chleba z miodem. Widząc to ojciec przyniósł mu piernika I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka. Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek, A ojciec na to: "Nie więź biednych muszek. Siedział dzień cały. To go nauczyło: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiło.
Jakże odmienne metody wychowawcze były stosowane w XIX wieku. Dzisiaj każdy tato ze swoim synkiem, który źle czyni, powinien rozmawiać. Tłumaczyć mu, na czym polega niewłaściwe postępowanie. Ojciec swawolnego Tadeuszka zamknął dzieciaka w pokoju na cały dzień. Ta kara miała go nauczyć, że nie można nikogo krzywdzić. Jednak młodzież XXI wieku powątpiewa w skuteczność XIX-wiecznej dydaktyki. Prosimy więc czytelników, by zastanowili się wraz z nami, który sposób wychowania jest najsłuszniejszy.
Młodzież zebraną w sali audytoryjnej szczególnie zainteresowały niepublikowane epilogi bajek braci Grimm. Wszyscy pamiętamy, że książę ożenił się z Kopciuszkiem, ale niewielu wie, co naprawdę stało się ze złymi siostrami.
Ciekawym wyjaśniamy, że przyrodnie siostry Kopciuszka spotkała sroga kara - przyleciały ptaszki i wydziobały im oczka. A jaka kara spotkała macochę Śnieżki? Została skazana na taniec w żelaznych bucikach po rozżarzonych węglach.
Takie konsekwencje spadały na złych ludzi zgodnie z ludowym pojęciem sprawiedliwości. Dzięki przykładom przedstawionym przez dr A. Zdzichiewicz, dowiedzieliśmy się, jak polityka i obowiązujące zasady oświatowe wpływają na literaturę i sposób jej interpretacji.
Wykład z pewnością był interesujący, a tych, którzy nie mogli w nim uczestniczyć, odsyłam do książki O czym nie mówią nam poloniści.
Wiktoria Dziaduła koło dziennikarskie MDK
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!