Reklama

Nasze dawne bajki

AWAP
23/11/2012 10:38
Bywają nietypowe święta. Do takich należy Dzień Bohaterów Bajkowych. Młodzież licealna naszego miasta, podczas wykładu pani dr Alicji Zdziechiewicz, mogła się dowiedzieć, jakie bajeczki na dobranoc czytano dzieciom w minionych epokach.

Licealiści poznali popularny, anonimowy tekst zamieszczony przez I. Krasickiego w powieści Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki zatytułowany: Kolęda dla małych dzieci. Oto fragment:

Różdżką Duch Święty złe dziatki bić radzi,
Różdżka bynajmniej zdrowi nie zawadzi.
Różdżka popędza rozumu do głowy […]
Różdżka dziateczki posłusznymi czyni […]
Różdżka i ze złych dziatek dobre czyni.


Każdy dorosły odbiorca w odzie na cześć rózgi na pewno znajdzie swoistą opozycję wobec współczesnej dydaktyki. A jednak takich utworów, jak przekonywała nas autorka książki O czym nie mówią nam poloniści, w minionych wiekach było wiele. Surowa mieszczańska moralność preferowała bowiem ludzi pracowitych, skromnych, uczciwych, znających swoje miejsce w hierarchii społecznej. Stąd bajki z przeszłości miały charakter umoralniający.

Chociaż powszechnie wiadomo, że uczą tylko dobre wzory, to niegrzeczne dzieci stawały się bohaterami bajek powstałych w poprzednich stuleciach. Maluchy bezmyślnie biegające, psujące wszystko wkoło, znęcające się nad owadami za swoje przewinienia ponosiły karę niewspółmierną do czynów. Potwierdza to wiersz Stanisława Jachowicza zatytułowany Tadeuszek:

Raz swawolny Tadeuszek
Nawsadzał w flaszeczkę muszek;
A nie chcąc ich morzyć głodem,
Ponawrzucał chleba z miodem.
Widząc to ojciec przyniósł mu piernika
I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka.
Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek,
A ojciec na to: "Nie więź biednych muszek.
Siedział dzień cały. To go nauczyło:
Nie czyń drugiemu, co tobie niemiło.


Jakże odmienne metody wychowawcze były stosowane w XIX wieku. Dzisiaj każdy tato ze swoim synkiem, który źle czyni, powinien rozmawiać. Tłumaczyć mu, na czym polega niewłaściwe postępowanie. Ojciec swawolnego Tadeuszka zamknął dzieciaka w pokoju na cały dzień. Ta kara miała go nauczyć, że nie można nikogo krzywdzić.
Jednak młodzież XXI wieku powątpiewa w skuteczność XIX-wiecznej dydaktyki. Prosimy więc czytelników, by zastanowili się wraz z nami, który sposób wychowania jest najsłuszniejszy.



Młodzież zebraną w sali audytoryjnej szczególnie zainteresowały niepublikowane epilogi bajek braci Grimm. Wszyscy pamiętamy, że książę ożenił się z Kopciuszkiem, ale niewielu wie, co naprawdę stało się ze złymi siostrami.

Ciekawym wyjaśniamy, że przyrodnie siostry Kopciuszka spotkała sroga kara - przyleciały ptaszki i wydziobały im oczka. A jaka kara spotkała macochę Śnieżki? Została skazana na taniec w żelaznych bucikach po rozżarzonych węglach.

Takie konsekwencje spadały na złych ludzi zgodnie z ludowym pojęciem sprawiedliwości. Dzięki przykładom przedstawionym przez dr A. Zdzichiewicz, dowiedzieliśmy się, jak polityka i obowiązujące zasady oświatowe wpływają na literaturę i sposób jej interpretacji.

Wykład z pewnością był interesujący, a tych, którzy nie mogli w nim uczestniczyć, odsyłam do książki O czym nie mówią nam poloniści.

Wiktoria Dziaduła
koło dziennikarskie MDK

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama