Prezydent Jaworzna Paweł Silbert wystąpił w nowej formule komunikacji z mieszkańcami: transmisji na żywo z pytaniami z komentarzy. Temat był gorący, bo dotyczył przebudowy DK79, korków i inwestycji związanych z Jaworznickim Obszarem Gospodarczym. Pytania padały, odpowiedzi również. Chwilami jednak spotkanie nabierało rytmu długiego prezydenckiego monologu, a prowadzący miał sporo pracy, żeby wracać do konkretów.
„To formuła, którą dumnie nazywamy Q&A” – zapowiedział na początku moderator. Zaraz potem dodał: „Ja nie wiem, czy ona się jeszcze w pełni nam uda, bo nie wiem, czy mnie słychać”. Już pierwsze sekundy przypomniały więc, że transmisja na żywo ma swoje prawa. Trzeba jednocześnie pilnować dźwięku, czytać komentarze i prowadzić rozmowę. A rozmówców było trzech: prezydent, Grzegorz Cyran, odpowiedzialny za koordynację inwestycji, oraz Michał Szatan, kierownik budowy z ramienia firmy Mirbud.
Silbert przekonywał, że przebudowa dróg jest konsekwencją tworzenia nowej strefy gospodarczej. Przedsiębiorstwa potrzebują dojazdów, pracownicy muszą dotrzeć do pracy, a teren wymaga także wodociągów, kanalizacji i pozostałej infrastruktury. Prezydent wracał do pozyskanego finansowania, przywołując kwotę 350 milionów złotych dofinansowania i wartość przedsięwzięcia przekraczającą 400 milionów. Podkreślał też, że pieniądze trzeba rozliczyć w określonym terminie. „I ten czas nie jest z gumy” – zaznaczył.
Już odpowiedź na pierwsze pytanie rozrosła się do kilkuminutowego wywodu o strefie, pieniądzach, wcześniejszych zabiegach i przyszłości miasta. Później rozmowa objęła także autostradę A4, perspektywę zniesienia opłat i pełnego otwarcia węzła Jeleń. Silbert mówił również o zmianach w energetyce i górnictwie. Uzasadniał, że Jaworzno potrzebuje nowych miejsc pracy oraz wpływów do budżetu, aby przygotować się na gospodarcze zmiany. Było więc szeroko, miejscami znacznie szerzej, niż wynikałoby z samego pytania o przejazd przez remontowaną drogę.
Mieszkańcy pytali tymczasem o codzienne utrudnienia: dlaczego prace na DK79 i ulicy Wojska Polskiego nakładają się na siebie, czy można ograniczyć zatrzymywanie ruchu przy czyszczeniu jezdni w godzinach szczytu i kiedy będzie można jeździć sprawniej. Prowadzący dopytywał, upraszczał techniczne odpowiedzi i próbował przełożyć postulaty z komentarzy na konkretne pytania do gości.
Przy sprawie zamiatania drogi Silbert odpowiedział własnym pytaniem: „A kto będzie odpowiedzialny za to, jeżeli z powodu zabrudzenia drogi dojdzie do wypadków?”. Przedstawiciel wykonawcy tłumaczył potrzebę usuwania zanieczyszczeń na bieżąco względami bezpieczeństwa. Cyran wyjaśniał z kolei, że na harmonogram wpływają terminy finansowania, pozwolenia, przebudowa infrastruktury podziemnej i konieczność utrzymania dojazdu do działających zakładów.
Padły także terminy. Wykonawca zapowiedział udostępnienie odcinka ulicy Wojska Polskiego od Wysokiego Brzegu do Promiennej do 1 lipca 2027 roku. Według przedstawionego podczas transmisji planu utrudnienia na omawianym odcinku DK79 miały potrwać do jesieni 2028 roku. To właśnie takie informacje mogły najbardziej interesować osoby, które codziennie stoją w korkach.
Najbardziej domowe wyjaśnienie drogowych problemów zaproponował jednak sam prezydent. „Kiedy robiłem u siebie na przykład w mieszkaniu remont łazienki, to się musiałem liczyć z tym, że będę miał ograniczone możliwości korzystania z tej łazienki” – mówił Silbert. Wspomniał również o malowaniu mieszkania, po którym ma już „ładnie i wygodnie”. Moderator ujął ten argument jako „zyski w przyszłości i cierpienie w teraźniejszości”. Prezydent dopytywał, które cierpienie byłoby większe: przeprowadzenie inwestycji czy jej niewykonanie.
Prowadzący musiał też zajmować się atmosferą na czacie. Po apelu o kulturę w komentarzach padło jego zdanie: „Generalnie ja z dzbanami nie mam problemu”. Na moment obok dróg, harmonogramów i finansowania pojawiła się więc dyskusja o samym sposobie dyskutowania. Moderator radził sobie, jak mógł: czytał pytania, porządkował odpowiedzi, reagował na zaczepki i próbował utrzymać tempo spotkania.
W podsumowaniu Silbert ponownie bronił wyboru długofalowych inwestycji. „Mogliśmy zrobić pięć imprez, dwie dyskoteki, wybudować coś tam” – mówił, wskazując taki scenariusz jako łatwiejszą alternatywę, która nie zapewniłaby miastu przyszłych dochodów. Przekonywał, że obecny wysiłek ma zostawić następnym pokoleniom lepsze perspektywy.
Zapowiedziana minuta dla prezydenta rozciągnęła się, a kiedy prowadzący przystąpił do zamykania rozmowy, Silbert dołożył: „Jeszcze jedno muszę powiedzieć. To muszę powiedzieć”. Dopowiedział, że na inwestycjach mają skorzystać miasto i mieszkańcy, a nie jego osobista kieszeń. Dopiero potem moderator mógł stwierdzić: „I teraz już mamy tą kropkę nad i moim zdaniem”. W tym Q&A nawet kropka nad „i” potrzebowała dodatkowego podejścia.
Jak w nowej formule wypadli prezydent i prowadzący?
Zobaczcie fragmenty rozmowy i sami oceńcie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech każdy widzi jaki poziom ma nasz wspaniały prezydent. Pytanie odpowiedzią na pytanie, brak konkretów i pomysłu, długie wywody, swobodna wypowiedź omijająca właściwą odpowiedź. Do tego brak empatii oraz zrozumienia kluczowych dla mieszkańców zagadnień. Oby już nie startował w kolejnych wyborach, tylko miasto na tym traci. Również p. Kirker, jak będzie się tak zachowywał to daleko nie zajedzie.
Rządzenie miastem idzie wspaniale- gdyby jeszcze tych mieszkańców nie było. Brudzą , jeżdżą bez celu , chomika nie poszanują , za parkingi nie chcą , władzy nie czczą jak na leży płacić .... W ogóle to czepiają się . Warchoły i niewdzięcznicy.
Niech każdy widzi jaki poziom ma nasz wspaniały prezydent. Pytanie odpowiedzią na pytanie, brak konkretów i pomysłu, długie wywody, swobodna wypowiedź omijająca właściwą odpowiedź. Do tego brak empatii oraz zrozumienia kluczowych dla mieszkańców zagadnień. Oby już nie startował w kolejnych wyborach, tylko miasto na tym traci. Również p. Kirker, jak będzie się tak zachowywał to daleko nie zajedzie.
Rządzenie miastem idzie wspaniale- gdyby jeszcze tych mieszkańców nie było. Brudzą , jeżdżą bez celu , chomika nie poszanują , za parkingi nie chcą , władzy nie czczą jak na leży płacić .... W ogóle to czepiają się . Warchoły i niewdzięcznicy.