Poeci nadal mają się świetnie, wiersze powstają na potęgę. Nic dziwnego, że tegoroczna odsłona XXII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Złota Lirę” wyjątkowo się udała. Do Konkursu prace złożyło nie bagatela 65 autorów. Organizator, Stowarzyszenie Twórców Kultury w Jaworznie, zaprosił na uroczyste wręczenie nagród do ATElier Kultury Klub Relax. Wydarzenie odbyło się we środę 21 października.
Oto laureaci:
kategoria A (do 16 roku życia)
I m. - Jakub Kozłowski, Rzeszów
II m. - Tola Tomoń, Jaworzno
III m. - Maksymilian Florczyk, Jaworzno
Wyróżnienia – Hanna Płatek, Jaworzno
Joanna Jamróz, Jaworzno

Kategoria B (od 16 do 19 roku życia)
I m. Szymon Kałuża – Jaworzno
Wyróżnienie – Beniamin Śmiech, Jaworzno

Kategoria C (powyżej 19 roku życia)
I m. - Andrzej Halicki, Biała Podlaska
II m. - Katarzyna Miarczyńska-Kłeczek, Chrzanów
III m. - Magdalena Cybulska, Łódź
Wyróżnienia – Dominika Świaczny, Jaworzno
Irena Maryla Ślusarczyk, Jaworzno
Barbara Fraszczyńska, Jaworzno

Marta Figura, prezes STK w Jaworznie, nie bez powodu uznała Konkurs za bardzo ciekawy.
- To już jest 22 edycja – mówi. - W czasach, kiedy wydaje się, że młodzież i uczniowie nie są zainteresowani poezją, myślę, że bardzo się mylimy i nie znamy tak naprawdę własnych dzieci. Obserwuję powrót do takich właśnie tradycyjnych sposobów wyrażania siebie, jak poezja, jak pisanie książek, co bardzo nas cieszy. Mieliśmy 65 uczestników z całej Polski. Zresztą będzie to widoczne przy przyznawaniu nagród. Były prace i z Białegostoku, i z Krakowa, i z Rzeszowa, i z Jaworzna, i z Chrzanowa, i z Katowic. Myślę po prostu, że Konkurs już zdobył renomę, odzywają się do nas stali uczestnicy, ale także pozyskujemy ciągle nowych.
Szanowne jury w składzie Renata Batko, Sabina Piotrowska i Magdalena Gajucha-Kulpa miało trudny orzech do zgryzienia, wskazać najlepsze utwory to dopiero zagwozdka.

- Jeżeli chodzi o konkretnie prace wyróżnione, czy nagrodzone, to głównym walorem tych prac jest to, że były one po pierwsze oryginalne, przedstawiały jakieś ciekawe spojrzenie młodych osób – uzasadnia Renata Batko. - Były trzy kategorie do 16 roku życia, potem pomiędzy 16 i 19 rokiem życia i powyżej 19 roku życia. Dlatego patrząc na kategorie i oceniając te kategorie, miałam też świadomość wieku osoby, która to pisze. Byłam bardzo zbudowana, widząc właśnie jak młode osoby, na przykład w kategorii do 16 roku życia, potrafią mieć bogatą wyobraźnię, potrafią używać pięknych metafor, mają ciekawe spojrzenie na pewne otaczające ich rzeczy, na otaczającą ich rzeczywistość i na różne sprawy, które ich dotykają i które obserwują.
To było naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie, jeżeli chodzi o moją osobę, bo pierwszy raz miałam możliwość uczestniczenia w jury konkursu o Złotą Lirę tutaj właśnie w Jaworznie. Te prace, które były ocenione jako najlepsze, pierwsze, drugie, trzecie miejsce, miały właśnie tą świeżość spojrzenia, używali ci ludzie bardzo ciekawych porównań. Wiersze, które były rymowane, miały te rymy bardzo ładne i bardzo rytmiczne były też te wiersze. Miały ciekawe, zgrabne puenty, co też bardzo było tutaj wyróżniające je. Widać było, że te osoby poszukują czegoś nowego i to było też taką istotą w ocenie, że nie powielamy pewnych schematów, że jednak szukamy czegoś nowego, że chcemy, żeby być oryginalnym, żeby nie szukać powtórzeń, tylko żeby szukać siebie, jak w tym wszystkim, co piszemy.
Ja też zwracałam uwagę na to, żeby to było niebanalne, żeby ciekawa była kompozycja wiersza. W tych różnych kategoriach i we wszystkich tych wariantach wiekowych były bardzo różne rzeczy, natomiast powtarzało się to ciekawe spojrzenie, niebanalność, puenta, oryginalność i no i naprawdę takie bardzo budujące były te teksty, jeżeli chodzi o to, co przed tymi młodymi ludźmi jest, jakie możliwości.
Sabina Piotrowska stwierdziła, że tegoroczne wiersze urzekły ją taką lekkością przede wszystkim i spontanicznością. - Były takie ciepłe, radosne i z przesłaniem na lepsze jutro – uzasadniła.
Pierwszym miejscem w kategorii C nagrodzono Andrzeja Halickiego z Białej Podlaskiej. Pytam pana Andrzeja o to, czy poeci są na ogół melancholikami i smutasami?
- To zależy – odpowiedział. - Znam poetów, którzy są bardzo energiczni i znam poetów, którzy są faktycznie melancholijni. Ale przede wszystkim to, co ich łączy, to wrażliwość.
Na pytanie o tematykę zgłoszonych do Konkursu wierszy pan Andrzej odparł rozbrajająco, że nie może tego powiedzieć, ponieważ … nie pamięta. To był oczywista żart. - Moje wiersze są generalnie o przemijaniu – odpowiedział. - O przemijaniu, o upływie czasu, o tym, jak sobie z tym radzimy. I to są takie tego typu wiersze. Staram się wyobrazić sobie swoją miałkość i maleńkość, że tak powiem, na tle całości. Generalnie na tle wszechświata, na tle moich przodków, do których gdzieś tam dotarłem do roku 1800 któregoś. To można powiedzieć, że po prostu kiedyś może za 100 lat moi następcy, będą też odtwarzać drzewa genealogiczne i stwierdzą, że po prostu są gdzieś tylko częścią tego całego świata.

Maksymilian Florczyk, nagrodzony III m. w kategorii A napisał wiersz o jesieni i uśmiechu. - Ponieważ jest jesień i wszyscy mówią, że jest to okres taki smutny, że nie ma w radości w jesieni – podsumował. - Myślę, że wiersz jest ciekawy.
Szymon Kałuża nagrodzony I miejscem. w kategorii B. - Utwory napisałem trzy – mówi. - Dwa mają taki temat egzystencjalny, trochę dekadencki. Jeden to jest wiersz miłosny. Jestem bardzo zadowolony z utworów, ponieważ jednocześnie przekazują dokładnie to, co chciałem przekazać i ubrałem to w taką stosowną formę, więc jestem, jestem zadowolony. Myślę, że melancholikiem jestem głównie wtedy, kiedy piszę, dlatego tak się może wydawać. Ale nie, ja jestem, na ogół otwartą, optymistyczną osobą.
Beniamin Śmiech zdobył wyróżnienie w kategorii B. - Akurat napisałem tylko jeden pod tytułem Słowa. Taki „przemyśleniowy”, o życiu trochę. Można powiedzieć, że to jest mój pierwszy wiersz, który bierze udział w konkursach, więc nie spodziewam się jakiś większych sukcesów, ale myślę, że może zainspiruje. Czuję, że przekazałem w nim trochę swoich emocji, swojego postrzegania świata, więc generalnie jestem zadowolony z niego.
Zapytałam pana Beniamina czy pisze dlatego, że jest Mu smutno, czy dlatego, że jest szczególnie rozradowany i życie Go cieszy? - Może inaczej – odpowiedział. - Napisałem wiersz ten akurat dlatego, ponieważ po prostu tak mnie coś wzięło, ale raczej to było radosne wydarzenie. Po prostu, miałem okazję porozmawiać z nieznajomym człowiekiem, co spowodowało takie przemyślenia nad życiem.
Część artystyczna wydarzenia należała do miłych uczniów SP nr 7 z oddziałami integracyjnymi im. Marii Curie-Skłodowskiej w Jaworznie. Zaprezentowali się w tzw. słowie wiązanym, piosenkach i interpretacjach nagrodzonych wierszy.
Nagrody wręczali Marta Figura i Jarosław Sawiak, nasz redakcyjny kolega, zarazem członek STK w Jaworznie i nauczyciel SP nr 7.
Pana Jarosława zapytałam o to, czy miał kiedyś do czynienia z wierszem, którego w ogóle nie rozumiał? - No tak, to były moje wiersze – skwitował pytanie. - Chyba często jest tak, że poeci piszą wiersze, a potem się zastanawiają, co ja takiego dobrego zrobiłem. Czasami sami siebie nie rozumiem. Myślę, że na tym polega sens pisania wierszy, bo zrozumienie pozostawiam innym po prostu.
Trudno się z tą opinią nie zgodzić, choć czasami bywa tak, że biedny czytelnik grzęźnie w metaforach poetów i nijak nie wie jak je zinterpretować. Cóż, poeta też człowiek, może mieć swoje malutkie wady.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze