Reklama

Runmageddon Lite – sport górą!

Runmageddon Lite to bieg terenowy z przeszkodami wymyślony dla dzieci od 4 roku życia i dla nastolatków do 16 roku życia. Uchodzi za wersję kultowego Runmageddon Kids. Tegoroczna jaworznicka odsłona tego lubianego wydarzenia odbyła w niedzielę 14 czerwca w Parku Podłęże.

Trochę biegowej matematyki – zgłosiło się 630 odważnych, żądnych sportowej przygody uczestników, pokonywali trasę 1,5 km, na niej przygotowano 10 różnorodnych przeszkód, m.in. płotki, tunele, wspinaczki i skoki w workach.
Wielka kolejka potencjalnych uczestników i ich rodziców cierpliwie czekała w dużym ogonku, ale czegóż nie robi się dla milusińskich, którzy dali się ściągnąć z kanap i foteli. Jednogłośnie i duzi i mali uznali to wydarzenie za bardzo pożyteczne.

Pani Marzena, Julia, Lena i pan Bartosz
- Ja ze starszą córką biegłyśmy w takim prawdziwym Ranmageddonie – mówi pani Marzena. - W tym roku one też chciały spróbować. To dużo adrenaliny, dużo frajdy i super zabawa.
Pan Bartosz nie brał udziału w takich sportowych wydarzeniach, tylko kibicował, ale oczywista uważa, że to dobry pomysł.

Reklama

Pan Rafał, Kinga i Ania
Pan Rafał jest zdania, że dziewczyny muszą się wybiegać, są pełne energii. - Siedzenie w domu nikomu nie służy. Tak spędzamy popołudnie. Nie są to jakieś zawody na czas, gdzie musimy dziecko zmuszać do jakiegoś ekstremalnego wysiłku, więc jest to miłe i przyjemnie.

Pan Kamil, pani Angelika i Marcel
- Syn lubi biegać, jest szybki – mówi pani Angelika. - Potrzebuje dużo ruchu, siedzi za dużo przy telefonie, więc takie wyjście na dwór, takie spędzanie wolnego czasu jest dużo lepsze. Brał już udział w Biegu Tatara. Dla niego to jest wielką radością.

Reklama

Pan Michał i Maks
 Maks lubi biegać, dla niego to pierwszy taki bieg z przeszkodami, brał już udział w takim „zwyczajnym biegu”. Maks jest zawodnikiem Victorii Jaworzno.

Pan Arkadiusz i Sergiusz
- Sam bardzo dużo i często biegam – mówi pan Sergiusz. - Lubię życie sportowe i aktywność. Myślę, że to dużo uczy dzieci, zwłaszcza dyscypliny i jest dla nich też dobrą zabawą. 
Sergiusz gra w piłkę nożną. Najtrudniejszą dla niego przeszkodą były drążki, ale jest z siebie zadowolony, przybiegł na drugim miejscu.

Reklama

Pan Piotr, pani Diana i Olek 
Dla Olka najtrudniejsza była ostatnia wspinaczka na siatce, a medal się należy. Pani Diana mówi, że Olek już brał udział w innych takich biegach, więc „jak słyszy o takich biegach z przeszkodami, to chce brać w nich udział”. Pewnie bezdyskusyjnie.

Pani Agnieszka, Aleksandra i Norbert
Pani Agnieszka mówi, że udział w tym biegu to był pomysł męża. Norbert jest bardzo wysportowanym dzieckiem, więc stwierdzono, że ten bieg to bardzo dobry pomysł.
Biegła Aleksandra i jak mówi najtrudniejszy był dla niej skok w workach i przejście pod siatką, „bo włosy się bardzo plątały w tą siatkę”. Norbert zaś stwierdził, że dla niego nic nie było trudne.

Reklama

Wszyscy uczestnicy byli raczej zadowoleni, to raczej to wielka kolejka do zapisania się. Organizator zapewne w kolejnych edycjach biegu nad tym zapanuje, problem kolejkowy zniknie i nikt nie będzie kręcił nosem.
Wtedy będzie na pewno super.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/06/2026 21:16
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Podłęża - niezalogowany 2026-06-14 19:48:00

    Wszystko super i godne pochwały ale kto zadba by podczas takich imprez okoliczni mieszkańcy mieli gdzie zaparkować? Nie miła to niespodzianka gdy po powrocie skądś nie ma żadnego miejsca pod własnym blokiem. Do tego tereny zielony i wyjazdy z ulic zablokowane ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości