W czasie obecnego posiedzenia Sejm zajmie się sześcioma projektami obywatelskimi, w tym dotyczącym zaostrzenia prawa aborcyjnego. Opozycja zarzuca marszałek, że w obecnych wyjątkowych okolicznościach rząd chce przepchnąć kontrowersyjne ustawy. Elżbieta Witek podkreśla, że zgodnie z ustawą Sejm musi zająć się projektami obywatelskimi do końca kwietnia, bez względu na okoliczności spowodowane pandemią.
Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała, że sejmowa opozycja nie poprze zmian i zaostrzenia prawie aborcyjnym. Sejm ma zająć się projektem obywatelskim, który zakłada całkowity zakaz aborcji. Według wicemarszałek Sejmu, pandemia koronawirusa to nie czas na zajmowanie się aborcją, a projekt znalazł się w Sejmie nieprzypadkowo.
- Pandemia to jest czas, kiedy musimy walczyć z wirusem. To nie jest czas na ograniczanie demokracji, na odbieranie kobietom ich praw. Nie było i nie będzie naszej zgody na zaostrzanie ustawy dotyczącej aborcji! Wszystkie mówimy jednym głosem – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska.
W internecie prowadzona jest akcja Piekło Kobiet
„To wypełnienie ustawy”. E. Witek tłumaczy powrót do Sejmu projektu zaostrzenia prawa aborcyjnego
- Ustawa o postępowaniu z projektami obywatelskimi wyraźnie mówi o tym, że te projekty, które nie zostały przeprocedowane w danej kadencji Sejmu, przechodzą obligatoryjnie na następną kadencję. Z poprzedniej kadencji mieliśmy tych projektów 12. Sześć mamy już za sobą. Żaden z tych projektów nie jest projektem partyjnym ani klubowym. To wszystko projekty obywatelskie, pod którymi zebrano 100 tys. podpisów. To nie jest nic innego, jak wypełnienie ustawy o procedowaniu projektów obywatelskich. To ostatni termin.
[vc_facebook]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze