Reklama

Słowo na niedzielę: Czasy piękne, a zarazem trudne.

Takie zawsze były, są i będą. Do mądrości życiowej człowieka, należy umiejętność czytania znaków czasu zarówno tych zewnętrznych, wokół nas, jak i tych wewnętrznych, jawiących się w przestrzeni naszej duszy, do których nikt poza nami i Stwórcą nie ma dostępu. Odczytanie tych znaków jest warunkiem podjęcie skutecznego działania.
Dziś Jezus proponuje nam pomoc, bez której zarówno poznanie, jak i działanie nie jest skuteczne. Proponuje Ducha Prawdy, Ducha Pocieszyciela (tłum. dosł. - Obrońcę). Jezus jasno określił klucz konieczny do otrzymania Jego wsparcia: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna”.

Kluczem jest miłość Jezusa. Nie wystarczy sama wiara w Boga, czyli uznanie Najwyższej Istoty. Trzeba poznać i pokochać Jezusa. W grę wchodzi więc najgłębsza interpersonalna relacja, która weryfikuje się w zachowaniu Jego przykazań, czyli weryfikuje się życiem, a nie deklaracjami. Nie chodzi więc o długość modlitw, piękno słów i głębię myśli. Liczy się tylko życie, które w najdrobniejszych sprawach przekłada się na relację miłości do Jezusa. Dar, który wtedy otrzymujemy od Ojca i Syna – Duch Święty, nie ma nic z tego świata i dlatego świat Go nie zna. Na tym zaś świecie, wszystkim, którzy Go otrzymali, daje bezpieczeństwo i nieprawdopodobną skuteczność działania. Jest boskim pierwiastkiem Miłości, która nigdy nie umiera.

Znakomitym przykładem działania Ducha Świętego jest Kościół Apostolski. Początkowo zalękniony i zamknięty, lecz po Pięćdziesiątnicy odważny i otwarty. Spisane przez św. Łukasza Dzieje Apostolskie, to po prostu księga Ducha Świętego w niepojęty sposób działającego w twardych realiach ówczesnego Imperium Rzymskiego.

Zbliżająca się zaś 100 rocznica urodzin św. Jana Pawła II, stanowi znakomitą okazję do zobaczenia, jak we współczesnym świecie, człowiek kochający Chrystusa i żyjący Jego Ewangelią, może otworzyć się na Ducha Świętego. Dzieło, które Bóg przez niego dokonał, nie byłoby możliwe przy zastosowaniu, tylko ludzkich narzędzi.

Trudno z tymi przykładami dyskutować.

Stawiam sobie proste pytanie: czy kocham Jezusa? Czy moim życiem stwarzam przestrzeń w sobie i wokół mnie, dla Ducha Prawdy i Obrońcy?

Ks. Lucjan Bielas



 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości