Reklama

Słowo na niedziele: Kryzys czuwania

Koniec roku liturgicznego i początek Adwentu, mają swoje wspólne przesłanie, a jest nim jasne przypomnienie konieczności przygotowania się na Sąd Ostateczny. Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata jeszcze raz mocno nam uświadomiła, że niezależnie od wydarzeń politycznych i zdarzeń kosmicznych, na końcu końców cała ludzkość stanie w całej prawdzie przed wcielonym Synem Bożym – Jezusem Chrystusem. Adwent jest czasem pogłębionego oczekiwania na spotkanie z Nim.
Przygotowując się do przeżycia Świąt Bożego Narodzenia, ożywiamy w sobie wiarę, nieustannie rozważając uniżenie się Boga, który w ludzkiej postaci zamieszkał pośród nas, abyśmy zamieszkali w Nim. Analizujemy Jego historię zbawienia, cieszymy się Jego obecnością i tak układamy nasze życie, aby nie straciło sensu przez rozmycie celu. Innymi słowy – rozważamy historię, kształtujemy teraźniejszość, aby być gotowym na to, co nas na pewno nie ominie. Dla wielu jest to oczywiste, ale przecież nie dla wszystkich.

W tę pierwszą niedzielę Adwentu Jezus, który nieustannie nam towarzyszy, próbuje nas zachęcić do postawy czuwania . Sam porównuje siebie do człowieka, który udał się w podróż, a nas porównuje do tych, którym zawierzył swój dom. Ponieważ troszczy się o dom, a nas dobrze zna, wie jaką funkcję, każdemu z nas, powierzyć. To zaufanie, jak już to wiele razy zaznaczył, choćby wspomnieć przypowieść o talentach, ma być naszą kreatywną przedsiębiorczością. Czuwający, powinien zatem odczytać wolę Jezusa, pana domu. To, czego może być całkowicie pewny, to to, że powierzone mu zadanie jest tym, co go najpełniej rozwinie i co jest możliwe do wykonania, choć zazwyczaj wydaje się, że przerasta jego możliwości. Porównywanie się z innymi domownikami, zazdroszczenie, krytykanctwo, lenistwo, spotkają się ze sprawiedliwą oceną Jezusa, który pojawi się w swoim domu w nieprzewidywanym momencie. Przez sam fakt, że Jezus stał się w Eucharystii pokarmem i napojem domowników, jest ich wsparciem w czuwaniu. Jest więc kochającym i odpowiedzialnym właścicielem domu, a nie nieznośnym kontrolerem nieustanie śledzącym domowników przez monitoring, złośliwie czyhającym na ich błędy.

Sam Jezus jest dla nas wzorem czuwania . Nie tylko więc nakazuje czuwanie, ale jest idealnym jego przykładem. To przecież Ojciec Niebieski powierzył Mu dom, czyli ten świat. Jako prawdziwy człowiek podjął misję gotów oddać za nią i za powierzonych Mu domowników swoje życie i tak się też stało. Sama więc Ewangelia Jezusa Chrystusa jest dla nas idealnym podręcznikiem czuwania.

Wiele mówi się dzisiaj o kryzysie w Kościele, można powiedzieć o kryzysie czuwania . I może warto rozpoczęć ten nowy rok liturgiczny od uchwycenia istoty tego problemu. Znakomicie dotkną ją kard. Walter Kasper w swoim wykładzie inauguracyjnym bieżący rok akademicki w Wyższej Szkole im. Benedykta XVI opactwa cystersów Heiligenkreutz. Kardynał stwierdził, że kryzys Boga, to nie znaczy, że Bóg ma kryzys, tylko że to my jesteśmy w kryzysie , albowiem w wielu naszych sercach Bóg jest umarły. Myśmy Go po prostu w naszych sercach zabili. Powołując się na Friedricha Nietzschego, dodał, że dokonaliśmy tego zabójstwa, aby zyskać wolność . Nic jednak w zamian nie uzyskaliśmy, albowiem poza Bogiem nic nie ma. I tak oto pogubieni ludzie w tym poczuciu pustki szukają jakiejś duchowości. Mówi się dzisiaj o duchowości azjatyckiej, ekologicznej, feministycznej itp. Tymczasem duchowość bez Boga jest absurdem. Kardynał Kasper zauważył, że problem znakomicie uchwycił św. Paweł, który przemawiał na ateńskim Areopagu do poszukujących prawdy Greków, stwierdzając – to, czego szukacie, my wam głosimy . Tą nauką jest zarówno wtedy, jak i dzisiaj ta sama Ewangelia Jezusa Chrystusa , przekładana na życie sakramentalne i codzienność przez nią kształtowaną.

Dzisiaj wszyscy czuwający w ten sposób w Kościele, czyli w domu Chrystusa, są w szczególnej cenie. Czuwanie domaga się bowiem coraz większej odwagi i coraz mniej domowników na nie stać.

Ks. Lucjan Bielas

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama