

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Dyrektorze. Jeżeli pojemniki są dezynfekowane to proszę, o przesłanie harmonogramu (myślę, że istnieje) do spółdzielni i wspólnot. Łatwiej będzie tą czynność skontrolować (zobaczyć). Można jako załącznik dodać z lat ubiegłych. A ostatnie zdanie doskonale Pan rozumie.
Jeśli chodzi o dezynfekcję pojemników to oczywiście jest robiona. Jeśli Pan (i) tego nie widział zapraszam. Oczywiście że gmina (MZNK) dostarcza pojemniki. Jest tylko jeden szczegół - musi mieć je gdzie postawić, czyli musi być przygotowane przez wspólnotę czy spółdzielnię stanowisko kontenerowe odpowiedniej wielkości, utwardzone z możliwym bezpiecznym dojazdem. Jeśli chodzi o kontrolę ilości osób zamieszkałych daną nieruchomość to odbywa się to na bieżąco. Proszę popytać zarządców czy tych którym urodziło się dziecko a mają dom i zapomnieli złożyć korektę deklaracji.Nie bardzo zrozumiałem ostatnie zdanie Pana (i) wypowiedzi z tym cwaniactwem .
Panie Dyrektorze. Co znaczy stwierdzenie "Mycie pojemników, kolejny raz zostało ujęte w przetargu na transport i zagospodarowanie odpadów. MZNK współpracuje w tym zakresie z MPO i kontroluje realizację zadana w tym zakresie. Wszelkie wytyczne wynikające z przepisów w tym zakresie są bezwzględnie przestrzegane i zachowane." Kto widział samochód do dezynfekcji pojemników tak , aby były "pachnące". Jak to Pan ładnie pisze. Nie kto inny jak MZNK odpowiada za ilość kubełków niezbędną dla danej ilości mieszkańców i zwalanie tego na zarządy wspólnot jest nieporozumieniem. Kontrola ilości umów (czyli zadeklarowanych osób) też powinna należeć (i chyba należy) do MZNK, bo to zadanie też ktoś musi wykonać. A tylko pracownik MZNK (po przeszkoleniu) może mieć dostęp do danych osobowych (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych). I nie potrzeba żadnego kwadratowego stołu w Jaworznie, aby problem śmieci raz na zawsze rozwiązać. Potrzeba tylko zakończyć działanie systemem "spychotechniki". Koniec z cwaniactwem.
Jeśli chodzi o częstotliwość wywozu odpadów, to dla zabudowy wielorodzinnej odpady zmieszane najczęściej wywożone są codziennie. Niestety, nie wszyscy zarządcy potrafią stworzyć stanowiska kontenerowe wielkością odpowiednie dla ilości mieszkańców w zarządzanych budynkach. Powoduje to konieczność codziennej interwencji MPO. Jak pokazuje praktyka skutecznej. Mycie pojemników, kolejny raz zostało ujęte w przetargu na transport i zagospodarowanie odpadów. MZNK współpracuje w tym zakresie z MPO i kontroluje realizację zadana w tym zakresie. Wszelkie wytyczne wynikające z przepisów w tym zakresie są bezwzględnie przestrzegane i zachowane. Nie bardzo wiem co znaczy, że: … „A do zadań MZNK należy dopilnować, aby każdy miał umowę i kubełek ....”. Niby jaką umowę? (proponuję poczytać obowiązujące przepisy), Obecnie każdy właściciel nieruchomości (spółdzielnia, wspólnota) ma złożyć deklarację (nie ma żadnych umów, których miałby pilnować MZNK), a na kubełek wszyscy muszą przygotować odpowiednie miejsce. Czyste, schludne, estetyczne, zamknięte, pachnące, itd., itp. … wg wymagań mieszkańców płacących wynagrodzenie zarządcom...). Dla usystematyzowania: zarządca, spółdzielnia - przygotowuje stanowisko kontenerowe, a (gmina) MZNK dostarcza kontenery. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że każdy ma wykonywać swoje zadania sumiennie – zarządcy (spółdzielnie, zarządcy w imieniu wspólnot) mają przygotować odpowiednie stanowiska, zadaszone, ogrodzone z bezkolizyjnym dojazdem dla firmy odbierającej odpady komunalne) a MZNK zapewni, by firma realizująca zadanie w imieniu gminy odebrała odpady. Jeśli te warunki zostaną spełnione, problem stanowisk kontenerowych na odpady komunalne przejdzie do historii :)
Ciekawe w chuj ;-)
brawo. Teraz żule będą mieli zadaszony samoobsługowy
Problem nie leży w nowych śmietnikach, ale w częstotliwości wywozu i sprzątaniu przez pracowników spółdzielni ( sprzątaczki, sprzątacze) stanowisk po wywozie odpadów. Oddzielną kwestią jest mycie pojemników przez firmę odbierającą odpady. Taki zapis istnieje w umowie, a dopilnować tego powinno MZNK. Wmawianie komuś, że to obcy przywożą odpady i brudzą jest bzdurą, bo zgodnie z ustawą odbiorca odpadów ma obowiązek odebrać od każdego mieszkańca każdą ilość odpadów komunalnych (z domów prywatnych też). A do zadań MZNK należy dopilnowanie, aby każdy mieszkaniec miał umowę i kubełek. Tak więc zamiast wydawać pieniądze na nowe stanowiska należy najpierw dopilnować , aby każdy wykonywał swoje zadania sumiennie.
Chuj
W środku, w pojemnikach też nie jest poukładane, ale chodzi o to, by odpady nie straszyły mieszkańców. Na stanowisku śmieci zostawiają mieszkańcy. Dajmy im czas by się do tego przyzwyczaić i nauczyć :-)
Zrób zdjęcie w drugą strone gdzie jest stanowisko na podobno odpady gabarytowe też tak czysto?
Moze by tak spółdzielnia na Gigancie MGSM wzięła by przykład ze spółdzielni Górnik nie tylko w sprawie śmietników ale też ocieplenia bloków w całości a nie tylko ścian szczytowych.
Gwarek ogólnie to ma problem z czymkolwiek, na prośbę o zrobienie porządku z kontenerami, czystością czy ustawienie tablic zakazujących dokarmiania gołębi na os. stałym na Starowiejskiej to tłumacza że się nie da, to problem MPO. Jak dla mnie to najgorszy zarządca nieruchomosci.
Moim skromnym zdaniem zamykane śmietniki to jest rozwiązanie ,ale warto rozważyć inną opcję bez konieczności noszenia klucza .Świetnym rozwiązaniem są kontenery pół podziemne .Polecam ,jest czysto i nie ma potrzeby noszenia kluczy .http://www.smrz.pl/?page=home&groupid=113
Przedstawiciel SM wypowiadający się w materiale nie uczestniczył w spotkaniach członków zarządu SM z Urzędem i pewnie nie wie ale "okrągły stół " już był, warunki współpracy zostały określone. Przedstawiciele Urzędu na bieżąco współpracują z SM nie tylko w temacie stanowisk.
Zgadzam sie :-) i na Gwarków 15 też by mogli zrobic bo jest masakra,a smród z kontenera i walajacych sie śmieci,żywności i innych uniemożliwia normalnie otwarcie okien bo zapach jest tak powalający że aż potrafi człowieka dobić
I super. W przypadku braku terenów spółdzielczych czy wspólnotowych gmina oferuje dzierżawy pod zorganizowane stanowiska kontenerowe własnych terenów po preferencyjnych stawkach. Jest widać szansa, że i w tym zakresie mogą nastąpić pozytywne zmiany.
Zapraszamy wspólnotę mieszkaniową gwarek do zapoznania się z tematem i zrobienie takiego stanowiska przy ul Tuwima 23 bo mieszkamy na wysypisku !!!
Świetny pomysł!☺. Nie będą ukradkiem podjeżdżać mieszkańcy prywatnych domków i firm, i pozbywać się swoich odpadow, jak ma to miejsce np. przy Al. Piłsudskiego 82
Panie Dyrektorze. Jeżeli pojemniki są dezynfekowane to proszę, o przesłanie harmonogramu (myślę, że istnieje) do spółdzielni i wspólnot. Łatwiej będzie tą czynność skontrolować (zobaczyć). Można jako załącznik dodać z lat ubiegłych. A ostatnie zdanie doskonale Pan rozumie.
Jeśli chodzi o dezynfekcję pojemników to oczywiście jest robiona. Jeśli Pan (i) tego nie widział zapraszam. Oczywiście że gmina (MZNK) dostarcza pojemniki. Jest tylko jeden szczegół - musi mieć je gdzie postawić, czyli musi być przygotowane przez wspólnotę czy spółdzielnię stanowisko kontenerowe odpowiedniej wielkości, utwardzone z możliwym bezpiecznym dojazdem. Jeśli chodzi o kontrolę ilości osób zamieszkałych daną nieruchomość to odbywa się to na bieżąco. Proszę popytać zarządców czy tych którym urodziło się dziecko a mają dom i zapomnieli złożyć korektę deklaracji.Nie bardzo zrozumiałem ostatnie zdanie Pana (i) wypowiedzi z tym cwaniactwem .
Panie Dyrektorze. Co znaczy stwierdzenie "Mycie pojemników, kolejny raz zostało ujęte w przetargu na transport i zagospodarowanie odpadów. MZNK współpracuje w tym zakresie z MPO i kontroluje realizację zadana w tym zakresie. Wszelkie wytyczne wynikające z przepisów w tym zakresie są bezwzględnie przestrzegane i zachowane." Kto widział samochód do dezynfekcji pojemników tak , aby były "pachnące". Jak to Pan ładnie pisze. Nie kto inny jak MZNK odpowiada za ilość kubełków niezbędną dla danej ilości mieszkańców i zwalanie tego na zarządy wspólnot jest nieporozumieniem. Kontrola ilości umów (czyli zadeklarowanych osób) też powinna należeć (i chyba należy) do MZNK, bo to zadanie też ktoś musi wykonać. A tylko pracownik MZNK (po przeszkoleniu) może mieć dostęp do danych osobowych (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych). I nie potrzeba żadnego kwadratowego stołu w Jaworznie, aby problem śmieci raz na zawsze rozwiązać. Potrzeba tylko zakończyć działanie systemem "spychotechniki". Koniec z cwaniactwem.