Dziś Dzień Flagi. Dlaczego warto świętować? Żeby przybliżać pochodzenie, symbolikę i historię naszych barw narodowych. Dzień Flagi, uchwalony przez Sejm z inicjatywy Platformy Obywatelskiej, po raz pierwszy obchodzono w 2004 r., dzień po naszym wstąpieniu do Unii Europejskiej.
Skąd wziął się pomysł na takie święto? Jak przyznaje Bogdan Rodziewicz, który zaproponował właśnie 2 maja jako datę święta: „Po II wojnie światowej w polskim społeczeństwie wiedza o historii barw narodowych nie była powszechna. W latach 50. mało kto się tym interesował, tak samo jak w latach 90. Nawet historyków na uniwersytecie nie bardzo interesował ten temat. Przykładowo, mało kto wiedział, że uchwała o polskich barwach narodowych była przyjęta przez Sejm Królestwa Polskiego 7 lutego 1831 roku – i że jej tekst zachował się w zbiorach Biblioteki Polskiej w Paryżu”.
2 maja wydawał się ówczesnym twórcom datą optymalną, tak by stworzyć idealne połączenie. Tego samego dnia obchodzimy Światowy Dzień Polonii i Polaków za Granicą, a 3 maj to święto narodowe. Nasze barwy narodowe nawiązują do kolorów herbowych unii polsko-litewskiej. To była pierwsza unia w Europie, trochę podobna do dzisiejszej Unii. Nie było pomiędzy Polską a Litwą granic. Były inne czasy, ale zasady były podobne. Powinniśmy teraz o tym mówić, bo jesteśmy w UE.
O korzyściach płynących z członkostwa w Unii Europejskiej dzisiaj chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Popiera je 88 proc. badanych, przeciw zadeklarowało 8 proc. respondentów, a 4 proc. jest niezdecydowanych - wynika z kwietniowego sondażu CBOS. CBOS zapytał także, która z przedstawionych możliwych wizji przyszłości Polski i Unii Europejskiej odpowiada najbardziej badanym. Za pogłębieniem integracji między wszystkimi państwami członkowskimi UE opowiedziało się 41 proc. badanych, a 32 proc. za zachowaniem obecnego stanu demokracji.
W podsumowaniu badania CBOSu czytamy: "Wyraźnie widoczna jest obawa przed powstaniem Europy dwóch prędkości i marginalizacją Polski w UE. Obawy te może wzmagać ocena polityki rządzącej partii. Postrzegana polityka obecnych władz rozmija się bowiem z oczekiwaniami społecznymi. Prawo i Sprawiedliwość jest odbierane jako ugrupowanie zmierzające raczej do zahamowania integracji europejskiej niż do jej pogłębiania" - zaznaczył Ośrodek. "Co więcej, mimo zapewnień polityków PiS, nie jest odosobnione przekonanie, że rządząca partia dąży do wyjścia Polski z Unii Europejskiej.”
Warto o tym pamiętać również w tych dniach, gdy świętujemy barwy narodowe. Silna Polska to Polska europejska, która potrafi współpracować w ramach UE i dbać o nasze interesy i bezpieczeństwo.
Komentarze