Joanna Dudzik – jaworznianka, twórczyni internetowa, instruktorka jogi, a teraz również autorka książki. Niedawno ukazała się jej pierwsza książka pt. „Nadzieja”, która porusza temat depresji, przemocy rówieśniczej i rodzinnych schematów. Joanna Dudzik, znana części odbiorców z internetu, gdzie śledzi ją ponad 400 tysięcy obserwujących, tym razem pokazuje się z zupełnie innej strony. Skąd pomysł na książkę oraz jak wygląda proces tworzenia tiktoków, które zyskują miliony polubień?
Joanna Dudzik wkroczyła w świat literatury ze swoją nową książką kilka dni temu. Ukazała się ona 17 marca.
Debiutancka książka Joanny Dudzik opowiada historię widzianą z dwóch perspektyw – matki i nastoletniej córki. Obie bohaterki zmagają się z własnymi problemami.
Córka między innymi z bullyingiem, z przemocą rówieśniczą, i matka, która zmaga się od lat z depresją i też powtarza schematy rodzinne, patologiczne i nie może się z tego uwolnić - mówi Joanna Dudzik.
Skąd pom
ysł, aby napisać książkę o właśnie takiej tematyce? Historia ma źródło w osobistych przeżyciach Joanny Dudzik, choć jak podkreśla, nie należy jej utożsamiać z bohaterkami powieści.
Przede wszystkim na bazie własnych doświadczeń i lat zmagania się z depresją postanowiłam napisać o tym książkę, przekazać w jakiś sposób też te emocje, z którymi się sama mierzyłam. To troszeczkę taka równoległa rzeczywistość do moich doświadczeń, ale emocje, jakie są w niej zawarte, są oczywiście moje, ale jest to zupełnie inna historia.
Tytuł książki nie jest przypadkowy.
Tytuł „Nadzieja” – tak ma na imię główna bohaterka. Dlatego też zdecydowałam się na Nadzieję, ponieważ troszeczkę jest też ten tytuł taki przewrotny, bo mówi i o imieniu, ale też o tym, co w jakimś stopniu przekazuje ta książka. Pomimo że temat nie jest łatwy, no to mam nadzieję – bo też nie jestem obiektywna – niesie ze sobą nadzieję – mówi.
Reklama
Wydanie książki nie było nagłym impulsem, a marzeniem, które miała od lat. Teraz, kiedy się to stało, jest to rzecz, która cieszy ją najbardziej ze wszystkich, które robi.
Od dziecka, jak byłam mała, pisałam jakieś piosenki czy opowiadania i później jakoś zakopałam sobie to marzenie gdzieś daleko, głęboko. Też uważałam, że „a, ja napiszę książkę”, że wydawało mi się to takie niemożliwe. Aż w końcu przyszła pewna osoba, obca osoba w zasadzie, która po prostu powiedziała, że mogę i uwierzyła we mnie. I to wystarczyło. To był taki impuls do tego, że w końcu usiadłam i zaczęłam ją pisać. I wkręciłam się w to na tyle, że jest to rzecz, która ze wszystkich rzeczy, które robię, sprawia mi najwięcej radości i z którą czuję się najlepiej, która jest rzeczywiście taka moja.
Reklama
Sama pierwsza wersja powieści powstała w zaledwie trzech tygodniach. Później przyszedł czas na poprawki, zmiany i autoredakcję. Całość zamknęła się w około trzech miesiącach. Jak przyznaję autorka, najbardziej obawiała się samego początku, gdy jednak już usiadła do pracy, historia zaczęła płynąć.

Wiele osób kojarzy Joannę Dudzik przede wszystkim z internetu, a dokładnie z TikToka, gdzie obserwuje ją ponad 400 tysięcy osób oraz ma ponad 27 milionów polubień. Jej przygoda z tworzeniem treści zaczęła się w czasie pandemii i początkowo była spontaniczna.
Zaczęłam nagrywać. Sprawiało mi to też właśnie dużo radości. I później nagle to się zaczęło. Zaczęły te obserwacje rosnąć coraz szybciej, coraz szybciej, coraz szybciej. Sama byłam zaskoczona. No i też sprawiało mi to wiadomo radość, jak te wyświetlenia rosły. No i to się stało taką częścią mnie, w zasadzie moją codziennością, że na obecną chwilę ciężko mi sobie wyobrazić w ogóle życie bez tego, bo jest trochę tak jak oddychanie, że codziennie te media są ze mną i ci ludzie, którzy tam są.
Dużą popularność przyniosła jej m.in. seria z postacią doktor Elżbiety.
Jeśli chodzi o doktor Elżbietę, to wzięło się to od lekarki. Nie wiem, czy mnie ogląda i czy w ogóle jest tego świadoma. Aczkolwiek siedziałam sobie w poczekalni i zwróciłam uwagę na jej "następne" słowo, mówione specyficznym zaśpiewem. No i postanowiłam zrobić sobie taki filmik z wykorzystaniem tego słowa.
Zrodziło się wtedy wiele pomysłów, ale też inspirację dawali jej odbiorcy. Tak powstała seria licząca ponad 200 odcinków.
Joanna Dudzik oprócz twórczości w internecie oraz pisania, na co dzień jest również instruktorką jogi. To są trzy główne obszary, którym poświęca uwagę.
Tak. I to wszystko właśnie tak wydaje się niespójne, ale wszystko wbrew pozorom łączy właśnie choroba, ponieważ joga mi zaczęła pomagać na samym początku pandemii. Bardzo, bardzo się w nią wkręciłam i pomagała mi usunąć też takie napięcia z ciała, napięcia z umysłu, jakoś odciąć się na chwilę od tych emocji i była cały czas właśnie przy mnie. […] W jodze dla mnie akurat najważniejsze jest to, co ona właśnie daje pod względem takim psychicznym, jeśli chodzi o uwolnienie napięć i właśnie skupienie się na tu i teraz, na takiej większej uważności na codzienność, na życie. I też to chcę przekazywać podczas właśnie swojego nauczania i podobno mi to wychodzi,
To właśnie dzięki jodze powróciła do Jaworzna, skąd pochodzi. Co środę będzie prowadzić zajęcia, na które serdecznie zaprasza.
Na razie nie planuje porzucać żadnej z tych dróg. Jak mówi, chce rozwijać się we wszystkich trzech obszarach, choć pisanie daje jej szczególną satysfakcję. Co więcej, druga książka jest już gotowa i trafiła do wydawnictwa. Teraz pozostaje czekać na odpowiedź.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze