Wędkarz Bogusław Lech z Koła PZW Szczakowa-Kolejarz przeprasza i prostuję swoją wypowiedź dotyczącą wpuszczania karpi do Zalewu Sosina. Ta ukazała się w w materiale „Zamulona i nieczysta Sosina? Część wędkarzy twierdzi, że przyczyną są zbyt duże ryby”, który ukazał się na jaw.pl. Jak podkreśla, jego słowa były niefortunne, a podana informacja nie została przez niego wcześniej sprawdzona.
Nazywam się Lech Bogusław. Jestem z Koła PZW nr 58 Szczakowa i chciałem się odnieść do reportażu, gdzie moje słowa może niefortunnie odniosły się do takich słów, że nie wolno puszczać ryby chronionej do zbiornika Sosina i do wód w ogóle polskich i że jest taki przepis w Polskim Związku Wędkarskim. Natomiast mój błąd był, że nie sprawdziłem tego i takiego przepisu w Polskim Związku Wędkarskim nie ma, czyli można puszczać wszystko, co się da, to puszczają do wód. Czyli przepis nie mówi nic na ten temat. Natomiast chcę tu przeprosić, że wprowadzając w błąd, zrobiłem wielką krzywdę Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu, narażając go na tak duże straty. I jeszcze raz bardzo przepraszam.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze