Reklama

Wernisaż Dierka Engelken

AWAP
14/08/2016 13:32
Koniec świata - za milon złotych poszedł na aukcji mały obrazek przedstawiający na żółtym tle bordowy okrąg. Czy świat zwariował - zapytaliśmy znanego niemieckiego artystę malarza Dierka Engelken. Wspierała nas dzielnie w tłumaczeniu Karin Wawrzynek.

Okazją do rozmowy stał się wernisaż wystawy artysty w jaworznickim Muzeum, na który zaproszono na popołudnie 11 sierpnia. Przywieziono kilkanaście prac Engelkena. Artysta nadał wystawie nieco techniczny tytuł: "Przekrój poprzeczny". Tytuł rzecz jasna ma swe uzasadnienie.

Artysta zaprezentował się w kilku różnorodnych malarskich technikach - był więc druk cyfrowy, serigrafia, rysunek piórkiem, akryl na płótnie, kolaże, grafiki i akwarele. Tematy dzieł są również różnorakie, od portretów poprzez martwe natury po pejzaże, wszystko zgrabnie ręką artysty przeinaczone. Ale czy nęci artystę malarstwo akademickie?

Nie sposób było w tej rozmowie pominąć kwestii relacji sztuki do ostatnich tragicznych terrorystycznych wydarzeń w Niemczech, wszak każdy artysta z ogromną wrażliwością reaguje na otaczającą go rzeczywistość.

Na zakończenie wypadało zapytać artystę o to, czy oby Jaworzno mu się spodobało Odpowiedź padła kurtuazyjna, właściwie z autentyczną radością odparł, że tak. Zaś problem wysokich cen malarstwa rozwikłał już przed wojną Stanisław Witkiewicz pisząc: sztuka to buta niebywałej wielkości. Jak się publice nawmawia, że dzieło wiekopomne to uwierzy i za miliony kupi.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama