Reklama

Włodzimierz Bubak fotografuje kosmos. Kulisy powstania zdjęć wyróżnionych przez NASA

Nocne niebo gołym okiem praktycznie chyba dla każdego wygląda tak samo, ale już na fotografii może wyglądać trochę inaczej. Włodzimierz Bubak, Jaworznianin, którego zdjęcie zostało wyróżnione przez NASA, opowiada o tym, jak przygotowuje się do wyjścia w plener, aby w odpowiednim miejscu i o odpowiednim czasie uwiecznić na przykład mgławicę lub Drogę Mleczną.   

Integralną częścią artykułu jest nagrana rozmowa.

Patrycja Koprzak: Zdjęcie, które niedawno zrobiłeś, zostało wyróżnione tytułem zdjęcia dnia NASA (Astronomy Picture of the Day – APOD). To już druga fotografia, która znalazła się w tym gronie.  Pisałeś kiedyś, że zainspirowałeś się zdjęciem polskiego fotografa Marcina Ślipko, który uwiecznił Drogę Mleczną nad zniszczoną stodołą w Kaczawach. Czy właśnie od tego zaczęła się twoja astrofotografia?

Włodzimierz Bubak: Moja przygoda zaczynała się długo. Najpierw robiłem proste zdjęcia nad Jaworznem, później kilka kilometrów dalej, ale rzeczywiście zdjęcie Marcina sprawiło, że zacząłem się w nie wpatrywać bardzo długo. Zainspirowało mnie i pomyślałem, że w taki sposób można połączyć naukę z wartością wizualną. Ta Droga Mleczna była dokładnie w tym miejscu, w którym ją naświetlił, a zniszczona stodoła w Górach Kaczawskich była niesamowicie inspirująca. Co ciekawe, Marcin okazał się bardzo przyjaznym człowiekiem. Do dziś mamy kontakt, udzielił mi wielu ciekawych rad i dzięki niemu wprowadziłem się w tę dyscyplinę.

Reklama

Pisałeś też, że „ojcem chrzestnym” Trzeciego Planu jest Piotr Kłeczek z Chrzanowa. Pomógł ci coś więcej zrozumieć, odkryć w twojej drodze fotograficznej?

Babia Góra wraz z Zamkiem Tęczyn w Rudnie to jeszcze wcześniejsze wyjątkowe dla mnie zdjęcie, w które się bardzo długo wpatrywałem. Później przypadkowo spotkałem Piotra na jednym z plenerów. Otworzył mi oczy na fotografię, pomógł mi patrzeć na przyrodę oczami fotografa krajobrazu. Do dziś konsultuję się z nim w kwestii zdjęć. Pytam: „Piotrze, czy coś poprawić? Czy kadrowanie jest dobre?”. Z jednej strony jest bardzo pomocny, z drugiej strony nie waha się powiedzieć: „Włodziu, to nie wygląda dobrze, musisz to poprawić”. Piotr naprawdę włożył bardzo dużo serca i wiedzy w mój rozwój.

Reklama

Łączysz krajobraz, łączysz znane miejsca, także te lokalne z niebem. Skąd ta nazwa „Trzeci plan” twojego projektu?

Kiedy myślałem o wykupieniu domeny na stronę internetową czy założeniu profilu w mediach społecznościowych, popularne były formaty typu „imię, nazwisko, fotografia”. Wydawało mi się to bardzo pretensjonalne. Zupełnie nie widziałem siebie jako fotografa. Myślałem, że to jest jakiś poboczny element mojego życia – drugi lub nawet trzeci plan. Z drugiej strony pomyślałem, że jest to nazwa niejednoznaczna. Może się kojarzyć z fotografią, ale też z perspektywą i wieloplanowością, które najbardziej mnie cieszą. I tak już chyba zostanie.

Reklama

Wiele twoich zdjęć to nie jest tylko zwykłe wyjście w plener z aparatem, ale planowanie konkretnego dnia, sprawdzanie warunków pogodowych. Jakbyś mógł odsłonić kulisy twoich przygotowań na przykładzie nagrodzonego zdjęcia. 

Astrofotografia krajobrazowa to na pewno nie jest coś dla osób, które lubią spontanicznie robić zdjęcia. To czasami tygodnie, miesiące planowania. Pomysł na nagrodzone zdjęcie powstał chyba latem. Dolina Małej Łąki to ikoniczne miejsce, jedno z moich ulubionych krajobrazów w polskich Tatrach Zachodnich.

Reklama

Co dla ciebie jest w nim takiego magicznego?

Zwrócił mi na nie uwagę profesor, kiedy jeszcze studiowałem. Z jednej strony wszyscy mówią o Dolinie Pięciu Stawów czy Morskim Oku, a z drugiej strony Dolina Małej Łąki jest trochę pomijana. Kiedy stanąłem tam pierwszy raz, pomyślałem: „Wow, przecież to jest wyjątkowe miejsce”. Kotły Tatr Zachodnich wcinają się w krajobraz od Giewontu po Wielką Turnię Małołącką. To naprawdę wyjątkowy krajobraz.

To już wiemy, dlaczego to miejsce. Opowiedz dalej, jak wyglądały przygotowania.

Reklama

Próbowałem sprawdzić, w jakich porach roku i o jakich godzinach można znaleźć znaczące gwiazdozbiory, asteryzmy lub mgławice z tego miejsca. Dawniej korzystało się z planisfery, czyli papierowej mapy nieba. Dziś mamy aplikacje komputerowe, na przykład Stellarium, gdzie można zaplanować, o jakiej godzinie i na jakiej wysokości nad horyzontem będą gwiazdozbiory. Dodatkowo aplikacja Planit pozwala zobaczyć, gdzie dokładnie między szczytami pojawi się dany obiekt. W podobny sposób odkryłem, że stojąc nad Morskim Okiem zimą, można zobaczyć, jak Wielka Mgławica w Orionie „ociera się” o Mnicha.

Reklama

Pozostało czekać…

Pomyślałem, że poczekam do grudnia, kiedy możliwe było legalne poruszanie się po Tatrach po zmroku. Czekałem też na wieczór bezksiężycowy i bezchmurny. Ciemność nieba jest kluczowa. Księżyc potrafi zrujnować astrofotografię, zmniejsza kontrasty i utrudnia wydobycie mgławic. Żałowałem, bo wcześniej była odwilż i zabrakło śniegu na drzewach, aby te świerki były ugięte od czap śnieżnych. Na szczęście znalazłem ciekawą fałdę śniegu na pierwszym planie, bo zależało mi, żeby pierwszy plan prowadził oko od początku do końca kadru.

Reklama

Ile zdjęć trzeba wykonać, żeby powstała taka fotografia?

To zależy od jakości nieba i kompozycji. W tym przypadku wykonałem kilkadziesiąt ujęć nieba. Najpierw naświetliłem 20 ujęć po jednej minucie na niebo bez filtra i później wykonałem podobną liczbę zdjęć już z filtrem wodorowym. Trzeba było też naświetlić pierwszy plan. Pracowałem na ogniskowej 35 mm, więc musiałem złożyć kilka zdjęć i zastosować focus stacking, żeby uzyskać ostrość od pierwszego do ostatniego planu. Następnie trzeba było to wszystko złożyć razem. Niektórzy mają z tym problem, bo uważają to za fotomanipulację, ale tak wygląda astrofotografia. Zdjęcia NASA czy teleskopu Webba również są wielokrotnie naświetlane.Trzeba po prostu pogodzić się z tym, że fotografia wizualna i astrofotografia to dwa różne światy.

Reklama

Ile kilometrów od Jaworzna, albo w jakie miejsce najbliżej od naszego miasta trzeba pojechać, żeby zobaczyć naprawdę ciemne niebo?

Najciemniejsze miejsca w pobliżu Jaworzna to wschodnie krańce Ciężkowic, ale tam już widać światła Chrzanowa. Lepsze warunki są nad Wisłą, w okolicach Zatora lub Wadowic. Dobre zdjęcie Drogi Mlecznej zrobiłem też w Beskidzie Małym na Leskowcu. To świetne miejsce dla początkujących.

Czy trzeba modyfikować aparat, żeby zacząć przygodę z astrofotografią?

Oczywiście, że można robić zdjęcia bez astromodyfikacji. Warto zainteresować się stakowaniem, czyli nakładaniem wielu zdjęć tego samego fragmentu nieba, aby odróżnić sygnał od szumu. To nie ma nic wspólnego ze sztuczną inteligencją ani fotomontażem. Drugim krokiem jest zakup napędu gwiazdowego. Dzięki niemu aparat porusza się zgodnie z gwiazdami, dlatego nie zamieniają się w kreski podczas długiego naświetlania, tylko są idealnie punktowe.

Reklama

Masz już w głowie kolejne ujęcia i miejsca?

Miałem plany na luty w Tatrach, ale wszystko zależy od przepisów dotyczących poruszania się nocą po parku narodowym (po naszej rozmowie potwierdziły się doniesienia, że TPN wprowadza ograniczenia w poruszaniu się po Tatrach nocą w zimie – red.). Jeśli się zmienią, skupię się na Beskidach. Marzec i kwiecień to czas Drogi Mlecznej. Chciałbym też zrobić dobre zdjęcie z Jaworzna. Moim postanowieniem noworocznym jest powrót do fotografowania rodzimych krajobrazów.

Reklama

Kto jest dziś twoją największą inspiracją?

Wśród polskich astrofotografów bardzo dobre zdjęcia robi Łukasz Remkowicz, Marzena Rogozińska i Jarek Oszywa. Z zagranicznych twórców bardzo lubię fotografie Uroša Finka. W fotografii krajobrazowej inspirują mnie Karol Nienartowicz i Paweł Uchorczak, czyli mistrzowie kompozycji i pracy ze światłem.

Budzisz się jutro o 2 w nocy. Patrzysz przez okno i okazuje się, że niebo jest czarne, ale bez gwiazd. Co robisz?

Nie wiem…, pewnie poszedłbym spać.

Zawsze patrzysz w niebo?

Nie zawsze tak było, ale dziś rzeczywiście patrzę w niebo tam, gdzie jestem. Mam nadzieję, że to się nie zmieni.

To życzę ci przede wszystkim bezchmurnego nieba.

Bardzo dobre życzenia dla astrofotografa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/02/2026 20:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama