Reklama

Wybory prezydenckie 2020 - głosowanie w lokalach wyborczych, ale też korespondencyjnie

We wtorek, 12 maja, sejm uchwalił ustawę dot. tegorocznych wyborów prezydenckich. Jak się okazuje, głosowanie odbywać się ma w lokalach wyborczych, ale będzie też możliwość zagłosowania korespondencyjnego.
Uchwalona 12 maja ustawa uchyla założenia ustawy z 6 kwietnia, która ustalała sposób głosowania w tegorocznych wyborach prezydenckich - wybory miały się odbyć wyłącznie w systemie korespondencyjnym. Pomysłu jednak całkiem nie zarzucono - jako opcja będzie możliwość głosowania korespondencyjnego.

Wykreślony został też m.in przepis mówiący, że w wyborach prezydenckich 2020 r. Państwowa Komisja Wyborcza nie określa wzoru karty do głosowania i nie zarządza ich druku.

Z kolei raz zarejestrowani kandydaci w wyborach na prezydenta, w których nie odbyło się głosowanie, zostaną ponownie zarejestrowani bez konieczności zbierania 100 tys. podpisów pod swoją kandydaturą. Z zapisów ustawy wynika również, że w przypadku ponownego ustalenia terminu wyborów, możliwe jest zarejestrowanie nowych kandydatów.

Teraz ustawa trafi do senatu, który ma 30 dni na jej rozpatrzenie.

[vc_facebook]


Głosowanie w lokalu wyborczym lub korespondencyjnie - wybór należeć będzie do obywatela. Przywrócona zostanie też rola Państwowej Komisji Wyborczej. To najważniejsze założenia ustawy o tegorocznych wyborach prezydenckich. We wtorek (12.05) wieczorem przyjął ją Sejm. Wszystkie trzy czytania projektu - z inicjatywy polityków PiS - przeprowadzono w kilka godzin.

- Dlaczego nie ma terminów dotyczących składania podpisów i trwania ciszy wyborczej? To ma być wszystko uznaniowe i poddawane regulacji przez marszałka Sejmu. Jak będzie uznaniowe, to rodzi coraz większe wątpliwości. Jak będzie na twardo wpisane do ustawy, to te wątpliwości będą mniejsze - Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL.

- To jest napisane na kolanie. To jest jedna wielka dziura. To jest oszustwo legislacyjne. Jeśli tak mamy stanowić prawo w Rzeczpospolitej - prawo rangi ustrojowej - to nisko upadła Rzeczpospolita i wy do tego przykładacie rękę - grzmiał z trybuny sejmowej Robert Kropiwnicki z PO.

- Zaczęła się już niestety ta tradycyjna pokazówka, aktorstwo. Ale to nas uspokaja, bo Polacy to widzą i nie mogą tego znieść. Merytorycznie, proszę państwa, i o obowiązkach wobec Rzeczpospolitej Polski, bo po to jesteśmy, a nie żeby aktorstwo uprawiać. Nikt tego nie chce słuchać - twierdził Przemysław Czarnek
 z PiS.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości