Dwie osoby trafiły do szpitala po zderzeniu się dwóch samochodów na ulicy Grunwaldzkiej. Oboje kierujący są winni doprowadzenia do tego wypadku i będą mieli szanse na obronę przed sądem.
7 lipca, około godziny 15:20 doszło do wypadku drogowego z udziałem dwóch samochodów osobowych. Sytuacja ze skrzyżowania ulic Grunwaldzkiej i Szybowej, choć z pozoru mogła wyglądać jak zwykła stłuczka, to okazała się być wypadkiem, w którym ucierpiały aż dwie osoby.

Jak wynika z ustaleń policjantów, kierująca Toyotą kobieta, podróżująca z 4-letnim dzieckiem, jechała od strony ulicy 11 Listopada w kierunku ulicy Paderewskiego. Jednak miała ona przez cały czas włączony prawy kierunkowskaz, co wprowadziło w błąd kierowcę Fiata Bravo, który oczekiwał na możliwość wyjazdu z ulicy Szybowej. Uznał on, że Toyota będzie zjeżdżać w ulicę z której sam wyjeżdża, więc ruszył — co doprowadziło do bocznego zderzenia obu pojazdów.
Sprawa jest o tyle skomplikowana, że interweniujący na miejscu funkcjonariusze musieli stwierdzić winę po stronie obojga kierujących. Kierująca Toyotą wprowadziła w błąd drugiego uczestnika ruchu, a kierowca Fiata nie zachował należytej ostrożności przy wjeździe na skrzyżowanie, mimo obowiązku ustąpienia pierwszeństwa.

W wyniku zderzenia do szpitala trafiły dwie osoby: 4-letnie dziecko kobiety kierującej Toyotą, które miało nieprawidłowo zapięte pasy bezpieczeństwa, przez co doznało urazów twarzy oraz pasażerka Fiata Bravo z takimi samymi obrażeniami.
Konsekwencje tego wypadku nie zostały wyciągnięte na miejscu. Policjanci skierowali wniosek o ukaranie do sądu, gdzie oboje kierowcy będą mogli dochodzić swoich praw.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W czym zawinił gość jak baba właczyła kierunkowskaz że skreęca to wyjechał. Jak nie wie do czego służy kierunkowskaz to niech ponosi konsekwencje. Jeszcze dziecku pasów nie umie zapiąć.
Pomijając to, nie wyobrażam sobie jak dziecko mogło mieć NIEPRAWIDŁOWO zapięte pasy! To są podstawy! Czasami widzę jak wsadzają dzieci do fotelików i dzieci albo zapinają sobie pasy same, albo nie zapinają w ogóle. Powinna dostać dotkliwy mandat jeszcze za to! Matka roku. Gdzie Wy macie rozumy, ludzie. drodzy.
A od kiedy włączony kierunkowskaz daje Ci prawo wymuszenia pierwszeństwa ? Jest coś takiego jak zasada ograniczonego zaufania , kierunkowskaz mógł być włączony z różnych powodów np. przez przypadek , zwarcie itp.
przychodzi justysia do lekarza krzysia boli mnie glowka, krzysiu chwyta za sluchawke sprawdza glowke, przeplyw dobry slucha, justysia dziekuje i powatrza jeszcze przyjde lub cos wymysle zeby innych glowka zabolala
Gdybym wyjeżdżał z drogi podporządkowanej tylko na podstawie tego, że ktoś ma włączony kierunkowskaz to bym dawno temu zginął. Przecież to dosłownie widać po prędkości pojazdu czy on w ogóle planuje gdziekolwiek skręcać... Trzeba mieć nieco "talentu" jednak żeby się wpierdzielić przed zapominalskiego z włączonym kierunkowskazem.
Na drodze nie można ludzią wierzyć , że jak ma kierunek to skręca.... Tym bardziej jak ktoś ustępuje ci byś skręcał i czeka... Ludzią nie można ufać...Zdarzają się przypadki , że specjalnie w ciebie wjadą by wymusić odszkodowanie z polisy...Stary numer....
Niestety ale wina chłopa bo kierunkowskaz to nie obowiązek do wykonania manewru tylko sygnalizowanie
Najśmieszniejsze, że sam nie masz prawa jazdy a zabierasz się za orzekanie o winie. Oświeć nas kierowców co według inoranta oznacza "kierunkowskaz to nie obowiązek do wykonania manewru".
@rob Jezeli dla ciebie wlaczony kierunkowskaz oznacza ze ktos na 100% wykona ten manerw to sorry ale sam pokazales ze "nie masz prawka". Zasada ograniczonego zaufania mowi ci to cos?
Szach mat rob. Wsiadaj na swoją elektryczną hulajnoge i dalej denerwój kierowców, rowerzystów a nawet pieszych! Nie rozumiesz dzieciaku polskiej mowy to wracaj skąd przybyłeś.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czyli tak jak było do przewidzenia krętaczu.
@rob nie obrażaj innych bo możesz się na tym bardzo przejechać. A póki co to ty oszukujesz ludzi swoimi kłamliwymi/wymyślonymi wpisami.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Często zdarza mi się , ż ktoś np zatrzymuje sie widząc mnie jak wyjeżdżam z drogi podporządkowanej. Nigdy na to się nie łapię...Wiem , że jest masa ludzi którzy w ten sposób powodują stłuczki by dostać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Czasami nawet raz gość stał z dobre 4 minuty, .tamując tym samym ruch....
Do numeru ze stłuczką najlepiej nadaje się parking pod Galeną bo jadący tzw. głównym ciągiem są przekonani że mają pierwszeństwo przed wyjeżdżającymi z bocznych. Radzę tam uważać
Do numeru ze stłuczką nadaje się 100% skrzyżowań równorzędnych w całym kraju. 99,9% kierowców kompletnie ignoruje zasady panujące na takich skrzyżowaniach.
Ciekawe czy jak by na egzaminie baba właczyła kieruknowskaz i nie skręciła to by zdała czy nie? I jechała z dzieckiem z niezapiętymi pasami.
Z legend KCH. Podobno w krainie KCH jak ktoś jedzie do Bricomana w Jaworznie to go instruktor na kursie uczył, że ma cały czas od cabanowa jechać lewym pasem bo go nikt potem nie wpuści. Haha
Jeździmy do Merkury w Chrzanowie bo jest dużo większy i lepszy wybór, lub Bricomarche w Trzebini. Proszę policzyczyć ile samochodów z KCH stoi pod jaworznickim Bricomanem i będzie Pan miał odpowiedź. Pozdrawiam.
Skorow KCH-owie wszystko jest to po co jeździć do Jaworzna? Można tam sobie siedzieć i nie denerwować tutaj kierowców wlekąc się lewym pasem przez całe miasto. :)
Haha Merkury Market. Byłem tam kiedyś - miny lasek na widok wchodzącego klienta bezcenne. Przecież tam są wszyscy obrażeni, że klient wchodzi i przeszkadza w pracy.