Za nami 2. seria gier w ramach rozgrywek JLS Salos 2024. Niesprzyjająca pogoda nie przeszkodziła w rozegraniu emocjonujących zawodów, które dostarczyły 69. bramek w obu ligach łącznie. Sędziowie pokazali w sumie 12 żółtych kartek oraz jedną czerwoną, która była następstwem dwóch żółtych. Trzech zawodników w tej kolejce ustrzeliło hattrick a jedenastu może pochwalić się dubletem.
Zmagania tym razem rozpoczęły zespoły pierwszoligowe. Na początek MCKiS Jaworzno zmierzył się z Polskokiem Chrzanów. Zarówno jedni, jak i drudzy przed tygodniem musieli uznać wyższość rywali i w tym meczu szukali pierwszych punktów. To spotkanie zdecydowanie lepiej ułożyło się dla beniaminka I ligi – Polskoku Chrzanów, który tym samym zanotował pierwsze zwycięstwo. PSV Podłęże tym razem musi przełknąć gorycz porażki i uznać wyższość Lambady, która wygrywa drugi mecz z rzędu i ponownie kończy spotkanie z sześcioma trafieniami na koncie. Chłopaki z Kościołów pokonują S.W.A. 7:3, a król strzelców JLS Salos 2023 (Michał Kamiński) notuje drugiego hattricka w tym sezonie. No Name pewnie pokonuje Team Spirit, a bramkarz NN kończy spotkanie z czystym kontem.
W drugiej lidze na początek OPJ Art-Com Jaworzno dość pewnie pokonuje Fortunę Podłęże i tym samym przewodzi w tabeli z kompletem punktów. W drugim i chyba najbardziej emocjonującym meczu Eko Świry remisują z zespołem Hammer 6:6. Do 35 minuty Hammer miał jeszcze dwie bramki przewagi nad rywalem, ale już 4 minuty później to Eko Świry były na prowadzeniu, jednak tylko na chwilę, bowiem w ostatniej minucie meczu przeciwnik bezpośrednio z rzutu wolnego wyrównał wynik spotkania. Następnie Piłkarskie Jaworzno pokonało Maszoperię 5:3, a zespół Madboys rozprawił się z ATJ Jaworzno 4:0.
Komentarze