Reklama

„A mury runą...”

AWAP
22/09/2015 14:23
„Mamy wreszcie niezależne, samorządne związki zawodowe” - tak Lech Wałęsa przed 35 laty obwieścił narodziny Solidarności, pierwszego legalnego ZZ w komunistycznej Polsce. Euforia wolności nie trwała długo. Nastał czas stanu wojennego, internowań i prześladowań, aż do 1989 roku, jak uznają niektórzy roku odzyskania niepodległości. O odwadze działaczy pierwszej Solidarności zapomnieć nie sposób. Na wieczornicę wspominkową, odwołującą się do atmosfery tamtych lat, jak mówiła Grażyna Kieszek „trudnych i jednocześnie pięknych” zaproszono 19 września do Klubu Relax.

Swoje wspomnienia przywołali uczestnicy tamtych wydarzeń - Stanisław Czarnota legenda jaworznickiej Solidarności, tej sprzed stanu wojennego, twórca Solidarności kopalni Jaworzno, prześladowany i więziony, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Co w jego opinii pozostało z dawnej Solidarności?

Przewodniczący Solidarności w MCKiS - Wojciech Błachnio - wspominał trudny czas tworzenia związku, swoje kontakty z działaczami z Gdańska i esbeckie prześladowania.

Ten ważny czas, czas nadziei i walki inspirował do powstania wielu wierszy i piosenek, czasem anonimowych, powielanych na skrzętnie skrywanych przed SB domowych drukarniach. Bodaj najbardziej kojarzoną z tymi czasami pieśnią są osławione „Mury” Jacka Kaczmarskiego, które na aktualności nie straciły.

Dla współczesnej młodzieży działacze dawnej Solidarności są nadal wzorcem postaw niezłomnych i szlachetnych, nie są jedynie historią, która odchodzi w zapomnienie.

Pewien znany działacz rzekłby z pewnością: jestem za, a nawet przeciw.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości