Browar Bury wprowadza lokalną markę w Jaworznie. "To jest nasze, jaworznickie!"

Browar Bury planuje wprowadzenie lokalnej marki na jaworznicki rynek. Robert Bury założyciel browaru, zdradza plany na przyszłość. Mieszkańcy Jaworzna będą brali udział w tworzeniu lokalnej, jaworznickiej marki.

Wywiad z Robertem Burym, założycielem Browaru Bury w Jaworznie

Panie Robercie, jak powstał Browar Bury? Skąd wziął się pomysł na stworzenie własnego browaru?

Robert Bury: Browar Bury to tak naprawdę owoc mojej wieloletniej pasji, która zaczęła się w domowej kuchni. Od kilkunastu lat warzyłem piwo jako piwowar domowy – eksperymentowałem z recepturami, bawiłem się smakami, uczyłem się rzemiosła od podstaw. Z czasem zaczęło mi brakować większej skali, chciałem przenieść to, co robiłem w domu, na wyższy poziom. Pomysł kiełkował przez kilka lat, ale dopiero w 2019 roku udało się go zrealizować. Jaworzno, moje miasto, wydawało się idealnym miejscem – z jednej strony mamy tu silne tradycje przemysłowe, z drugiej to region, gdzie piwo kraftowe zaczęło zdobywać coraz więcej zwolenników. Chciałem stworzyć coś lokalnego, ale z ambicją sięgania dalej.

Dlaczego akurat browar? Co Pana do tego skłoniło?

Robert Bury: Piwo to dla mnie coś więcej niż napój – to sztuka, pasja i sposób na łączenie ludzi. Jako przedsiębiorca zawsze szukałem projektów, w które mogę włożyć serce, a nie tylko kapitał. Warzenie piwa w domu dawało mi ogromną satysfakcję, ale też pokazało, że mogę tworzyć coś, co innym smakuje i sprawia radość. Zauważyłem, że w Polsce scena piw rzemieślniczych dynamicznie się rozwija, ale wciąż jest miejsce na nowe inicjatywy – szczególnie takie, które łączą lokalność z wysoką jakością. Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, kto nie chciałby zamienić hobby w pracę? [śmiech] Dla mnie Browar Bury to spełnienie marzenia i sposób na pozostawienie po sobie czegoś trwałego.

Jak wyglądały początki? Budowa browaru to przecież spore wyzwanie.

Robert Bury: To prawda, początki nie były łatwe. Sam budynek w Jaworznie to duża inwestycja – nowoczesna, kilkupiętrowa konstrukcja, która musiała pomieścić wszystko, od warzelni po magazyn. Kluczowe było dla mnie zainwestowanie w sprzęt wysokiej klasy. Nasza warzelnia ma pojemność 26 hektolitrów – to ponad 2000 kilogramów stali nierdzewnej, cztery naczynia: kadź zacierna, warzelna, filtracyjna i whirlpool. Do tego 17 tanków fermentacyjno-leżakowych – 15 po 4000 litrów i 2 po 2000 litrów. To spore liczby, ale zależało mi na tym, żeby od początku mieć solidne podstawy. Chciałem, żeby brzeczka, a potem piwo, powstawało w warunkach, które gwarantują higienę i jakość. Pierwsze miesiące to była głównie praca nad logistyką, dopracowaniem receptur i budowaniem zespołu – Mateusz Matyaszek i Marcin Strzelczyk dołączyli do mnie, wnosząc swoje doświadczenie, co bardzo ułatwiło start.

Jakie cele stawia Pan przed Browarem Bury?

Robert Bury: Cele mamy ambitne, ale realizujemy je krok po kroku. Przede wszystkim chcemy warzyć dobre piwo – takie, które ludzie będą pić z przyjemnością, niezależnie od tego, czy preferują klasyczne style, jak nasz Lager Premium – Desitka, czy bardziej nowofalowe propozycje, jak Hazy IPA.

Start w 2019 roku był obiecujący – na Konkursie Piw Rzemieślniczych Kraft Roku zdobyliśmy trzy medale: złoto za Witbier i Desitkę oraz brąz za Milk Stout. To pokazało, że idziemy w dobrym kierunku. Naszym celem jest łączenie tradycji z innowacją – stąd nowoczesny sprzęt i eksperymenty, jak Witbier z rumiankiem i miętą, który właśnie zdobył złoto, czy bezglutenowe piwo Yerba Ale.

Nasza obecność na rynku piwa rzemieślniczego nie ogranicza się jednak wyłącznie do warzenia – od wielu lat jesteśmy zapraszani na każdą edycję najbardziej prestiżowego festiwalu piwa w Polsce, czyli Warszawskiego Festiwalu Piwa. Można nas także spotkać na wielu innych festiwalach piwnych w całym kraju, gdzie prezentujemy nasze nowości i klasyczne smaki.

Co więcej, stworzyliśmy własne laboratorium, w którym opracowujemy i namnażamy unikalne szczepy drożdży. Dzięki temu mamy pełną kontrolę nad jakością piwa i całym procesem jego produkcji. To także otwiera przed nami nowe możliwości – pozwala na eksperymentowanie z nowymi smakami i stylami, które wcześniej były dla nas trudniej dostępne. Dzięki tym działaniom Browar Bury to nie tylko tradycja i rzemiosło, ale także innowacja i pasja do odkrywania nowych piwnych horyzontów.

Robert Bury

A co z nowymi planami? Słyszałam, że po ugruntowaniu pozycji browaru rzemieślniczego chce Pan ruszyć z czymś specjalnym dla Jaworzna.

Robert Bury: Zgadza się! Teraz, kiedy mamy solidną pozycję jako browar rzemieślniczy, chcemy pójść o krok dalej i stworzyć piwo lokalne, specjalnie dla mieszkańców Jaworzna i okolic. Jako lokalny patriota czuję, że Jaworzno zasługuje na swoje własne piwo – coś, co będzie nas wyróżniać, co mieszkańcy będą mogli zabrać na przykład w odwiedziny do rodziny albo za granicę i powiedzieć: „Patrzcie, to jest nasze, jaworznickie!”. To ma być piwo, którym można się pochwalić, a jednocześnie które będzie smakowało tutejszym ludziom.

Planujemy zapytać naszych klientów za pośrednictwem mediów społecznościowych, jaki smak i charakter powinno mieć to piwo. Czy ma być lekkie i orzeźwiające, czy może bardziej treściwe, z lokalnym akcentem? Chcemy, żeby to była wspólna inicjatywa z mieszkańcami – niech oni zdecydują, co im pasuje. Mogę zapewnić, że jakość będzie doskonała, jak w przypadku wszystkich naszych piw – nowoczesny sprzęt i doświadczenie zespołu to gwarantują. Co ważne, to piwo będzie dostępne tylko w okolicach Jaworzna – nie planujemy szerszej dystrybucji, bo to ma być nasz lokalny skarb.

Co dla Pana osobiście oznacza ten browar?

Robert Bury: To spełnienie pasji, ale też wyzwanie. Codziennie główkuję, jak ulepszyć receptury, jak dotrzeć do ludzi, jak sprawić, żeby piwo z Jaworzna było czymś, z czego jesteśmy dumni. Browar Bury to kawałek mnie – od nazwy po każdy litr, który trafia do tanków. Chcę, żeby to było miejsce, które łączy ludzi – tych, którzy je robią, i tych, którzy je piją. A teraz, z tym lokalnym piwem, chcę jeszcze mocniej zakorzenić się w Jaworznie i dać mieszkańcom coś, co będzie ich dumą. Jeśli uda nam się to osiągnąć, to będę wiedział, że warto było.

Dziękuję za rozmowę. 

Miejsce zdarzenia mapa Jaworzno
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/03/2025 16:28

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Misio - niezalogowany 2025-03-05 12:19:19

    No jak będą ceny takie jak dotychczas to na pewno to kupię.......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • albo - niezalogowany 2025-03-05 14:37:19

    No jak chcesz masowo produkowane szczyny to bierzesz Żubra czy inne Tyskie za 3 zł.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wacek - niezalogowany 2025-03-05 18:34:21

    do 6 pln bym jeszcze dal ale powyzej 10 to raczej nie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości