Reklama

Ze Szczecina do Jaworzna. Po dwóch latach mówią, czy było warto

Bożena i Arkadiusz Lehmannowie dwa lata temu zostawili Szczecin i po wielu wizytach w różnych regionach Polski wybrali Jaworzno na miejsce do życia i prowadzenia biznesu. Dziś mówią, że ta decyzja była dobra, a miasto pozytywnie ich zaskoczyło zielenią, ludźmi i aktywnym stylem życia mieszkańców.

Na pytanie o to, jak się odnaleźli w Jaworznie po tych 24 miesiącach, odpowiadają, że jest lepiej niż na początku, a ten czas zleciał im bardzo szybko.

- Od początku czuliśmy się tutaj bardzo fajnie. Czujemy też, że ludzie przyjęli nas bardzo miło. Mam tu na myśli zarówno relacje koleżeńskie jak i sąsiedzkie. Mnie się tu mieszka bardzo dobrze – odpowiada Bożena Lehmann.

 

- Ten czas od przeprowadzki upłynął bardzo szybko. Na pewno mamy więcej czasu, aby poznać zarówno samo Jaworzno, jak i okolice. Po prostu wyjść ze sklepu i spędzić czas na świeżym powietrzu – dodaje Arkadiusz Lehmann.

Reklama

Po przyjeździe do naszego miasta wspominali, że lubią jazdę na rowerze, dlatego zastanawiałam się, czy udało im się już poznać większość miejsc podróżując jednośladem.

Okazuje się, że ich młodszy syn na jaworznickiej Velostradzie nauczył się jeździć na rowerze, a pani Bożena wykorzystała ścieżki wokół Sosiny na naukę jazdy na rolkach.

- Chyba naszą ulubioną trasą rowerową jest ta prowadząca przez las na Dziećkowice. Bardzo ją lubimy – odpowiada pan Arkadiusz.

- Nasze wyobrażenie o tym mieście, gdy się tu sprowadzaliśmy, było trochę inne, ale nas przemiło zaskoczyło. Jest zielone, widać, że wiele osób uprawia różne sporty i też tym wpisało się w nasze klimaty – dodaje pani Bożena.

Reklama

 

Pytam, czy ich pierwsze prognozy, zamysły na prowadzenie biznesu, sprawdziły się w 100 procentach czy na bieżąco trzeba było je weryfikować?

Wyjaśniają, że choć natura tego biznesu sprawia, że trzeba wiele rzeczy weryfikować, zmieniać asortyment, to uważają, że dzisiaj mają zrealizowane te 100 proc swoich założeń.

Co zatem się sprawdziło, a co trzeba było weryfikować?

- Sprawdził się ogród. To było nasze serce tego miejsca od samego początku i wiedzieliśmy, że on nas zaskoczy. Natomiast bardzo mocno słuchamy klientów i dostaliśmy wiele rad od nich, co moglibyśmy wprowadzić, czego nie robić, jak zamawiać rośliny, żeby były piękniejsze i mam wrażenie, że w tym roku już nam to dobrze zagrało. Jeśli mówimy o części sklepowej, to cały czas szukamy rozwiązań i tego co klienci potrzebują. Przed nami jeszcze troszeczkę zmian, jeżeli chodzi o dział AGD, bo cały czas chcemy odpowiadać na potrzeby osób, które do nas przychodzą. Myślę, że chyba takie najtrudniejsze i najcięższe zmiany mamy w tym roku za sobą – wylicza pani Bożena.

Reklama

Pan Arkadiusz dodaje, że nie potrafią usiedzieć na miejscu i cały czas starają się też wprowadzać nowości.

- Będąc też tu na miejscu, cały czas otrzymujemy dużo dobrego feedbacku od ludzi. Słuchamy zarówno rynku jak i klientów – wyjaśnia.

Tego typu biznesy stawiają w dużej mierze na sezonowość i takie też podejście było ich założeniem na prowadzenie sklepu.

- Pracuję głównie na ogrodzie, więc mogę powiedzieć, że tę część staramy się przygotowywać na każdą część sezonu. Mimo tego, że jesteśmy w mieście już od dwóch lat i wiele osób zna to miejsce, to sprawdza się to, co zakładaliśmy, że klienci są zadowoleni, że mogą wejść i kupić tu wiele różnych rzeczy, a także to podążanie za potrzebami klientów i sezonowością. Nieraz to budzi trochę różnych emocji wśród klientów, bo wiąże się także z przebudową ekspozycji, jakimś bałaganem na sklepie, ale staramy się to robić w cichszych okresach, gdy jest mniej osób na sklepie, ale mimo wszystko oni to odczuwają – mówi właścicielka.

Reklama

Co w tym sezonie będzie można zobaczyć w jaworznickich ogródkach, balkonach i w oknach?

- Choć powiem, że to nadal jest pelargonia, to w tym roku i pod koniec zeszłego, wprowadziliśmy modyfikację pelargonii angielskiej, która jest między innymi dwukolorowa, bardzo silna, więc trochę klienci odeszli od krakowiaków, a weszli w pelargonię angielską i tak jest też w tym roku. Moja załoga też się doszkala i staramy się podpowiadać jak dbać o kwiaty, aby kwitły bardzo długo. Często kupowane są byliny. Doradzamy też co zrobić, aby bratki kwitły jak najdłużej, a wystarczy obrywać te przekwitnięte i czasami słyszę od klientek, że skorzystały z porady i te kwiaty cieszyły długo ich oczy. Bardzo mnie to cieszy. Coraz częściej padają pytania o rośliny, które wypatrzą w internecie. Popularniejsze stają się także niektóre droższe drzewka. W tym roku zamówiliśmy na próbę magnolię „ricki” i okazało się, że sprzedała się bardzo szybko i jeszcze padły pytania, dlaczego nie ma jej więcej. Wydaje mi się, że dość popularnym drzewem może być w tym roku judaszowiec kanadyjski. Zanim jeszcze pojawią się liście, to przy konarach pojawiają się kwiaty.

Reklama

Czy przez te dwa lata była duża rotacja pracowników, czy też pozostały osoby, które przed dwoma laty rozpoczynały u nich pracę?

- Część osób z nami została i jestem z tego bardzo zadowolona. Mamy osoby, które są z nami od momentu wykładania towaru na półki przed otwarciem sklepu. Część osób nam się wymieniła, czy to ze względu na to, że szukały czegoś innego w swoim życiu, a niektórzy stwierdzili, że to nie do końca praca dla nich. Niektórzy pozmieniali też działy na terenie sklepu. Jedna z pań zaczynała na ogrodzie, a przeskoczyła na dział majsterkowicza, więc takie historie też mamy. Zespół się cały czas rozwija, uczy, a my także cały czas uczymy się czegoś nowego.

Reklama

To czego się państwo najwięcej nauczyli przez te dwa lata?

-Chyba otwartości. Rozmawialiśmy przed chwilą o roślinach, ale też ostatnio dostarczamy rośliny na gotowe projekty. To też jest ciekawa rzecz, ponieważ nasze pomysły wprowadzamy czasami tego samego dnia i udaje nam się realizować w harmonogramie ogrody na podstawie już istniejących projektów. Wszystkie zmiany, które które wprowadzamy na sklepie, one z czegoś wynikają. Najmniej z naszego chciejstwa, najbardziej z tego, czego oczekują nasi klienci.

Reklama

-Na pewno otworzyliśmy sobie głowy. Od samego początku nastawialiśmy się na to, że będziemy słuchać klientów i rzeczywiście nauczyłam się wsłuchiwać w ich potrzeby. Czasami ludzie mają z czymś problem, mają nawet gotowy pomysł, z którym przychodzą, ale jak się wsłuchamy, no to nie zawsze jest to dobre rozwiązanie i możemy sobie rzeczywiście pozwolić na to, żeby być w dialogu z klientem. To była dla mnie bardzo duża nauka słuchać, rozmawiać, szukać najlepszych rozwiązań dla klienta.

Jaki jest plan na kolejne lata działalności?

Reklama

- Dalszy rozwój. Będziemy zaskakiwać cały czas. Zarówno sezonówką, jak i usługami, produktami, ich ułożeniem.

- Marzę o tym, żeby powiększyć szkółkarstwo, bo mam wrażenie, że jest coraz większe zainteresowanie nie tylko kwiatem, ale właśnie drzewkiem. Bardzo się też wsłuchujemy w głosy na temat innych działów. Widzimy, że klienci potrzebują rozwiązań pod mniejsze mieszkania, nietypowych rozwiązań pod małe łazienki. Potrzebują fajnego i niedrogiego AGD, który jest dobrej jakości, więc te zmiany będziemy wprowadzać. Myślę, że ten sklep na pewno nie będzie nudny.

Reklama

- Myślę, że możemy zapowiedzieć, że za rok ogłosimy konkurs na najpiękniejszy balkon w Jaworznie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/06/2026 15:30
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    :-( - niezalogowany 2026-06-17 16:08:47

    To jak tak dobrze idzie to może umowy też normalne dadzą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    . - niezalogowany 2026-06-17 16:10:27

    mega interesujace, naprawde, polecam????????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości