Jeszcze kilka lat temu wiosna i lato były najlepszym momentem na zakup węgla. Producenci i składy opału organizowali promocje, a ceny zwykle spadały po zakończeniu sezonu grzewczego. W tym roku sytuacja wygląda jednak inaczej. Zamiast obniżek pojawiają się kolejne podwyżki.
W ostatnich miesiącach ceny węgla w Polsce systematycznie rosły. Dotyczy to zarówno ofert największych producentów, jak i lokalnych składów opału. Wszystko wskazuje na to, że przed nadchodzącą zimą nie należy spodziewać się większych przecen.
Zdaniem ekspertów wpływ na rynek mają przede wszystkim wydarzenia na świecie. Napięcia na Bliskim Wschodzie podnoszą ceny ropy i gazu. Gdy gaz staje się droższy, rośnie zainteresowanie węglem, co przekłada się także na wyższe ceny tego surowca.
Widać to również na rynku europejskim. Cena węgla w portach ARA, które są jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla handlu surowcem, jest obecnie wyraźnie wyższa niż rok temu.
Obecnie najtańszy węgiel sprzedawany luzem kosztuje około 1150 zł za tonę. Za kostkę trzeba zapłacić od 1200 do 1350 zł za tonę. Popularne groszki do kotłów z podajnikiem kosztują najczęściej od 1250 do 1360 zł za tonę.
Jeszcze więcej trzeba wydać na opał workowany. W wielu przypadkach ceny przekraczają już 1500 zł za tonę.
Eksperci przypominają, że ceny opału są mocno związane z sezonem. Gdy zbliża się jesień, zainteresowanie zakupami rośnie, a wraz z nim często rosną również ceny.
Dlatego wiele osób decyduje się na zakup opału już latem. Nie chodzi tylko o możliwość oszczędności, ale także o większą dostępność wybranego rodzaju węgla i krótszy czas oczekiwania na dostawę.
Na razie nic nie wskazuje na to, aby ceny węgla miały wyraźnie spaść. Wręcz przeciwnie – ostatnie miesiące pokazują, że rynek ponownie wszedł w fazę wzrostów.
Oznacza to, że sezon grzewczy 2026/2027 może być dla wielu gospodarstw domowych droższy niż ubiegłoroczny. Osoby planujące zakup opału powinny więc na bieżąco śledzić ceny i nie liczyć na duże przedsezonowe promocje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze