Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
oferta szkoleń na ODTJ udostępniona jest na stronie internetowej Akademii Jazdy CARGO -> www.akademiajazdycargo.pl ????
No to powiem tak, uczyć się jeździć w Katowicach xx godzin, a pojechać i zdawać w aucie którego się nie zna w mieście w którym się jest pierwszy raz.
roznie bywalo z terminami. W moim przypadku moglem zdawac drugi raz w ten sam dzien. Straszyli egzaminami w 2014 i Katowicami, a jakos problemu nie mialem. Wracajac do Nowego Sacza. Czy ruch maly? wcale bym tego nie powiedzial. Ronda sa, skrzyzowania tez, sygnalizacja tez. Poza tym... jezdzic 30 godzin po Katowicach i zdac w Katowicach, czy jezdzic po Katowicach 30 godzin i zdac w Nowym Saczu, w ktorym sie nigdy nie bylo. Co jest wieksza sztuka dla nowicjusza?
Mikołaj: Ja zdawalam 6 lat temu prawo jazdy i zupełnie inaczej to pamiętam. Prawda jest taka, że wszyscy mówili "chcesz łatwo zdać, to jedź do Nowego Sącza, bo tam zero ruchu na drodze i jedno rondo". Ja zdecydowałam się na Katowice i ani chwili nie żałowałam. Czekałam na egzamin 2 tyg (wiec nie wiem o jakich "3 miesiącach" Ty mówisz ;) ), zdałam i dalej nie rozumiem dlaczego wszyscy odradzali/ją duże miasta. Im trudniejsze warunki na drodze kiedy uczymy się jeździć, tym w przyszłości każdemu kierowcy jest łatwiej się na niej zachować.
Ja zdawałem prawo jazdy w Nowym Sączu 7 lat temu, nie dlatego że łatwiej. W Katowicach i Dąbrowie oczekiwanie na egzamin 3 miesiące, w Nowym Sączu 3 tygodnie ;-)
Porownanie nie na miejscu, bo egamin niektorzy zdaja w Nowym Saczu, a i tak wszystkie godziny "wyrabiaja" w Katowicach, Dabrowie albo w Tychach. Wiec jedndo z drugim nie ma nic wspolnego. Poza tym zdajac np w Katowicach, to wiele nam to nie daje... bo instruktorzy doskonale wiedza gdzie sa egaminy, i w wiekszosci jezdzi sie tylko po ewentualnych trasach egzaminacyjnych. Pierwszy przyklad z brzegu. Na jazde instruktor nie zabierze wogole na rondo w centrum Katowic, bo i tak egzamin sie tam nie odbedzie. I takich ulic sa setki w kazdym miescie
Jak masz ambicje porównywać się do najsłabszych to faktycznie zle nie jezdzimy! Niema się co zakompleksiać!????
Jak się ktoś decyduje zdawać prawko w takim małym ośrodku jak np N S to wiadomo że nic dobrego sobą nie prezentuje! Dla mnie to oczywiste!
Miasto gdzie zdawany był egzamin ma tu najmniej wspólnego. Albo ktoś potrafi jeździć wszędzie albo nigdzie. To ze są osoby które boją się jeździć po Katowicach, Krakowie itp to już jest inksza inkszość.
Jasne szczególnie Sosnowieś i Cabanów
Jasne. Za to z Chrzanowa, Sosnowca, Myslowic, Bedzina etc jezdza zajebiscie.
Ta w Jaworznie to chyba na karte rowerową! Bo poziom naszych kierowców jest bardzo słaby przez to że egzaminy się odbywają w takich dziurach jak np Nowy Sącz a nie w wielkich aglomeracjach!
Pozostało się nam z tego cieszyć że Cargo jest w całej Polsce znane! Chociaż kierowców mamy w większości kiepsciutkich!
Może w końcu będzie można zdawać prawo jazdy w naszym mieście.
Znane są jakieś konkretne informacje? Jaki byłby koszt skorzystania z tego placu, czy jest możliwość jazdy własnym autem?
oferta szkoleń na ODTJ udostępniona jest na stronie internetowej Akademii Jazdy CARGO -> www.akademiajazdycargo.pl ????
No to powiem tak, uczyć się jeździć w Katowicach xx godzin, a pojechać i zdawać w aucie którego się nie zna w mieście w którym się jest pierwszy raz.
roznie bywalo z terminami. W moim przypadku moglem zdawac drugi raz w ten sam dzien. Straszyli egzaminami w 2014 i Katowicami, a jakos problemu nie mialem. Wracajac do Nowego Sacza. Czy ruch maly? wcale bym tego nie powiedzial. Ronda sa, skrzyzowania tez, sygnalizacja tez. Poza tym... jezdzic 30 godzin po Katowicach i zdac w Katowicach, czy jezdzic po Katowicach 30 godzin i zdac w Nowym Saczu, w ktorym sie nigdy nie bylo. Co jest wieksza sztuka dla nowicjusza?