Reklama

Słowo na niedzielę: Czy można być dziś sprawiedliwym?

Jest sprawiedliwość Boga, jedyna i prawdziwa. Tylko On jest sprawiedliwy, jako że tylko On ma pełnię danych o nas wszystkich. Ta sprawiedliwość jest związana z całą prawdą. Bóg z miłości nas stworzył i nieskończenie każdego kocha, dlatego jest całkowicie bezstronny. Nie ma sprawiedliwości bez miłości.
Jest sprawiedliwość uczonych w Prawie doktorów. Im stróże prawa bliżej są Boga i Jego sprawiedliwości, tym lepiej dla nich i dla tych, których sprawy rozstrzygają. Jeśli rządzi zaś nimi egoizm i materializm, zaopatrzeni w wiedzę stają się najgorszymi przestępcami. Mając bowiem w ręku literę prawa, zatracili jego ducha. Ponieważ pełnią w społeczności rolę arbitrów i wzorców, ich odpowiedzialność jest zdecydowanie większa. Jezus ostrzega nas: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Jest sprawiedliwość tłumów, wyrażana krótkim – „dziś wszyscy tak robią”; - „czasy się zmieniły i dziś nikt tak nie postępuje”. Punktem odniesienia tej sprawiedliwości jest otaczający nas świat z szeroko rozumianą modą, której trzeba koniecznie ulec.

Jest też sprawiedliwość moja, budowana na zasadzie: „ja uważam”; „moim zdaniem”, Ta sprawiedliwość, powstała na subiektywnym doświadczeniu życiowym, ma na celu moje doczesne dobro i wygodę, niezależnie od tego, jaką cenę poniosą inni i jakich metod trzeba będzie użyć, aby osiągnąć własne cele.

Dziś, a może szczególnie dziś, Jezus domaga się od nas trwania w Bożej sprawiedliwości. Mamy udział w niej przez zachowywanie Bożych przykazań i to nie według swojego widzimisię, ale tak jak On to widzi. A On chce, aby nasza droga do sprawiedliwości rozpoczynała się w naszych sercach, czyli w naszych decyzjach sumienia. Zabójstwo zaczyna się w gniewie i braku przebaczenia, cudzołóstwo, w myślach nieczystych, krzywoprzysięstwo i kłamstwo w braku uporządkowanej relacji z Bogiem, Dobrem Najwyższym. To wszystko zaczyna się więc w naszych głowach i naszych sercach.

Jak przejść przez świat tak różnych ludzkich sprawiedliwości będąc umocowanym w Bożej?

Po pierwsze to codzienne rachunki sumienia. Każdy dzień to jak projekt, który powinno się mądrze otworzyć i zamknąć. Tu jest najgłębszy sens modlitwy porannej i wieczornej. Niewielu niestety to rozumie. Wieczorem zaś warto w modlitwie przeprowadzić sensowny rachunek sumienia. Warto niejako zeskanować dzień opierając się o Boże prawo i zobaczyć siebie w Jego prawdzie i Jego miłości.

Po drugie, to bezwarunkowe przebaczenie wszystkiego wszystkim. Jak się tego nie robi systematycznie, nie będzie się nigdy wolnym i sprawiedliwym człowiekiem.


Podając swoim uczniom tekst podstawowej modlitwy Ojcze nasz , Jezus akcentuje w bardzo mocny sposób przebaczenie winowajcom: … i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Mt 6,13) . Podkreślając rangę przebaczenia, dodaje z całą stanowczością: Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień (Mt 6,14-15). Rzecz więc idzie o najważniejsze – od naszego przebaczenia winowajcom (nie dobrodziejom) zależy nasza relacja z Ojcem Niebieskim (por. przypowieść o nielitościwym dłużniku Mt 18,23-35). Tak więc dotykając Bożej sprawiedliwości, dotknijmy przez przebaczenie również Jego miłosierdzia.


Ks. Lucjan Bielas
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości