Reklama

Dąbrowa Narodowa przyciąga nowych mieszkańców, ale brakuje oświetlenia i dróg asfaltowych

- Brakuje chodników, oświetlenia i bezpiecznych ciągów komunikacyjnych – zaznaczył mieszkaniec tej dzielnicy. – Ruch z rozrastającego się osiedla kumuluje się na wąskich ulicach – to najważniejsze zagadnienia, jakie przedstawił Tomasz Dubiel. W odpowiedzi wiceprezydent Łukasz Kolarczyk przypomniał, że miasto planowało sfinansować lokalne inwestycje ze sprzedaży terenów pod zabudowę wielkopowierzchniową, ale projekt zmiany planu zagospodarowania przestrzennego upadł m.in. przez sprzeciw mieszkańców i zdjęcie z obrad rady miejskiej oraz jego dwukrotne odrzucenie.

Jeśli mielibyśmy wskazać teren Jaworzna, na którym powstaje w ostatnim czasie najwięcej domów, to zapewne większość wskaże Dąbrowę Narodową. Pod koniec sierpniowych obrad rady miejskiej, głos zabrał mieszkaniec tego osiedla, Tomasz Dubiel, który wypunktował problemy, z jakimi mierzą się mieszkańcy.

Stara i nowa Dąbrowa Narodowa

Atrakcyjne ceny działek, dogodne skomunikowanie z aglomeracją sprawiają, że osiedlają się tutaj nie tylko mieszkańcy Jaworzna, ale także ościennych miast. – Nawet regionu – mówił podczas sesji Tomasz Dubiel. Jednak za dynamicznym rozwojem budowlanym nie nadąża rozwój infrastruktury. Mieszkańcy pytają, dlaczego tak się dzieje.

Reklama

- Dąbrowa Narodowa to teraz dwie części - stara i nowa dzielnica. Ta część miasta w ostatnich czasach przeżywa prawdziwy boom deweloperski. Wprowadzają się nowe rodziny z dziećmi. I to w ogóle nie dziwi, bo Dąbrowa jest ciągle bardzo atrakcyjnym miejscem pod względem zakupu domu - mówił Tomasz Dubiel.

Ciemność, brak chodników, wąskie drogi

Ten szybki rozwój ma jednak drugą stronę, można powiedzieć, że mroczną. Mieszkańcy wskazują, że nowe domy wyrastają bez bezpiecznych ciągów pieszych, oświetlenia.

– Ten rozwój nie idzie w parze z rozwojem infrastruktury. Wraz z nowymi domami nie powstają nowe, bezpieczne ciągi komunikacyjne, które zapewniłyby mieszkańcom, a szczególnie dzieciom, bezpieczną drogę do szkoły, przystanków czy osiedli. Dzisiaj w wielu miejscach Dąbrowy ludzie poruszają się po zmroku w całkowitych ciemnościach, po wąskich drogach, bez chodników, często nawet bez pobocza – podkreślał mieszkaniec.

Reklama

Wskazywał także, że ruch samochodowy odbywa się wąskimi ulicami; tu wskazał ulicę Storczyków, po której także poruszają się piesi.

– Ważnym krokiem byłoby dokończenie ulicy Jesionowej. Tam brakuje około 150 metrów, aby wyprowadzić w tę stronę ruch z osiedla, co pozwoliłoby zmniejszyć natężenie samochodów na ulicy Storczyków i wyprowadzić ruch w kierunku Osiedla Stałego – podawał konkretne propozycje rozwiązań.

Mieszkańcy apelują, radni piszą interpelacje

Tomasz Dubiel wspominał także, że jako mieszkańcy nie pozostają bierni. Składali wnioski do Jaworznickiego Budżetu Obywatelskiego o podstawową infrastrukturę zapewniającą bezpieczeństwo mieszkańców. Wspominał też o interpelacjach radnych z dzielnicy, którzy piszą je na prośbę mieszkańców. – Wiele jest odmownych, więc nie ma się co dziwić, że ludzie łapią się każdej możliwej drogi, aby zasygnalizować problemy z którymi się mierzą – wyjaśniał. - Nie można rozwijać terenów mieszkaniowych i jednocześnie zachowywać się tak, jakby liczba mieszkańców pozostawała bez zmiany. Rozwój zabudowy musi oznaczać również rozwój infrastruktury, która pozwoli mieszkańcom bezpiecznie funkcjonować – dodawał i przypominał o tym, że już od wielu lat czekają na dokończenie obwodnicy – powstanie ulicy Nowodługoszyńskiej.

Reklama

- Obwodnica za niedługo doczeka się drugiej obietnicy wyborczej. Zarymuję - obwodnica obietnica, ale nie jest to takie śmieszne dla nas, ponieważ to jest realne zagrożenie. Jeżeli ten ruch będzie dalej na Dąbrowie, jeżeli dalej auta będą podróżować po tych wąskich ulicach, to bezpośrednio stwarza zagrożenie. To nasze kolejne postulaty: dokończenie obwodnicy, budowa spójnych oświetlonych ciągów pieszo-rowerowych prowadzących przede wszystkim do szkół i przystanków. Każde z tych działań to realna poprawa bezpieczeństwa – wymieniał kolejne inwestycje, które są oczekiwane przez Jaworznian.

Nie chcą tylko krytykować. Chcą współpracy

Podkreślał, że nie chce tylko krytykować, ale chciałby wspólnego działania mieszkańców z miastem dla dobra tej części Jaworzna. Podkreślał znaczenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego, z czym wiążą się nowe miejsca pracy, a także możliwy napływ nowych osób, które będą się chciały tutaj osiedlić. – W takim przypadku Dąbrowa Narodowa jest pierwszym wyborem dla rodzin, rodzin z dziećmi, ponieważ jest bardzo blisko tego regionu, jest dobrze skomunikowana z resztą aglomeracji. JOG to szansa dla całej Dąbrowy, jeżeli chodzi o budownictwo i mieszkalnictwo i chciałbym, żebyśmy tej szansy nie zmarnowali –  tymi słowami Tomasz Dubiel zakończył swoją główną wypowiedź.

Reklama

Wiceprezydent Łukasz Kolarczyk: Tam, gdzie deweloper buduje, to powinien brać na siebie budowę dróg i oświetlenia

Do poruszanych kwestii odniósł się obecny na sali obrad wiceprezydent Łukasz Kolarczyk. Wskazał na kilka problemów, które w tej części miasta nawarstwiły się w ostatnich latach, a zaczął „od intensywności zabudowy, zwłasza deweloperskiej”. Zwracał uwagę, że w przypadku części prywatnych inwestycji to deweloperzy powinni brać na siebie ciężar budowy układu drogowego.

– W momencie kiedy mamy spółkę komunalną jaką jest JTBS, to JTBS budując swoje osiedle, buduje całą infrastrukturę, nie zaczyna od tego, że stawia domek, potem drugi, potem dolepia do niego bloczek wielorodzinny i zostawia to na jakiejś polnej ścieżce bez niczego. Część tych działek w Dąbrowie Narodowej była sprzedawana przez gminę, ale za każdym razem był postawiony warunek podstawowy dla dewelopera: wybudujesz osiedle, bierzesz na siebie budowę dróg – tłumaczył wiceprezydent Łukasz Kolarczyk.

Reklama

Przypomniał, że część dróg, zwłaszcza przelotowych, łączących jedno osiedle z drugim, jest zadaniem gminy, ale zaznaczył, że w niektórych miejscach napotykają na trudności związane z pozyskaniem gruntów pod planowane drogi. Wymaga to wykupu części prywatnych działek, a ich ceny rosną z roku na rok.

– Na śladzie drogi kilka działek jest gminnych, potem znowu kilka prywatnych, kolejne gminne. Działki na tyle podrożały będąc budowlanymi, że skupienie tego i zrobienie inwestycji to nie jest wytyczenie drogi i wylanie asfaltu, tylko tak naprawdę już operacja związana z zakupem działek, z ich scaleniem, z wypłatą odszkodowań. Tak koszt inwestycji rośnie o kolejne miliony. Mówię o tym, z czym my się zmagamy na co dzień, planując czy realizując budżet, a finalnie zapewniając  infrastrukturę i komunikację – wyjaśniał mieszkańcom i radnym.

Reklama

Mniejsze dofinansowania, więcej z budżetów gmin

Wiceprezydent odniósł się także do sytuacji finansowej samorządów oraz wygaszania rządowych programów dotacyjnych na drogi lokalne, co mocno ogranicza możliwości gminy w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych. Gdy dawniej gminy finansowały 15 procent inwestycji, teraz często miałyby to być wydatki w wysokości 50 proc. kosztów po stronie gminy i druga część z dotacji.

– Po części rozumiem, że te środki zostały skierowane na obronność, ale w pozorny sposób albo w ogóle nie trafiają do samorządów w takim odniesieniu.  Powoli nie mamy gdzie składać wniosków o fundusze na przykład na kompleksowe uzbrojenie działek w tej dzielnicy, budowy dróg, oświetlenia. Trwają negocjacje między samorządami a rządem, aby wznowić program dofinansowań – mówił Łukasz Kolarczyk.

Reklama

Dodał również, że jeśli pojawiają się programy dofinansowań, to nie dotyczą dróg lokalnych, a powiatowych i wojewódzkich.

 – Nie zaniechamy naszych działań i na bieżąco będziemy monitorować możliwe finansowanie tych inwestycji. Niestety, patrząc na przyszłą perspektywę unijną, budowa części dróg może się zaczynać od dróg rowerowych, później możemy myśleć o głównej jezdni dla atu i chodniku. Wcześniej było to zupełnie odwrotnie. Nie wiem, czy jeśli tak to pozostanie, to czy wówczas obok ścieżki rowerowej zmieści się jeszcze droga dal samochodów; i to nie jest śmieszne. Zgłaszam państwu problem, z którym się zmagamy i nie mamy powoli programów, z których można czerpać środki zewnętrzne. Podkreślam także, że nie zaniechamy inwestycji w tej dzielnicy czy w innych osiedlach, gdzie widzimy niedostatki w infrastrukturze – wyjaśniał.

Reklama

Odnosząc się do śladu Nowodługoszyńskiej wspomniał, że zrealizowano tam projekt kanalizacyjno – wodociągowy.

– Dlaczego jest wysypany szutrem? Ponieważ cały projekt, na który pozyskaliśmy pieniądze, nie zakładał tam jakiejkolwiek nadbudowy. W drodze negocjacji wytoczyliśmy kolejny ślad, którego część jest uczęszczana i da się jeździć, a część jest zamknięta. W przyszłości czeka nas pozyskanie funduszy na budowę, ale nie będzie to proste – zaznaczył wiceprezydent.

Nie było zgody na tereny mieszkaniowe; brakuje funduszy

Mieszkaniec zaapelował o to, aby część funduszy ze sprzedaży działek, których właścicielem jest gmina, a które następnie są zabudowywane, przeznaczyć na budowę oświetlenia i poprawę bezpieczeństwa.

Reklama

- Czy w momencie planowania sprzedaży działek gminnych pod zabudowę nie można było części uzyskanych środków zarezerwować na budowę infrastruktury? Czy my musimy się prosić o pieniądze – pytał na koniec Tomasz Dubiel.

Wiceprezydent Jaworzna przypomniał o niezrealizowanych planach zagospodarowania terenu w Dąbrowie Narodowej, które w przeszłości miały przynieść miastu środki na lokalne inwestycje ze sprzedaży gruntów pod zabudowę wielkopowierzchniową. Projekt ten spotkał się wówczas ze zdecydowanym sprzeciwem mieszkańców, którzy w obawie o wycinkę protestowali przeciwko oddaniu pod siekierę tamtejszych lasów.

Reklama

– Słucham co pan do mnie mówi i starałem się odpowiedzieć tak jak to wygląda z poziomu zarządzania miastem, ale ja sobie przypominam taką deklarację i trzy razy składany projekt zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla pewnego terenu w Dąbrowie Narodowej pod zabudowę wielkopowierzchniową. Wtedy padła taka deklaracja, że za sprzedany teren zrobimy realizację w Dąbrowie Narodowej. Pieniądze z tego terenu zostałyby w Dąbrowie Narodowej. Przypominam, dwa razy plan został odrzucony, a raz wycofany – podsumował Łukasz Kolarczyk.

Aktualne informacje o tym, dlaczego do tej pory nie ukończono obwodnicy Dąbrowy Narodowej, możecie przeczytać w artykule "Miała być nowa droga, ale brakuje pieniędzy. Co dalej z ul. Nowodługoszyńską?"

Na której ulicy i w jakiej dzielnicy najbardziej brakuje chodników i latarni? Ruch z nowych osiedli dusi wąskie uliczki w Waszej dzielnicy? Jak Wy radzicie sobie z codziennym dojazdem i wyjściem pieszo z domu? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzu.

 

 

Co jest największym problemem na rynku mieszkaniowym w Jaworznie?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/09/2026 16:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości