Reklama

Dawni jaworznianie - Antoniego Bednarczyka wspomina Katarzyna Roczkalska

Domy Jaworzna rozciekawiają, te stare, budowane w latach przedwojennych, remontowane z pokolenia na pokolenie. Ankrowane, przerabiane. Wchodzące w XXI wiek już unowocześnione. Pierwsi mieszkańcy tych domów wciąż żyją w pamięci wnuków, prawnuków. Mają dusze rodzinne domy, i mają wspomnienia z najwcześniejszego dzieciństwa kolejnych pokoleń.
[caption id="attachment_182957" align="aligncenter" width="343"] Katarzyna Roczkalska[/caption]

O swoim pradziadku Antonim Bednarczyku, w telewizyjnym cyklu: DAWNI JAWORZNIANIE, opowiedziała jego prawnuczka Katarzyna Roczkalska. Mieszka w domu, który on, w roku 1926 wybudował. Tam spędziła swoje pierwsze lata. Ma przed oczami pradziadka Antoniego w okularach, czytającego gazety. Zachowały się do dziś niektóre egzemplarze np. „Gazeta Krakowska” z 1963 roku z artykułem o śmierci Jana XXIII, sanacyjne dodatki z „Kuriera Codziennego”. Zapamiętała prababcię Annę, czyszcząca wagę i moździerz, szorującą drewnianą podłogę. Truskawki ze śmietaną pachnące, jak nigdy już w jej dorosłym życiu. Zapach jabłek i gruszek, zmagazynowanych na strychu. Niezwykle smakowały w zimowy czas. Ogród bogaty w owoce. Kwaśne mleko w kamiennym garnku. Wielki, ręczny magiel - stojący w piwnicy - całkiem niedawno oddany do muzeum.


Miała kilka lat, kiedy umarł pradziadek, niewiele o nim wiedziała. Do czasu aż odnalazła na strychu - wśród wielu książek, czasopism, map - rękopiśmienne wspomnienia pradziadka Antoniego Bednarczyka. Opisując swoje życie, precyzyjnie i z talentem, rozbudził u prawnuczki ciekawość, aż tak, że zafascynowana jego wojennym losem wybrała się po latach, z wycieczką na Syberię.

Reklama

Urodziła się Katarzyna Roczkalska też w czerwcu, jak Antoni Bednarczyk, tylko o siedemdziesiąt sześć lat później. Zadbała o ocalenie wspomnień pradziadka. Znakomicie napisane i docenione przez Wydawnictwo „Śląsk”, obecnie czekają na publikację.


Rozmawiałam z panią Katarzyną Roczkalską, zainteresowana i Jaworznem czasów austriackich, i bogatym w wydarzenia losem jej pradziadka. Na pytanie: co pomagało mu pokonywać przeciwności losu? Odpowiedziała, że modlitwa, samodyscyplina. Był człowiekiem głębokiej wiary.
Barbara Sikora

Reklama

ANTONI BEDNARCZYK


urodził się 14 czerwca 1881 roku w Jaworznie, zmarł 25 listopada 1966 tamże. Był synem Franciszka Bednarczyka i Anastazji z domu Hermanow. Miał pięciu braci: Franciszek, Władysław, Aleksander, Szymon, Kazimierz oraz trzy siostry: Maria, Józefa, Balbina. Uczęszczał do sześcioklasowej Szkoły Ludowej; rodziców nie było stać, aby wysłać pierworodnego na naukę do Krakowa. W Jaworznie uczył się w płatnej szkole niemieckiej, utworzonej przy kopalni dla dzieci urzędników i „dzieci robotników z dobrą marką”.W wyniku rocznej choroby naukę przerwał w efekcie odmówiono mu powrotu do tej szkoły. Pracował dorywczo przy sadzeniu drzew, i krótko w kamieniołomach. Chciał zostać ślusarzem, w Bielsku miał uczyć się tego zawodu, opłata była za wysoka. Terminował w żydowskim zakładzie szewskim w Jaworznie, a na apel kopalni zgłosił się do ośnieżania torów.

Reklama

Kiedy skończył 15 lat, podjął pracę w kopalni „Jacek Rudolf”. Zaczynał od smarowania wózków, przebierania węgla, wożenia kamienia. Był palaczem w szybie wydobywczym. Uczy się, zdawał egzaminy. Z czasem obsługiwał motor elektryczny, został maszynistą. Pracował także w kancelarii kopalni, przepisując zlecone materiały.


W 1899 roku został powołany do służby wojskowej w Krakowie. Po dwóch latach powrócił do pracy w kopalni. 18 stycznia 1908 poślubił Annę Demanego. Ślubu udzielił ks. dziekan Stefan Skoczyński. 2 sierpnia 1914 roku wyruszył na I wojnę światową. 24 października dostał się do rosyjskiej niewoli. Podróż na Syberię trwała do 16 listopada. Zakwaterowany został w Tiumeniu, tam razem z innymi jeńcami odnawiał kościołek katolicki. Potem wieś Malkowa i Łoga. 14 maja 1918 wyruszył w drogę powrotną do domu. W Smoleńsku uwięziono go w łagrze, uciekł, dotarł do stacji Orsza. Już 10 lipca 1918 walczył na froncie włoskim. 26 listopada wrócił do Jaworzna. Na Pechniku wybudował dom; pięć izb, sień, duży strych, wysoka piwnica. Doczekał się piątki dzieci: Józef, Elżbieta, Janina (zmarła w dzieciństwie), Antoni, Franciszek.

Reklama



[caption id="attachment_182959" align="aligncenter" width="737"] Antoni Bednarczyk w ogólnopolskiej pielgrzymce. Rzym 17 kwietnia 1938 roku, kanonizacja bł. Andrzeja Boboli.[/caption]

W roku 1938 uczestniczył w ogólnopolskiej pielgrzymce do Rzymu, pojechał na kanonizację bł. Andrzeja Boboli. W grudniu 1945 roku Ministerstwo Przemysłu, przyznało mu Dyplom Honorowy w dowód uznania za 40-letnią wytrwałą pracę w polskim przemyśle węglowym. Całe zawodowe życie związał z górnictwem.




[caption id="attachment_182958" align="aligncenter" width="640"] Dyplom honorowy Ministerstwa Przemysłu[/caption]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości