W sobotę - 20 kwietnia - zaproszono mnie do Kościoła Zielonoświątkowców na koncert Chóru Gospel "Z Miłości". Koncert odbył się w Zborze Betel, w Jaworznie przy ulicy Leśnej. Sala pełna. Serdeczność, uśmiechnięci ludzie. Taka radość chwili i pewność w ich śpiewie, że w trudnych sprawach nie zostanie się bez wsparcia. Boga, ludzi. [caption id="attachment_321661" align="aligncenter" width="2560"] Chór Gospel "Z Miłości" w jaworznickim zborze[/caption]
W nastroju wciąż przedwyborczym, w ciszy agitacyjnej wciąż pulsowały we mnie odczucia oburzenia, że propaganda może być aż tak podła, haniebna. Byle stołek utrzymać, a zachwiany uruchamia instynkty wręcz dzikie. Taki obraz widniał w internecie, w telewizji.
W sali modlitwy zapewne w ich kaplicy spotkałam wielu znajomych: „zapraszamy do nas” - usłyszałam. Chwila wytchnienia wciąż żywej nadziei w zwycięstwo dobra — była, jest mi potrzebna.
Chór Gospel „Z miłości” głosił ewangelię, dobrą nowinę. Publiczność reagowała oklaskami, rytmicznym wczuwaniem się w muzykę. Dwie godziny odprężenia, radosnej solidarności.
Wysłuchaliśmy także o Bartymeuszu, uczniu Chrystusa, który odzyskał wzrok, przejrzał.
Po koncercie mogliśmy nabyć płytę, dochód z płyty zasili konto hospicjum jednego z miast.
Barbara Sikora
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze