Policjanci z Jaworzna interweniowali dwa razy w sprawie kradzieży tego samego samochodu. Jak się okazało, złodziejem w obu przypadkach był... ten sam mężczyzna. Za kradzieże i inne popełnione przewinienia grozi mu nawet 10 lat więzienia. Pierwsza informacja o kradzieży wpłynęła do jaworznickiej komendy w styczniu. 39-letni złodziej ukradł spod bloku otwartą toyotę z kluczykami w środku. Jak potem zeznał, samochodem chciał pojechać na randkę do Częstochowy, jednak na wysokości Dąbrowy Górniczej porzucił pojazd, kiedy ten doznał awarii. Toyota została odnaleziona tego samego dnia przez policjantów i wróciła do właściciela.
Sytuacja jednak powtórzyła się zaledwie dwa miesiące później, w marcu. Jak się okazało, złodziej po raz kolejny ukradł ten sam samochód. Tym razem powodem kradzieży miała być chęć udania się na przejażdżkę z kobietą. I tym razem samochód został porzucony - złodziej miał zauważyć kule rehabilitacyjne, które leżały na tylnym siedzeniu, i, jak stwierdził, "ruszyło go sumienie", gdyż z pojazdu mogła korzystać na co dzień osoba niepełnosprawna. Pojazd tego samego dnia został odnaleziony i ponownie wrócił do właściciela.
Tym razem złodzieja udało się ująć, jak również odzyskać kluczyk do pojazdu. Jak się okazało, 39-latek posiadał na swoim koncie podwójny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
[caption id="attachment_317477" align="aligncenter" width="899"] Zabezpieczony kluczyk do auta. | Fot. Komenda Miejska Policji w Jaworznie[/caption]
Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty popełnienia następujących przestępstw: kradzież pojazdu, kradzież pojazdu z włamaniem i dwa za prowadzenie pojazdu w trakcie trwania zakazu. Grozi mu do 10 lat więzienia.
fot. KMP Jaworzno
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze