Reklama

FestiwaLove ATElier – pierwsza odsłona, czyli „energia pomiędzyludzka”

FestiwaLOVE ATElier. Lato pod Płaszczką to cykl letnich koncertów. Tytuł mówi sam za siebie, Ameryki nie odkryjemy – organizatorem wydarzenia jest ATElier Kultury, miejscem wydarzenia – Płaszczka.

Pierwsza odsłona odbyła się w niedzielę 5 lipca. Aura pokrzyżowała plany organizatorowi i w efekcie koncert przeniesiono na scenę przy ul. Mickiewicza. Tam zaprezentowały się Teatr Oddzielny i Teatr Pomiędzy prowadzone przez Annę Korczyk. Zaproponowano fragmenty spektakli obydwu teatrów, czyli zrobił się z tego taki koncert „the best of...”. Było nieco refleksyjnie, publika pewnie popadła w niejaką zadumę, choć lato nie sprzyja takim ambitnym teatralnym analizom.

Anna Korczyk kłopotu z wyborem repertuaru koncertu nie miała. Na afiszach obydwu teatrów wystarczająco dużo spektakli, nic tylko wybierać z nich fragmenty i inteligentnie połączyć je w całość.

Reklama

- Gdy mam coś zrobić, siadam i zaczynam pierwsze zdanie – mówi Anna Korczyk. - Już mam całość w głowie. Zaczęłam od bajki dla dorosłych i skończyłam bajką, którą napisał Krzysztof Kamil Baczyński. Zakończyłam potem baśnią, bo każdy z nas ma swoją baśń, toczy swoją baśń i stąd takie zakończenie, życzenia dla widzów, żeby baśń każdego z nas miała szczęśliwe zakończenie. Problemy różnego rodzaju i miłość, śmierć i wojna i zabawa i zabawa w życie i bal, a więc życie i jego aspekty. Tak można zamknąć całość tego spektaklu, który jednocześnie jest wędrówką po kilku moich autorskich spektaklach.

Podobnie jak publika aktorzy dali się ponieść różnorodnym emocjom, wszak nie wypada im być soplami lodu, przynajmniej na scenie nie wypada.

Reklama

Kinga Jędrzejek zaprezentowała piosenki Maanamu. - Piosenki ogromnie wzruszające, z głęboką treścią i wykonałam je naprawdę z prawdziwym przekonaniem, że trafią do odbiorców – mówi pani Kinga.

Dla Julii Lofek ten spektakl wiązał się z innym emocjami, niż te przed premierami poszczególnych sztuk. 
- Ten spektakl był wyjątkowy. Miał w sobie coś niezwykłego, coś czego tak naprawdę nie miał żaden inny spektakl – objaśnia pani Julia. - Każdy spektakl serwował nam inne emocje w tym momencie i mieliśmy taką mieszankę. Na przykład w mojej scenie w Kopciuchu, który pokazywał samotność, pokazywał historię dziewczynki z domu dziecka. Z drugiej strony widzieliśmy też na przykład marzenia, które były niezwykłe, to można było się rozmarzyć. Mogliśmy zobaczyć przede wszystkim miłość, było dużo miłości, było tańce, mogliśmy zobaczyć śmierć w bikini, więc również były elementy grozy. Tak też emocje były naprawdę różne.

Reklama

Kamil Gałuszka zaśpiewał jeden z utworów Maćka Maleńczuka „Tango libido”. - Jest to utwór, który tak naprawdę odnosi się do energii pomiędzyludzkiej w przypadku najczęściej, że tak powiem, relacji mężczyzny z kobietą – mówi pan Kamil.


Weronikę Trzcińską ten koncert odwołał do przeszłości. - Ten koncert wywołał głównie taką nostalgię, bo jednak było pomieszane i radości, i smutku, i tak naprawdę ciężkich przeżyć, ale jednak do tego też była taka nutka, że trzeba korzystać z życia, bo strasznie szybko mija. Tak samo właśnie jak w mojej piosence „Niech żyje bal”, pokazuje, żeby korzystać z życia, bo te chwile mijają i nie ma, że odwołujemy coś i czekamy, nie wiem zrobię to jutro, tylko trzeba robić to dzisiaj, bo może jutra nie być po prostu – wyjaśnia pani Weronika.

Reklama

Małgorzata Kłos również mówiła o nostalgii. - Spektakl wywołał we mnie uczucia na pewno nostalgii, bo graliśmy stare spektakle, za którymi cały teatr i ja włącznie tęsknię bardzo – mówiła pani Małgorzata. - Na przykład były utwory Republiki, kocham Republikę, tak samo Maanam. Przypomniało mi się jak to jeszcze było rok, dwa lata temu, kiedy dopiero zaczynaliśmy wystawiać te spektakle i kiedy uczyliśmy się. Ja na przykład jako osoba byłam na całkowicie innym poziomie aktorskim i wokalnym i wspaniale jest do czegoś takiego wrócić.

Tak więc spektakl tych dwóch teatrów był udaną próbą połączenia emocji skrajnych, choć mogłoby się wydawać, że lato to wyłącznie czas laby i odrzucenia wielkich poważnych życiowych rozważań. Ale nie, nic w tym spektaklu nie zgrzytało, a tematy dobrano umiejętnie. Latem też czasami człowiek musi sobie pomyśleć.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/07/2026 08:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości