Reklama

Fundacja mój Czas dla Seniora - 12 lat dobrodziejstw

Czas dla każdego seniora biegnie indywidualnym rytmem. Dobrze jest, gdy ten czas dosłownie nie zamyka się jedynie w domach, w fotelach i w kapciach. Dobrostan seniora to przede wszystkim jego przyjazne relacje z rodziną i przyjaciółmi. Tutaj do akcji wkracza Fundacja mój Czas dla Seniora im. Wandy i Józefa, która od 12 lat proponuje seniorom ciekawy, nietuzinkowy sposób wspólnego spędzania czasu.

Za całe to dobrodziejstwo odpowiada prezes Fundacji Renata Talarczyk i jej wolontariusze. Fundacja świętowała 12 urodziny oryginalnie, jak to tam mają w zwyczaju. 
Przy stoliczkach w parach siedzieli seniorzy, którzy miejsca te losowali, tak żeby mogli ze sobą porozmawiać. Te 12 lat to czas różnorodnych spotkań, wydarzeń, podróży, to czas nienudnawy, nadający sens codzienności seniorów.

- Udało się to, że nadal mam piękne miejsce, gdzie mogę gościć przeróżne osoby – mówi Renata Talarczyk - a są to i szkoła muzyczna, i dzieci z przedszkola, i młodzież z liceów, i radni, i władze, i zwykli ludzie, którzy tu mieszkają w Jaworznie, czy to są seniorzy, czy młodzi, trudno wymienić, ile tu było inicjatyw, co tu się dzieje.

Reklama

W tych działaniach zdarzały się pewne kłopoty i rozczarowania. Pani Renata mówi, że to brak docenienia, że takie miejsce powstało. Czasem to zawiść a nie dobroć. - Staram się tutaj tworzyć atmosferę, żeby było miło, przyjemnie i żeby nadal gościł duch radości, żeby nadal obowiązywała zasada ”Człowiek dla człowieka” – mówi pani Renata. - Mamy cykl „Seniorzy wśród nas”, żeby opowiedzieli o swoich pasjach, zainteresowaniach, czy to jest muzyka, czy malarstwo, cokolwiek, żeby o tym opowiedzieli i byli w roli głównej. Dla młodych mamy spotkania pt. „Młodzi wśród seniorów”. Gościliśmy tu kilka osób, które przedstawiły swoje pasje. Teraz zaczynam trzeci cykl, najważniejszy „Moje życie”. Będę poruszać przeróżne tematy.

Reklama

Wśród odwiedzających Fundację jest m.in. Alicja Dudek, która mówi: to jest nie dom, tylko to jest miłość. Dom daje miłość. Ja jestem od początku, od pierwszego dnia, jak fundacja zaistniała i nie jest ważne pomieszczenie, nie są ważne firanki, piękny wystrój, ale jest bardzo ważny ten, kto w tej fundacji jest, a jest Renia.

Pani Hania mówi, że Fundacja daje jej bardzo dużo. - Tu jest bardzo fajnie, mamy zajęty czas, musimy wyjść z domu i tu jest bardzo miła atmosfera, Renia się bardzo stara – uzasadnia.

Reklama

- Przede wszystkim mam gdzie spędzić czas w miłym towarzystwie – mówi o Fundacji pani Elżbieta. - Bardzo jestem wdzięczna koleżance, której tu dzisiaj nie ma pani Grzybek, że mnie tutaj do tej Fundacji ściągnęła. Tu się zawsze coś dowiemy, pośmiejemy się, pożartujemy, jest przyjemnie.

- Fundacja dużo mi daje, bo jestem samotna, a właśnie tutaj jestem między ludźmi – mówi pani Stanisława – bardzo się z tego cieszę.

Pani Maryni Fundacja daje dużo ciepła, dużo wiedzy, rozszerza horyzonty. - Poznaję nowych przyjaciół, nowych znajomych i przede wszystkim jest to takie miejsce, gdzie człowiek wspaniale odpoczywa, relaksuje się i ucieka od swoich zmartwień, od swoich kłopotów. Tutaj jest inny świat – dodaje pani Marynia.

Reklama

Pani Barbara na pytanie o to, co daje jej Fundacja odpowiada, że „nie da w ogóle powiedzieć i określić tego jednym zdaniem”. - Nie jestem z gatunku tych męczących ludzi, to znaczy, którzy ciągle coś mówią, mówią, ale czasami sama ta cisza w domu jest uciążliwa – mówi. Fundacja pozwala jej z tą uciążliwą ciszą walczyć.

Od pierwszej chwili jest w Fundacji pani Krysia, która trafiła tutaj po żałobie. - Taka byłam zalękniona, ale tutaj przyszłam, ożyłam. Tu były rozmowy, cenię sobie to miejsce.
- Wyjdę z domu, muszę się ubrać, przyszykować, spacerek sobie zrobię, bo mam dosyć kawałeczek – mówi pani Helena. - No i posiedzę z ludźmi.

Reklama


- Bardzo lubię tu przychodzić – mówi pani Barbara - bo w domu się siedzi samemu. Tutaj zawsze jest spotkanie, zawsze jest inaczej. A towarzystwo jest niby to same, ale już my się tu poznaliśmy, z koleżankami jest przyjemnie porozmawiać i posiedzieć razem, bo tak to człowiek by zgnuśniał w domu.

W tych 12 latach w Fundacji zawiązały się najprawdziwsze przyjaźnie, trudno tego czasu nie doceniać, życie seniorów nabiera w Fundacji nowych barw, nowego wymiaru. Staje się ciekawsze, dobrze, że mają panią Renię. Sto lat – drodzy Państwo.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/12/2025 12:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama