Reklama

Getin Bank ich skrzywdził

AWAP
10/04/2014 16:25
Pan Kamil był od paru lat klientem Getin banku z siedzibą na "Kociej". Swoje pieniądze zanosił tylko do banku, nie trzymał ich w „skarpecie”. W 2011 roku skończył mu się termin lokaty i odwiedził bank na „Kociej”.

Tu spotkała go miła niespodzianka. Pan Przemysław N. - jeden z pracowników banku – cichym głosem zaproponował mu pomnożone po zakończeniu terminowej lokaty pieniądze zaprząc do jeszcze większej pracy. Oczywiście dla uzyskania jeszcze większego tempa pomnażania zysków.

Przemysław N. poinformował go, że metody, które stosował pan Kamil do tej pory są archaiczne. Jego ściszony głos sprawiał wrażenie, że pracownik banku dzieli się z panem Kamilem najbardziej poufną wiedzą, zarezerwowaną tylko dla wtajemniczonych klientów tylko tego - jedynego banku. Pracownik zaproponował mu kilka nowych produktów.

Gdy pan Kamil spytał o umowę i regulamin pokazano mu kupę stron do przeczytania i zasugerowano szczegółowe wytłumaczenie na kartce. Na pytanie, czy w umowie są jakieś haczyki – usłyszał, że nie ma żadnych.

Pan Kamil trzymający na lokatach pieniądze nie raz, zdecydował się na lokatę „Kwartalne Zyski” i w niej ulokował 200 tys. zł a resztę na zwykłej lokacie.

Trzy lata później, w 2014 roku pan Kamil zgłosił się do naszej redakcji mocno zaniepokojony faktem, że prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Getin Bank wielomilionowe kary, między innymi za kupiony przez niego produkt. Przed przyjściem do nas zapoznał się głębiej z problemem, który dotknął mieszkańców całej Polski. Świnoujście, Częstochowa czy Ostrów Wielkopolski - to miasta, gdzie klienci Getin Banku, czując się przez niego oszukani postanowili odzyskać ulokowane w tym banku pieniądze. We wspólnym działaniu w większości przypadków im się to udało.

W rozmowie z nami Dyrektor Biura Public Relations Getin Noble Bank Wojciech Sury stwierdził, że bank nie ma sobie niczego do zarzucenia i oświadczył, że bank nie zgadza się z decyzją UOKiK i będzie się od niej odwoływał. Zaś każdy klient, który czuje się pokrzywdzony może złożyć reklamację, która będzie rozpatrywana indywidualnie.

Problem jest doskonale znany Krystynie Banasik, Miejskiemu Rzecznikowi Praw Konsumenta. Stanowisko rzecznika opublikujemy już jutro na portalu jaw.pl.

Jaworznianie - pokrzywdzeni przez Getin bank postanowili w podobny sposób zaprząc się do wspólnego działania na rzecz odzyskania pieniędzy. W ubiegłą środę zebrało ich się w naszej redakcji dziesięcioro. Każdy z nich stracił od kilku do kilkuset tysięcy złotych. Mamy też kolejne telefony od osób pokrzywdzonych przez bank. Następne spotkanie odbędzie się 11 kwietnia o godz. 17.00, na które szef nowo powstałej grupy pokrzywdzonych przez Getin Bank – pan Grzegorz serdecznie zaprasza.

[vc_facebook type="standard"]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mayki@portal - niezalogowany 2014-04-11 19:36:33

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103090,15759863,Wyplacila_z_banku_wylacznie_swoje_pieniadze__A_bank.html#BoxSlotII3img

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ventas@portal - niezalogowany 2014-04-11 11:20:10

    U mnie było podobnie. Ten sam pracownik zwyczajnie mnie oszukał, proponując Pareto. Gdy powiedziałem mu, że nie mam zamiaru zobowiązywać się na długoterminowe umowy, zwłaszcza z miesięcznymi wpłatami. Przemysław N. odrzekł, żebym się nie martwił, bo w KAŻDEJ chwili mogę z tego zrezygnować, ale szczerze to się mało opłaca, bo zyski (porównywalne do lokat) będą dopiero po 3 latach, a prawdziwie duże po 5. Przez parę miesięcy wpłacałem normalnie pieniądze. Pierwsze ostrzeżenie przyszło, gdy chciałem dowiedzieć się, ile posiadam pieniędzy. Dowiedziałem się od Przemysława, że nie wiedzą i dopiero za 3 latach będę mógł to sprawdzić. Wtedy zdecydowałem się rozwiązać umowę. Wyszło na jaw, że przy wcześniejszej rezygnacji pobierają opłatę w wysokości 99%!! A ja z paru tysięcy otrzymam ok. 100 zł... Gdy przytoczyłem temu złodziejowi jego własne słowa, odpowiedział ze złośliwym uśmiechem "no przecież mówiłem, że się nie opłaca. Musi pan poczekać chociaż te 3 lata, żeby wybrać 60%". Zrezygnowany nadal wpłacałem pieniądze i czekałem. Po 3 latach okazało się, że znowu zostałem oszukany. Wybrać, owszem, mogłem, ale procent jedynie z niewielkiej części pieniędzy, które spoczywają na koncie, ponieważ większość cały czas krąży "zarabiając" i do nich nie ma dostępu... Kierowniczka banku moje zażalenia na zwykłe kłamstwa Przemysława N. podsumowała "To jest słowo przeciwko słowu. Zresztą ten pan u nas już nie pracuje". Gdy poszedłem do niej następnego dnia, wmawiała mi, że dzień wcześniej mówiłem jej zupełnie co innego - że byłem świadom warunków umowy... Tego było już za wiele. Wypisałem się z banku, nie chcąc mieć nic wspólnego z tymi złodziejami. Straciłem "jedynie" ok. 7-8 tyś. ....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mayki@portal - niezalogowany 2014-04-10 18:17:27

    grupa getin to jeden wielki wał. każdy kontakt z ich strony kończy się kłamstwem. taki standardzik :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama