Ryk silników, pisk opon i drażniący zapach spalin kojarzyć może się albo z torem wyścigowym, albo… z głównymi arteriami miast. Nie inaczej jest w Jaworznie. Od pewnego czasu z „głośnym problemem” mierzyć muszą się mieszkańcy ulicy Grunwaldzkiej. Wszystko przez… entuzjastów samochodowych modernizacji.
Teoretycznie stojące tuż przy ul. Grunwaldzkiej ekrany akustyczne powinny drażniący dźwięk ograniczać. Niestety, w praktyce nie działa to tak dobrze, jak zakładali projektanci.
A co na to przepisy? W końcu każdy element samochodu i każda modernizacja powinny przejść stosowne badania, dopuszczające je do użytku. Z tym pytaniem udaliśmy się do jednej z jaworznickich stacji kontroli pojazdów.
Wniosek? Jeśli ktoś chce mieć głośny tłumik to i tak będzie go miał I nawet badanie diagnostyczne jakoś uda się w tym pominąć. A że najpierw słychać, później widać… no cóż… podobno o to właśnie w tym chodzi! Na szczęście nie wszystkim.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze