Futsalowcy KS Energetyk pokonali na własnym boisku KS Gredar Przewozy Futsal Team Brzeg 7:6. Jaworznianie do przerwy przegrywali 3:1, ale zdołali się podnieść.
Goście przed tym spotkaniem byli zdecydowanym faworytem meczu. Świadczy o tym choćby fakt, że w ostatniej kolejce pokonali u siebie lidera tabeli, który do tej pory nie zaznał porażki.
Od pierwszych minut gra była bardzo nerwowa. W piątej minucie na 0:1 strzelił Schwarz, który wykorzystał niedokładnie rozegrany aut. Trzy minuty później było już 0:2, po rzucie karnym (piłka przypadkowo nabiła Jaromina w rękę w polu karnym). Przegrywając dwoma bramkami jaworznianie rzucili się do odrabiania strat, ale dobrze dysponowany bramkarz gości nie dopuszczał do straty gola. Odpowiedzieli za to zawodnicy Gredaru, którzy w 16. minucie zdobyli bramkę na 0:3. Pół minuty później na 1:3 strzelił Jaromin i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.
W drugiej odsłonie Energetyk próbował zdobyć bramkę kontaktową, ale naszym zawodnikom brakowało szczęścia w wykończeniu akcji. Dopiero w 33. minucie udało się. Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali mogli oglądać prawdziwy grad goli. Zaledwie minutę później goście podwyższyli na 2:4. Reakcja Energetyka była natychmiastowa i gola kontaktowego strzelił Kaźmierczyk, a minutę później zabłysnął Kowalski, który w kilkadziesiąt sekund trafił dwukrotnie i dał „Energetycznym” prowadzenie 5:4. Chwilę później na 6:4 trafił Sędrzak. Riposta gości była natychmiastowa i po bramce Jaworskiego było już 6:5. W 37. minucie na 7:5 podwyższył Kaźmierczyk, a wynik spotkania na 7:6 dla gospodarzy ustalił Boczarski.
Kolejne spotkanie KS Energetyk zagra w czwartek o godzinie 21:45 z WLKS Kmicic Złote Arkady AJD Częstochowa.
Komentarze